Wystawa prac Julii Rafalski w galerii Jerzego Kenara

Wystawa prac Julii Rafalski w galerii Jerzego Kenara

Gra kolorów, geometria kształtów i usytuowanie poszczególnych prac na terenie ekspozycji jeżeli nawet nie szokuje, to z pewnością budzi kontrowersje i pewnego rodzaju zdziwienie. Przynajmniej u niewyrobionego odborcy, którego wiedza o modernizmie jest jedynie encyklopedyczna.

fot.Andrzej Baraniak

Julia Rafalski z jednym z uczestników wernisażu, który odbył się 12 kwietnia fot.Andrzej Baraniak

Okazuje się, że zgniecione kartki kolorowego papieru rozrzucone w kącie sali, czy też stos kolorowych kartek ułożonych na podłodze, czy wreszcie pocięty w najróżniejsze kształty i położony na posadzce karton z naklejonymi fragmentami zdjęć z widokiem starej architektury w zamyśle artysty przybliża oglądającemu przeszłość. Nie brakuje również grających kolorami obrazów i form przestrzennych, jak chociażby zawieszona na ścianie zmięta kryza papieru czy falujący rulon kolorowej wycinanki. Operując różnymi elementami artystka pokazuje, że zwykły czerwony kawałek popularnego pleksi postawionego pod ścianą sprawia, iż mamy zupełnie inny odbiór tego fragmentu wnętrza.

fot.Andrzej Baraniak

fot.Andrzej Baraniak

Okazuje się, że zwykły papier odpowiednio podświetlony i wyeksponowany zmienia oblicze rzeczywistości fot.Andrzej Baraniak

Okazuje się, że zwykły papier odpowiednio podświetlony i wyeksponowany zmienia oblicze rzeczywistości fot.Andrzej Baraniak

Tak Julia Rafalski, artystka młodego pokolenia, próbuje oddać upływ czasu i zmieniającą się rzeczywistość. Dzisiaj trudno jest sięgać do przeszłości w bezpośredni sposób, ale pozostają jej strzępki w postaci fotografii, książek, które możemy wykorzystać, aby coś o tej przeszłości powiedzieć, a raczej wyobrazić ją sobie.  Artystka w swoich pracach stara się przekazać moment współczesnego spojrzenia na to, co było, i co bardzo często już nie wróci.

fot.Andrzej Baraniak

Przejść, ominąć, a może przeskoczyć? fot.Andrzej Baraniak

– W moich pracach staram się przekazać ten moment patrzenia dzisiaj na coś z przeszłości – mówi Julia Rafalski. Często przeszłość tłumaczymy na swój sposób, przerabiamy na nasz własny język. I to w moich pracach chciałam pokazać. Szczególnie w tych, w których rzucam obraz, różne kolory i kształty na zdjęcia z książek. Bardzo często powstają w ten sposób trójwymiarowe kompozycje – podkreśla artystka.

– Upraszczając podejście do tematu, można powiedzieć, że praktycznie wszystko co nas otacza powstało dzięki wpływom modernizmu. Poczynając od zwykłych noży kuchennych czy łyżek, na meblach i architekturze kończąc – zauważa krytyk sztuki Grażyna Zajączkowska i dodaje, że wszędzie w życiu widzimy wpływy modernizmu, a artystka stara się widzowi jedynie przedstawić swój sposób postrzegania rzeczywistości, żeby zobaczyć to wszystko z troszeczkę innej strony.

Wernisaż uświetnił koncert Marty Ptaszyńskiej, mamy autorki prezentowanych w Wooden Gallery prac. Wśród kilkunastu zagranych na cymbałach utworów był również jeden specjalnie skomponowany na tę okazję.

Julia Rafalski urodziła się 33 lata temu w Greenwich w stanie Connecticut. Jej rodzice są Polakami. Dzieciństwo spędziła w Warszawie i w Pensylwanii. Ukończyła studia licencjackie z grafiki (graphic design) w szkole Art Institute of Chicago i magisterskie w Slade School of Art w Londynie. Mieszka i pracuje w Londynie.

Jej prace były wystawiane w Kopenhadze, Warszawie, Berlinie, Tel Awiwie, Londynie i Chicago. Brała również udział w licznych prestiżowych wystawach – między innymi w Salon Art Prize (Londyn 2012), Christie’s (2011) i akademii Royal Summer Show (2011).

 

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Grażyna Zajączkowski podczas zwiedzania ekspozycji fot.Andrzej Baraniak

Grażyna Zajączkowski podczas zwiedzania ekspozycji fot.Andrzej Baraniak

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*