Tam, gdzie czas stanął w miejscu: The Shrine of Christ’s Passion

Tam, gdzie czas stanął w miejscu: The Shrine of Christ’s Passion

Niedaleko Chicago znajduje się  The Shrine of Christ’s Passion czyli Sanktuarium Męki Pańskiej w St. John. Modlitewny szlak ze wspaniałymi rzeźbami w brązie jest otwarty dla ludzi wszystkich wyznań. Wielu się tutaj nawróciło.  Pięknie położony obiekt odwiedza rocznie około 200 tys. osób z USA i zagranicy. Wizytę złożyła też delegacja naszej gazety i radia WPNA.

W uroczej miejscowości St. John, w stanie Indiana, znajdującej się w odległości około 35 mil na południowy zachód od Chicago odnajdujemy Sanktuarium Męki Pańskiej (The Shrine of Christ’s Passion), w którym czas zatrzymał się w miejscu, kiedy cesarz Tyberiusz rządził Imperium Romanum, a Jezus z Nazaretu nauczał i czynił cuda.

Sanktuarium rozciąga się na obszarze 30 akrów. Na szlaku modlitwy znajdują się: wyodrębniony pustynny zakątek z rzeźbą Mojżesza trzymającego kamienne tablice, wkomponowaną w krajobraz do złudzenia przypominający otoczenie góry Synaj oraz stacje biblijnej drogi krzyżowej. Do nagrania sentencji Dekalogu dwukrotnie użyczył głosu stuletni obecnie franciszkanin, ojciec Sergis.

Pielgrzymując po sanktuarium napotykamy czterdzieści naturalnej wielkości figur przywołujących: obraz Wieczernika, opowiadających o ostatnich godzinach życia Jezusa od pojmania w Ogrójcu poprzez śmierć na Golgocie po imponującą scenę zmartwychwstania – ilustrującą nadzieję nowego życia.

Autorem misternie wykonanych z brązu figur  jest słynny amerykański artysta rzeźbiarz Mickey Wells, który w trakcie wykonywania poszczególnych stacji drogi krzyżowej studiował Biblię i starożytność, by jak najwierniej oddać religijny przekaz w zgodzie z prawdą historyczną.

Rzeźby ważące od 300 do 700 funtów powstawały na przestrzeni dziesięciu lat, po cztery każdego roku. Żadna z nich nie została wyeksponowana, aż do całkowitego zakończenia projektu, do 2008 roku. Imponują naturalną wielkością i urzekają kunsztem wykonania. Z twarzy biblijnych postaci z łatwością można wyczytać miłość, pogardę lub cierpienie.

Podążając pielgrzymim szlakiem warto przyjrzeć się uważnie osobliwościom miejsca. Przy pierwszej stacji drogi krzyżowej, w scenie osądzenia Jezusa przez Poncjusza Piłata, ówczesnego rzymskiego prefekta Judei, na widocznym miejscu wzniesionego tam budynku zauważymy zamocowane drzwi. Warto wiedzieć, że są to te same drzwi, które wykorzystano w filmie „Pasja” Mela Gibsona.

Kolejna ciekawostka dotyczy stacji XII – Jezus umiera na krzyżu. Rzeźbiarz znajdującemu się po prawej stronie złoczyńcy nadał własne rysy. Przy każdej stacji znajduje się opatrzone rozważaniami nagranie audio opowiadające głosem Billa Kurtisa o męce Jezusa.

Ze 180 umieszczonych na szlaku głośników wybrzmiewa subtelna muzyka, którą skomponowali dwaj chicagowianie: David Goldman i P.J. Anderson. Roślinność wkomponowana w ukształtowaną na potrzeby projektu rzeźbę terenu nawiązuje do Ziemi Świętej i czasów, kiedy miały miejsce wydarzenia opisywane  w Męce Pańskiej.

Stało się to możliwe  dzięki ponad 5 tys. zasadzonych tu drzew, czy sprowadzeniu do tego niezwykłego miejsca setek głazów z centralnego Wisconsin. Dodatkowo szczególnego charakteru sanktuarium nadają wieczorne iluminacje. Na trasie dla zmęczonych znajdują się miejsca odpoczynku.

Obok modlitewnego szlaku znajduje się budynek wielopoziomowego sklepu, z kawiarenką, salami: kinową i konferencyjną. W sklepie różnorodność artykułów cenowo dostosowanych do możliwości finansowych każdej z odwiedzających to miejsce osób.
Przed wjazdem na teren sanktuarium, tuż przy drodze stanowej U.S. 41 przybywających wita gigantyczna statua Matki Boskiej Milenijnej, która jeszcze niedawno „podróżówała” po chicagowskich parafiach, by na stałe osiąść w sanktuarium w St. John. Na zapleczu obiektu znajduje sie duży parking dla wygody zwiedzających.

Wstęp na teren kompleksu jest nieodpłatny, bo jak podkreśla pomysłodawca i fundator sanktuarium biznesmen Frank Schilling „miejsce to powstało po to, aby zmieniać świat na lepszy”. Droga krzyżowa dostępna jest całą dobę. Sanktuarium jest niezależną, niedochodową, prywatną fundacją utrzymującą się ze sprzedaży w sklepie z pamiątkami i darowizn.

30 czerwca br. Sanktuarium Męki Pańskiej w St. John zwiedzili przedstawiciele Polonii. W grupie zwiedzających znaleźli się m.in. przedstawiciele „Dziennika Związkowego” i radia WPNA  z Chicago oraz Polonii z Indianapolis i Wisconsin. Przewodnikiem grupy był  sam pomysłodawca i fundator sanktuarium, biznesmen Frank Schilling, który na budowę obiektu wydał kilkanaście milionów dolarów. Towarzyszyli mu: małżonka Shirley i wraz ze swoimi rodzinami  – Paul Anderson,  dyrektor zarządzający obiektem oraz Greg Laka, sponsor, Amerykanin polskiego pochodzenia.

Jak powiedział nam Greg Laka, wizyta w sanktuarium jest dla wielu z odwiedzających inspiracją i niezapomnianym przeżyciem duchowym.  –  Wielu jest teraz stałymi bywalcami  i  wielu się tutaj nawróciło – podkreśla kierując  zaproszenie do Polonii, aby odwiedziła to nadzwyczajne miejsce.

Pięknie położony obiekt odwiedza rocznie około 200 tys. osób ze Stanów Zjednoczonych i  zagranicy, m.in. Australii, Japonii czy Meksyku. Największą frekwencję notuje się w okresie wakacyjnym. Szczególnym dniem jest  jednak Wielki Piątek. Rokrocznie w tym dniu w zorganizowanym w sankturaium nabożeństwie drogi krzyżowej bierze udział blisko 10 tysięcy osób.

Tekst: Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka

  • DAR_9583
  • DAR_9588
  • DAR_9590
  • DAR_9599
  • DAR_9602
  • DAR_9606
  • DAR_9611
  • DAR_9612
  • DAR_9616
  • DAR_9622
  • DAR_9630
  • DAR_9633
  • DAR_9634
  • DAR_9636
  • DAR_9637
  • DAR_9638
  • DAR_9644
  • DAR_9647
  • DAR_9655
  • DAR_9656
  • DAR_9660
  • DAR_9663
  • DAR_9667
  • DAR_9671
  • DAR_9678
  • DAR_9684
  • DAR_9686
  • DAR_9687
  • DAR_9693
  • DAR_9699
  • DAR_9703
  • DAR_9711
  • DAR_9714
  • DAR_9715
  • DAR_9722
  • DAR_9723
  • DAR_9727
  • DAR_9728
  • DAR_9736
  • DAR_9739
  • DAR_9741
  • DAR_9747
  • DAR_9750
  • DAR_9758
  • DAR_9762
Categories: Polonia, Religia

Comments

  1. Ewa
    Ewa 9 lipca, 2018, 14:38

    Wow! To miejsce trzeba dotknąć własnym stopami i poczuć tego ducha. Jak dobrze, że są takie oazy ciszy!!!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*