White Eagle rozwija skrzydła wraz z nowymi właścicielami

Artykuł sponsorowany

DSC_8214

Sala bankietowa White Eagle od ponad roku prowadzona jest przez nowych właścicieli – Victoria Banquets. Obecnie to miejsce, gdzie tradycyjne przepisy kuchni polskiej stanowiące przez dziesięciolecia podstawę funkcjonowania tego miejsca, dopieszczane są pod czujnym okiem miłującej dobrą kuchnię rodziny Ferraro.

White Eagle to dobrze znany całej chicagowskiej Polonii znak markowy polskiej kuchni i gościnności, który istnieje na rynku od 1947 roku i do 12 kwietnia 2015 roku prowadzony przez kolejne pokolenia rodziny Przybyło. To nie tylko sala bankietowa, restauracja i bar. To nowoczesne miejsce, w którym znajdziemy wszystko, aby zaspokoić nawet największe apetyty. Ulokowana przy jednej z najbardziej ruchliwych arterii miasta – Millwaukee Avenue restauracja, oferuje w jednym miejscu różnorodne rozwiązania dostosowane do indywidualnych potrzeb gości. Wesela, komunie, imprezy firmowe, nie sposób wyliczyć wszystkiego. Absolutnym hitem ostatnich miesięcy jest bar, w którym siedem dni w tygodniu organizowane są tzw. „happy hours” od czwartej po południu do siódmej wieczorem, gdzie drink na przysłowiową drugą nóżkę jest darmowy podobnie jak serwowane przy barze przekąski.

Magiczny składnik w kuchni to serce, a nowi właściciele – rodzina z wieloletnimi tradycjami i zamiłowaniem do biesiadowania i dobrego jedzenia – wiedzą, że kuchnia każdego narodu to nie przepisy, ale przede wszystkim ludzie i serce. To załoga i polskie tradycje, które z wielką dbałością pragną kontynuować nowi właściciele White Eagle, są kamieniem węgielnym tego miejsca. Znakiem firmowym, jak zgodnie twierdzą pracownicy i goście, jest świeżość serwowanych potraw. Pierogi, które nigdy nie są zamrażane, świeżutkie, robione na miejscu, można tu zjeść siedem dni w tygodniu. Specjalistką od wyrobu tego najpopularniejszego specjału kuchni polskiej w Chicago jest pani Celina, która szacuje, że dziennie lepi się tu ponad tysiąc pierogów! W drodze z pracy do domu można wstąpić na minutę i kłopot z przygotowywaniem domowego obiadu mamy z głowy. Szefem kuchni nadal jest pan Adam pracujący tu od ćwierć wieku.  To on przez lata starannie dobierał wszystkie pozycje znajdujące się w menu. Dobry szef kuchni to podstawa sukcesu każdej restauracji i z pewnością nie trzeba tego nikomu tłumaczyć. Pan Adam, posiadający bogate międzynarodowe wykształcenie kulinarne, swoją zawodową wiedzę budował, zaczynając od gotowania na statkach, gdzie klientela jest naprawdę wymagająca. Zapewne dlatego do dziś niechętnie jada tuńczyka. Pracując m.in. w Szwajcarii, ostatecznie związał się z White Eagle w Niles na chicagowskich przedmieściach i podobnie jak pozostali polscy pracownicy z wielkim uznaniem wypowiada się o byłym i obecnym pracodawcy. Cieszy się ponieważ, jak mówi, ma „szczęście do dobrych ludzi”. Szczęściem gości jadających potrawy pana Adama są niewątpliwie gołąbki w pomidorowym, prawdziwie polskim kremowym sosie. Czas na deser…

Kołaczki, piernik, sernik i strudel z jabłkami to wszystko spod ręki kolejnego mężczyzny – słodkości to specjalność pana Kazimierza, cukiernika, który w White Eagle pracuje od szesnastu lat. Na początek warto zamówić znakomitą kawę. Jak cudownie jest bez strachu pierwszego łyka móc wypić filiżankę idealnie zbalansowanej, bez cienia goryczy i kwaskowatego posmaku, kawy po obiedzie. Nie znajdziecie tutaj rozwodnionej i przegrzanej lury serwowanej powszechnie w restauracjach. Przy kawie toczą się rozmowy, podczas których usłyszeć można, że pani Teresa prowadząca firmowe delikatesy to córka jednej z chórzystek kościoła św. Jacka i chociaż woli mówić po angielsku, stara się jak może, wplatając polskie nazwy dań i specjałów. Można tu spotkać Polaków w każdym wieku, najmłodsze pokolenie świetnie odnajduje się w obsłudze klienta, ale wszyscy zgodnie przyznają, że obiady jadają w pracy.

Wbrew temu, czego obawiali się klienci, których opinie zacytował autor artykułu zamieszczonego na łamach „Chicago Tribune”, White Eagle nie zniknęło z mapy miasta i nie serwuje jedzenia jak w barze szybkiej obsługi. Zachowanie prawdziwie polskiego charakteru restauracji to priorytet zarządzających nią ludzi. White Eagle postrzegane było przez dziesięciolecia jako coś więcej niż tylko miejsce serwowania posiłków, tutaj spotykały się rodziny chcące utrzymać swoje narodowe tradycje i kontakty z rodakami. Sam budynek stał się żywym symbolem, gdzie przy suto zastawionym stole wciąż można odnaleźć sentymentalne wspomnienia, wszak magia kuchni pozostała ta sama. Otwartość tak typowa dla Włochów sprawia, że każdy gość jest tu mile widziany i mile witany.

Chicago to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie spróbować można tak wielu różnorodnych kuchni z całego świata. White Eagle to jedno z niewielu miejsc w Chicago kojarzonych z Polską nie tylko przez Polaków, ale także przez inne nacje. Mario Ferraro, właściciel Victora Banquets, podkreśla, że przez ponad 75 lat rodzinna sieć firmowana nazwą Victoria słynie z serwowania doskonałej kuchni z różnych zakątków świata. Poszanowanie i wyeksponowanie bogatej polskiej tradycji White Eagle Banquets and Restaurant było dla nowych właścicieli oczywiste. Teraz pora, aby to samo zrobiła Polonia.

White Eagle Banquets & Restaurant

Adres: 6839 N. Milwaukee Ave., Niles, IL 60714

Tel.: (847) 647-0660

Menu: whiteeaglebanquets.com

 

Zdjęcia: Dariusz Lachowski

  • DSC_8205
  • DSC_8214
  • DSC_8219
  • DSC_8257
  • DSC_8343
  • DSC_8381
  • DSC_8406
  • DSC_8446
  • DSC_8457
  • DSC_8470
  • DSC_8476
  • DSC_8499
  • DSC_8507
  • DSC_8523
  • DSC_8540
  • DSC_8548
  • DSC_8556
  • DSC_8627

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*