Warsztaty historyczne IPN–u w polskiej szkole Pułaskiego

Warsztaty historyczne IPN–u w polskiej szkole Pułaskiego

Edukatorzy z warszawskiego Biura Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej podczas tygodniowego pobytu w Chicago na zaproszenie Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce w ramach Przystanku Historia przeprowadzili warsztaty historyczne dla uczniów 4 polonijnych szkół oraz nauczycieli. Wiodącymi tematami drugiej edycji były: odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. i Polacy ratujący Żydów.

W sobotę, 28 kwietnia uczniowie polskiej szkoły im. gen. Kazimierza Pułaskiego w podchicagowskim Harwood Heights w ramach zajęć szkolnych uczestniczyli w warsztatach historycznych na temat Polaków ratujących Żydów. Godzinne zajęcia edukacyjne – osobno dla uczniów młodszych i starszych – przeprowadziła Karolina Kolbuszewska z warszawskiego Biura Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej.

W grupie młodszej, obejmującej uczniów z klas 6 i 7 zajęcia, które zatytułowano „Życie w słoiku – opowieść o Irenie Sendlerowej” miały na celu wyjaśnić uczniom, jakie postawy przyjmowali Polacy wobec Holocaustu w czasie II wojny światowej. Główną postacią omawianą podczas warsztatów była Irena Sendlerowa, która wspólnie z Radą Pomocy Żydom „Żegota” uratowała 2,5 tys. żydowskich dzieci. Oglądane przez młodszych uczniów karteczki z danymi personalnymi uratowanych, żydowskich dzieci umieszczone w szklanych słoikach, tak jak za czasów II wojny światowej, robiły ogromne wrażenie.

Natomiast w warsztatach dla uczniów starszych uczestniczyli ósmoklasiści i licealiści, a omawiany z nimi temat był szerszy i dotyczył Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Ważnymi do zapamiętania z warsztatów było m.in to, że mimo niebezpieczeństw i zagrożenia własnego życia wielu Polaków decydowało się pomagać Żydom i że to właśnie Polacy stanowią ponad 7 tys. grupę osób, których pomoc została udokumentowana, a bohaterska postawa uhonorowana przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem w Jerozolimie najwyższym odznaczeniem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Jednak najistotniejszym był fakt, aby uczniowie mieli świadomość, że Polacy ratowali Żydów, choć na terenie okupowanej przez nazistowskie Niemcy Polski groziła Polakom  kara śmierci.

Podczas warsztatów uczestnicy poznali kilka postaci, które pomagały Żydom: Irenę Sendlerową, rodzinę Ulmów, państwa Jana i Antoninę Żabińskich oraz Jana Karskiego.
Prezentowana przez dzieci uczestniczące w warsztatach wiedza była na różnym poziomie.
Warto w tym miejscu dodać, że historia II wojny światowej jest nauczana w szkołach polonijnych w klasie ósmej.

Zdaniem prowadzącej warsztaty Karoliny Kolbuszewskiej „wiedza historyczna dzieci cały czas wymaga rozwoju” dlatego „przez cały czas można mówić o kolejnych tematach, które są dla nich nowe”.
Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka

  • DAR_0715
  • DAR_0718
  • DAR_0724
  • DAR_0732
  • DAR_0733
  • DAR_0735
  • DAR_0741
  • DAR_0744
  • DAR_0747
  • DAR_0750
  • DAR_0754
  • DAR_0757
  • DAR_0759
  • DAR_0764
  • DAR_0767
  • DAR_0770
  • DAR_0773
  • DAR_0774
  • DAR_0784
  • DAR_0788
  • DAR_0789
  • DAR_0793
  • DAR_0794
  • DAR_0796
  • DAR_0800
  • DAR_0804
Categories: Polonia

Comments

  1. niklot
    niklot 6 maja, 2018, 01:31

    IPN jednostronnie przedstawia historię będąc na PiS-owskim żołdzie. Druga wojna światowa nie sprowadza się do „wojny niemiecko-żydowskiej” i holokaustu Tyle samo co Żydów zginęło np. Białorusinów, a Żydów zginęło ok.4-6 mln. Rosjan zginęło ponad 15 milionów, a obywateli Związku Radzieckiego ok. 25 milionów. Polaków zginęło ponad 6 milionów i nikt na świecie po nich nie płacze.

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 6 maja, 2018, 14:43

      IPN, stracil wiarygodnosc stajac sie propagandowa maszynka PIS-u a poziom rzekomych naukowcow tam pracujacych przedstawil ostatnio profesor Piotr Szubarczyk, ktory podczas spotkania w Czarnem na pomozu zwyzywal mieszkancow od swoloczy i kanali za to ze nie zgadzali sie z jego krysztalowa wizja żołnierzy wykletych i przedstawiali argumenty ludobojstwa na ludnosci cywilnej co rozwscieczylo wielkiego pana profesora. Uwazam, ze ta instytucja ostatnio robi wiecej zlego niz dobrego i powinna zniknac a w jej miejsce powinno byc powolane apolityczne i przede wszystkim merytoryczne cialo naukowe a nie tak jak teraz kiedy IPN to jest bat polityczny na uslugach PIS-u.

      Reply this comment
  2. Yaroon
    Yaroon 7 maja, 2018, 03:07

    Zawsze na forum twierdziłem, że IPN to PiS-owska jaczejka, rozumiana jako grupa ludzi, kierująca w myśl instrukcji całością organizacji (sposobem myślenia) w komunistycznej partii ZSRR. A wszystko zaczęło się od religii smoleńskiej. Oto podczas uroczystości rocznicy Powstania Warszawskiego odczytano oprócz bohaterów z powstania, także tych- co zginęli w wypadku drogowym (sic!) i wzniesiono dla nich okrzyk: Polegli na polu chwały. Takie porównanie oburzyło powstańców warszawskich i kombatantów i zaprotestowali czym narazili się na niełaskę kurdupla genseka Jarosława. IPN więc w podskokach wymyślił nowego bohatera: „Niezłomnego i Wyklętego”. Reszta manekinów, lizusów, politycznych miernot, zasrańców i prowincjonalnych bab otaczające wianuszkiem swego ukochanego wodza, nie śmiała zaprotestować na takie dictum factum (powiedziano;wykonano) wpadającego w paranoję kultu swego zmarłego brata. A IPN chcąc się przypodobać prezesowi dalej zaczął dokazywać: zmiana ulic, burzenie pomników niby komunistycznych, ale np. w Szczecinie zburzono pomnik Żołnierza Polskiego na Placu Żołnierza Polskiego. Kogo władza-tego religia Cuius regio, eius religio. Oczywiście we wszystkich miastach pojawiły się place i skwery Lecha i Marii Kaczyńskich, ronda Katastrofy Smoleńskie. Co gorliwsi pisiorowcy zaczęli w telewizji cytować myśli śp. Lecha Kaczyńskiego.(naprawdę!) . Czego się nie robi, by przypodobać się prezesowi. Oczywiście w miesięcznicach oprócz kilkudziesięciu (dosłownie!) kilkudziesięciu oszołomów wierzących w zamach i teorię spiskową reszta w pochodzie szła ze strachu o stanowiska. Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem była trampoliną dla wielu osób, m.in Wassermanównej, Gosiewskiej, wnuczka Walentynowiczowej, Nowackiej, Płażyńskiego, Błasikowej a przede wszystkim dla Antoniego Macierewicza, kaznodzieja w sekcie smoleńskiej. I tak wymyślono jakieś absurdalne „miesięcznice” (dobrze, że nie tygodnice) z politycznym wystąpieniem prezesa, który zwracał się do narodu tymi słowami: „Dochodzimy do prawdy”. Wszystko to przybrało karykaturalną postać, a dodawszy stalowe barierki oddzielające pochód smoleńskiej sekty od mieszkańców Warszawy i tysiąc policjantów, zapędziwszy się w „kozi róg” prezes wreszcie zrozumiał, że to „paliwo” się wyczerpało. IPN i inne pijawki z państwowej kasy chcąc udowodnić, że są potrzebni rozpętali „wojenki” między innymi z amerykańskimi żydkami. Amerykańskie parchy, którzy w czasie II Wojny Światowej nawet palcem nie kiwnęli w obronie swoich europejskich współwyznawców, a więc są współwinni rozmiarowi holokaustu teraz wyczuli okazję do wyciągnięcia z Polski jakieś astronomicznej sumy w wysokości 300 bilionów $. Oczywiście jest to chwyt propagandowy, gdyż „po negocjacjach” parchy mogą zejść do sumy np. 200 miliardów $. Taka suma nie spłacona od razu a rozłożona na np. 100 lat to wyjdzie ok 500 miliardów $…można żyć z lichwy …nic nie robiąc. Geszeft. IPN, a przede wszystkim rząd zamiast „olać” wydumane roszczenia to zaczął manipulować z ustawami, co dało paliwo żydowskiej finansjerze. W każdym narodzie są szubrawcy i idioci. I tak w końcu doszło spotkanie się żydowskich szubrawców z polskimi idiotami.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*