Zespół Happy End zagrał na happy end

DSC_2494

Od stycznia 1975 roku do późnego popołudnia 29 listopada 2015 roku minęło zaledwie 40 lat. Dla publiczności zgromadzonej w sali koncertowej Copernicus Center to kilka godzin dobrej zabawy.

Rewia? Tak! Show? Tak! Lecz wbrew zapowiedziom na pewno nie był to koncert pożegnalny! Happy End, zespół z czterdziestoletnim bagażem dorobku dał na scenie czadu. Swymi walorami audio-wizualnymi przewyższając niejeden polonijny projekt muzyczny czy filmowy, udowodnił kto ma klucze do marketingowego sukcesu na rynku w Chicago.

Jeśli był w Chicago człowiek nieświadom tego, jak mieli na imię właściciele historycznego już klubu pod nazwą DiDi, po niedzielnym koncercie, zapewne nie już wątpliwości. Danusia i Zbyszek Nowak to duet wyjątkowy. Dla zgromadzonej publiczności zagrali i zaśpiewali przeboje, które, pamiętane nie tylko przez fanów, wciąż wywołują łezkę w oku: „Ballada o Marii Magdalenie”, „Ja Cię kocham, a ty śpisz”, „Mucho te quiero mucho” i oczywiście przebojowe „Jak się masz kochanie?”

Był to koncert pełen niespodzianek, nagłych zwrotów akcji i muzyki z minionych dni. Pierwszą z nich okazało się gościnne uczestnictwo gitarzysty z pierwszego składu grupy, Jacka Pogorzelskiego. Wystąpiła z nim jego żona, wywołując burzę oklasków. Podczas całego koncertu Danusi i Zbyszka Nowaków towarzyszył im zespół Orient Band. Kolejną niespodzianką okazały się ponowne zaręczyny głównych bohaterów wieczoru z wyświetlaną fotograficzną prezentacją.

Zespół Happy End rozpoczął swą działalność w Łodzi w roku 1975. Wylansował jeden z największych przebojów „Jak się masz kochanie”. Zespół występował i zdobył wiele nagród w takich krajach Europy jak Czechosłowacja, Finlandia, NRD, Norwegia, ZSRR i Szwecja. Występował w polonijnych ośrodkach w Kanadzie i USA. Grupa pojawiła się także na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. W roku 1979 zespół zmienił swój skład i wkrótce się rozwiązał. W stanie wojennym nie zagrał ani jednego koncertu. Nowakowie w roku 1983 wraz z synem wyemigrowali na stałe do Chicago, gdzie otworzyli salę bankietową DiDi występując w niej pod nazwami Duo Happy End oraz Zbyszek & Danusia Happy End reaktywowali zespół w roku 1988. Zaliczani są do muzycznego stylu pop-rocka. W pierwszych latach swej wielkiej kariery idealnie wypełnili przestrzeń, która powstała między szybko rosnącym nurtem disco-polo a polskim rockiem końca lat ’70.

Tekst i zdjęcia: Dariusz Lachowski

  • DSC_8408
  • DSC_8371
  • DSC_8361
  • DSC_8339
  • DSC_8279
  • DSC_8251
  • DSC_8190
  • DSC_8185
  • DSC_8182
  • DSC_8180
  • DSC_2670
  • DSC_2628
  • DSC_2553
  • DSC_2494
  • DSC_2409
  • DSC_2283
  • DSC_2277
  • DSC_2272
  • DSC_2258
  • DSC_2159
  • DSC_2130
  • DSC_2126
  • DSC_2117
  • DSC_2096
  • DSC_2085
Categories: Polonia

Comments

  1. Angel
    Angel 6 grudnia, 2015, 16:43

    Studio Jump zrobilo najwieksza I najwspanialsza „robote” dziewczyny byly najlepsze…..wspaniale tanczyly….ich uklady choreograficzne cudowne….I to dzieki Wam Pani Ewo….. Szkoda ze dziennikarze tego nie napisali. A takze sam Happy End nie dal zadnego sprostowania do tego artykulu. Widac kolejny raz kazdy mysli o sobie…..I glowni wykonawcy zapomnieli o Dziewczynach pod kazdym wzgledem…….zalosne ale prawdziwe. A one daly z siebie wszystko I tanczyly na calym ich koncercie !!!!!!!!!

    Reply this comment
  2. Angel
    Angel 6 grudnia, 2015, 16:45

    Malo tego z tego co sie orientuje to Happy End wcale nie zaplacil dziewczynom z Jumpu. Troche nie fair zgarneli pieniadze za koncert ….byla pelna sala…..policzyc sobie za kazda osobe……chyba mozna sie dorobic. Szkoda dziewczyn tyle czasu poswieconego, tyle prob I wysilku I przyslowiowego zlamanego dolara nie dostaly. Chyba to nie w porzadku jest. Kariera kariera ale mogli zaplacic im. No ale widocznie tak sie ludzie dorabiaja…..na mlodych dziewczynach. Nie ladnie oj nie ladnie Happy End ……” ladnie” piszac !!!!!!!!!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*