Zamieszanie u budowlańców. Prezes PACBA odwołany

1 4

fot.123RF Stock Photos

Organizacja zrzeszająca polonijnych przedsiębiorców budowlanych wydała 1 lipca lakoniczny komunikat prasowy, w którym informuje o zmianie na stanowisku jej prezesa. Okazuje się, że za skąpą w treści wiadomością stoi złożony problem w zarządzie polonijnego stowarzyszenia.

Zacznijmy od treści zawiadomienia, które trafiło do naszej redakcji: „Dnia 11 czerwca 2016 roku na nadzwyczajnym zebraniu Stowarzyszenia Polsko-Amerykańskich Kontraktorów i Budowniczych (Polish American Contractors Builders Association, PACBA) zawieszono w funkcji prezesa Adama Grabowskiego. Obecnym prezesem PACBA jest Mark Grzymala. Zarząd PACBA”− przeczytaliśmy.

O komentarz poprosiliśmy zainteresowane strony: nowo wybranego prezesa Marka Grzymalę, jego poprzednika Adama Grabowskiego, a także Waltera Bochenka, współzałożyciela PACBA i jej honorowego prezesa oraz Wiesława Koślę, koordynatora ds. małych przedsiębiorstw w Biurze Rewidenta Stanowego.

Mark Grzymala, znany polonijny adwokat, dotychczasowy wiceprezes PACBA, wyjaśnia, że zawiadomienie o zmianie na stanowisku prezesa jest rzeczywiście krótkie i ograniczone tylko do podstawowych informacji, ponieważ „pojawiły się pogróżki sprawy sądowej”. Potwierdza, że decyzja zapadła na specjalnie zwołanym zebraniu, ale odmawia uzasadnienia tej decyzji. − Powody usunięcia poprzedniego prezesa dotyczą statutu stowarzyszenia i są tylko do wiadomości wewnętrznej organizacji. Decyzję o odwołaniu prezesa poprzedzała prezentacja faktów, a następnie większość członków głosowała za zawieszeniem. Udział w zebraniu wzięło 29 członków. Zgodnie ze statutem zarząd wybrał p.o. prezesa. Nasz statut upoważnia zarząd do obsadzenia wakatu − wyjaśnia nam Grzymala.

Przekroczenia statutowe

Walter Bochenek, współzałożyciel PACBA, a obecnie jej honorowy prezes, podobnie jak Grzymała stwierdza, że przyczyny zawieszenia Grabowskiego dotyczą „przekroczeń statutowych i są tylko wewnętrzną sprawą organizacji”. Jak podkreśla, powodów usunięcia ze stanowiska było wiele, ale nie precyzuje ich natury. − Nazbierało się tego dużo. Pan Grabowski powinien odpocząć, a gdy zrozumie, że organizacja musi się kierować pewnymi zasadami etycznymi, bo to nie jest prywatna firma, to może ponownie będzie mógł ubiegać się o stanowisko prezesa, albo jakieś inne. Teraz radzę czekać aż do walnego zebrania, które odbędzie się wiosną przyszłego roku.

fot.StockSnap/pixabay.com

fot.StockSnap/pixabay.com

„(…) jesteśmy jedyną organizacją w Ameryce reprezentującą ten rodzaj zawodu. I o to przede wszystkim powinien zadbać prezes i organizacja. A do tej pory raczej nie wygląda na to, żeby zostało coś zrobione właśnie w tym kierunku”

Nie zrobił wiele

Zdaniem Bochenka przez osiem lat urzędowania Grabowski nie wywiązywał się ze swoich obowiązków tak, jak trzeba. − Jeśli w środowiskach polonijnych mówi się, że zrobił bardzo wiele, to są to bardzo enigmatyczne stwierdzenia i naprawdę dyskusyjne kwestie. Niestety nie zrobił tego, co było w programie. Za to owszem, jest bardzo dużo zdjęć p. Grabowskiego z różnymi osobami na rozmaitych przyjęciach. Tylko, czy to dobrze służy naszej kontraktorskiej, budowlanej braci. Przede wszystkim organizacja ma reprezentować wszystkie firmy budowlane w środowisku polonijnym, bo jesteśmy jedyną organizacją w Ameryce reprezentującą ten rodzaj zawodu. I o to przede wszystkim powinien zadbać prezes i organizacja. A do tej pory raczej nie wygląda na to, żeby zostało coś zrobione właśnie w tym kierunku i na rzecz pomocy firmom budowlanym. Na przykład od długiego czasu walczymy, żeby zmienić prawo zezwoleń budowlanych i przygotowaliśmy odpowiedni plan, ale nie było nacisku, żeby to kontynuować. A to jest ważne. To coś, co służy polonijnemu środowisku budowlańców. Jak firmy łatwiej i szybciej otrzymają zezwolenia, to wtedy ich działalność gospodarcza będzie w dużym stopniu ułatwiona i będą miały lepsze dochody.

Na pytanie, czy sukcesem Grabowskiego było organizowanie szkoleń OSHA − w dziedzinie federalnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy − Bochenek odpowiada przecząco. I podkreśla: − Grabowski tylko kontynuował to, co zapoczątkował poprzedni prezes.

Pracował z oddaniem

Wiesław Kośla, koordynator ds. małych przedsiębiorstw w Biurze Rewidenta Stanowego, zna Adama Grabowskiego ponad trzy lata. − Pan Adam jest członkiem polonijnej rady doradczej w biurze rewidenta stanowego i dobrym wykonawcą kontraktów stanowych. Jest sumienny, słowny i dotrzymuje terminów. Wraz z żoną, która również prowadzi firmę, chętnie pomagają innym przedsiębiorcom w staraniach o kontrakty stanowe. Praca społeczna dla PACBA to pasja życiowa p. Grabowskiego i coś, co go najbardziej interesuje. Zauważyłem, że bardzo dbał o kontakty stowarzyszenia z władzami stanu i innymi organizacjami polonijnymi. PACBA pod jego kierownictwem bardzo się rozwinęła. Byłem bardzo zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że został pozbawiony funkcji prezesa. Oczywiście nie zamierzam ingerować w sprawy wewnętrzne stowarzyszenia kontraktorów, ale moim zdaniem rzadko się spotyka osoby, które by z takim oddaniem pracowały społecznie dla organizacji. Bardzo się starał i bardzo dużo chciał zrobić w przyszłości.

Wytacza działo na wróble

Walter Bochenek uważa, że Grabowski powinien przyjąć decyzję zarządu i kontynuować swoją pracę oraz czekać do wyjaśnienia sprawy i do walnego zebrania. − Chyba że mu zależy na jakichś innych rzeczach, które nie są związane z naszą organizacją i dlatego wytacza działo na wróble. Ale trudno mi tutaj coś powiedzieć, bo to mogą być tylko gdybania. Natomiast zależy nam bardzo na tym, żeby organizacja nadal normalnie pracowała. Chcemy wszystkich zjednoczyć na rzecz pracy dla firm budowlanych. I na tym nam przede wszystkim powinno zależeć. Nie na indywidualnościach, nie na osobach, nie na mnie, nie na Marku Grzymale, czy na innych osobach, tylko na organizacji, żeby robiła coś dla firm budowlanych, bo to jest najważniejsze. Uważam, że sprawa jest niepotrzebnie rozdmuchiwana − stwierdza Bochenek i dodaje: – Jeśli przez 20 lat byliśmy w stanie funkcjonować, to nie sądzę, żeby jedna osoba czy jakiekolwiek zamieszanie mogło tę organizację spowolnić albo uniemożliwić jej kontynuację pracy.

Będzie ciąg dalszy

Adam Grabowski, współwłaściciel przedsiębiorstwa budowlanego, nie chciał wypowiadać się na temat utraty stanowiska prezesa PACBA, ale przysłał krótkie oświadczenie. Oto jego treść: „Przykro mi, że zarząd podjął decyzję o zawieszeniu mnie w obowiązkach po ośmiu latach mojej pracy i jej dobrych wynikach. Pod moim kierownictwem liczba członków wzrosła trzykrotnie, a budżet się podwoił, a także zacieśniliśmy współpracę z innymi organizacjami. Odbyło się też mnóstwo prestiżowych imprez, konferencji i spotkań z udziałem przedstawicieli organizacji polonijnych i władz z Polski. Uważam, że zarząd podjął niesłuszną, krzywdzącą i niesprawiedliwa decyzję, i przekroczył swoje uprawnienia. I dlatego sprawa będzie miała dalszy ciąg”.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Pacba-logoStowarzyszenia Polsko-Amerykańskich Kontraktorów i Budowniczych (Polish American Contractors Builders Association, PACBA) powstało 3 maja 1996 roku. Jak informuje organizacja na swojej witrynie internetowej (pacba.org) wśród jej celów i zadań są: promocja polonijnych firm budowlanych, podnoszenie wartości wykonywanego zawodu, popieranie równych praw każdej firmy, popieranie etycznych, uczciwych i wiarygodnych kontraktów, podnoszenie kwalifikacji zawodowych i prowadzenia firmy, pomoc w poszukiwaniu prac i sprawach życiowych, promocja polskiej kultury i udział w życiu społecznym i ochrona interesów członków PACBA. W tym roku organizacja obchodziła na uroczystym bankiecie 20-lecie swojego istnienia. Aktualnie należy do niej około 60 członków z Chicago i 20 z New Jersey.

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*