Wakacje z atrakcjami – Lajkonik we Włoszech i Rzeszowie

Lato spędzić można leniwie na plaży czy w lesie, ale można też wybrać się w podróż obfitą w zabytki, przepiękne widoki oraz wspólnie przeżyte chwile, które budują więzi.

W lipcu 2017 r. odbyła się kolejna, XVII już edycja Światowego Festiwalu Zespołów Polonijnych w Rzeszowie. Festiwal organizowany co trzy lata jest okazją do integracji młodzieży i instruktorów mieszkających poza granicami Polski. Zespół Pieśni i Tańca „Lajkonik” brał udział w tym wydarzeniu. Od 19 do 26 lipca 37 zespołów z 14 krajów i pięciu kontynentów prezentowało nie tylko polskie tańce i polską kulturę, ale również tańce z ich krajów zamieszkania. Były więc polki, swingi, tańce kowbojskie, ukraińskie, rosyjskie, irlandzkie, indiańskie i taniec wikingów. Zespoły prezentowały się na imprezach plenerowych w różnych miejscowościach województwa podkarpackiego, a uwieńczeniem festiwalu był Koncert Galowy „Karczma na Podzamczu”.

Zanim jednak dojechaliśmy do Rzeszowa, odwiedziliśmy Włochy – kraj, który jest kolebką cywilizacji zapoczątkowanej przez Cesarstwo Rzymskie, a kontynuowanej przez Kościół katolicki. Przez dziesięć dni wzbogaciliśmy ciało i ducha, stanęliśmy twarzą w twarz z budowlami i dziełami o ponad dwutysięcznej historii. Zwiedziliśmy Wenecję, Florencję, Rzym, Asyż, Neapol, Capri, Monte Cassino, Pompeje, wybrzeże Adriatyku. Oprócz typowych i tzw. obowiązkowych miejsc takich jak Koloseum, Bazylika św. Piotra, grób Jana Pawła II, Muzea Watykańskie, Kaplica Sykstyńska, Fontanna di Trevi, czy też kręte labirynty weneckich uliczek, podziwialiśmy rzeczy unikatowe: prototyp amerykańskiej Statuy Wolności dłuta Pio Fedi w Santa Croce, Antico Caffe Greco, gdzie Adam Mickiewicz zasiadał do kawy czy ogrody cesarza Augusta na wyspie Capri. Braliśmy udział w uczcie gladiatorów, wypiliśmy najlepszą kawę w Rzymie w La Casa Del Cafe, delektowaliśmy się gelato, pływaliśmy promami i gondolami. Zakosztowaliśmy słońca, słonej wody w Morzu Tyreńskim oraz kąpieli w szmaragdowej wodzie lokalnych basenów. Odwiedziliśmy miejsca kultu religijnego: Lanciano, San Giovani Rotondo, Monte San Angelo, Loretto i oczywiście, wspomniany już Rzym. Nad tym miastem pozostaje podziw i zaduma. „Lepiej nie zwiedzać Rzymu, bo wszystkie miasta są jego słabą kopią” – tak ponoć uważają rodowici rzymianie. Staraliśmy się żyć pełnią życia – śpij długo, jedz dobrze, uśmiechaj się, pij wino, a będziesz żył długo i szczęśliwie – co ze słynnego filmu „La Dolce Vita” („Słodkie życie”) jest przesłaniem i receptą Włochów na szczęście. Nie odstraszyły nas tłumy turystów, żar włoskiego nieba czy dźwięk klaksonów małych skuterów. Zabrakło czasu na „il dolce far niente” – słodkie leniuchowanie. Ale trzeba otworzyć się na przygodę, na wrażenia i przeżycia. Są takie miejsca, do których tęskni się natychmiast, kiedy tylko się je zobaczy, i taka była ta nasza włoska podróż.

Jako zespół pieśni i tańca rozwijamy u dzieci i młodzieży umiejętności artystyczne, ale mamy też na uwadze ich ogólny rozwój i wychowanie. Warto pokazać im miejsca, które zapierają dech w piersiach milionom turystów, poszerzać ich horyzonty. Kto wie, czy nie zaowocuje to kiedyś miłością do historii, architektury, sztuki i podróżowania. Wszystkich chętnych zapraszamy, przyjdźcie, zobaczcie, tańczcie z nami! Więcej informacji na stronie http://www.lajkonikchicago.us lub pod nr. tel. (847) 809-7628. Zapraszamy!

Dorota Ochwat

Zdjęcia: Halina Misterka, Dorota Ochwat

  • 7
  • 6
  • 5
  • 4 2
  • 3 2
  • 2 2
  • 1 3
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*