W moją historię trzeba wierzyć, opowiadam ją przed Bogiem

DSC_2053

Floribeth Mora Diaz, Kostarykanka cudownie uzdrowiona za wstawiennictwem Jana Pawła II, opowiada nam o sile wiary oraz o okolicznościach swojego powrotu do zdrowia

Andrzej Kazimierczak: Jak wyglądało Pani życie, zanim doszło do cudu za pośrednictwem Jana Pawła?

Floribeth Mora Diaz: – Zawsze byłam osobą bardzo wierzącą. Szczególnie wizyta Jana Pawła II w Kostaryce w 1983 r. znacznie wzmocniła moją wiarę i wiarę społeczności katolickiej w naszym kraju. Papieska wizyta była wówczas tak wielkim wydarzeniem, że wzmocniła oddanie wierze szczególnie u młodych ludzi. Wcześniej nie było przecież żadnego papieża, który by odwiedził ten kraj. Od wyboru Jana Pawła II na Stolicę Apostolską interesowałam się osobą papieża, jego podróżami, naukami. Podziwiałam go jako niezwykle skromnego człowieka i ceniłam kontakt, jaki potrafił nawiązać z wiernymi. Widząc jego sposób bycia i działania, dostrzegłam, że papież jest człowiekiem innym niż wszyscy. Ceniłam go tak bardzo, że w trudnych momentach życia zwracałam się o pomoc tylko do niego. Obserwując działalność papieża, doszłam do przekonania, że jeszcze za życia Jan Paweł II postępował jak osoba święta.

– Więcej przeczytasz w drukowanej wersji „Dziennika Związkowego”. Wydanie weekendowe już w sklepach. Zapraszamy do lektury!

Zdjęcia: Dariusz Lachowski

  • DSC_1986
  • DSC_2000
  • DSC_2010
  • DSC_2011
  • DSC_2018
  • DSC_2038
  • DSC_2053
  • DSC_2083
  • DSC_9218
  • DSC_9221
  • DSC_9227
  • DSC_9231
  • DSC_9251
  • DSC_9271
  • DSC_9280
  • DSC_9296
  • DSC_9307
  • DSC_9328
  • DSC_9351
Categories: Jan Paweł II, Polonia, Religia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*