Spotkanie z poezją swawolną

Spotkanie z poezją swawolną

W piątek 10 maja, podczas cyklicznego „Wieczoru z poezją”, Elżbieta Kochanowska-Michalik zaprosiła miłośników słowa pisanego do wysłuchania pełnych pikanterii myśli nieczystych przelanych na papier. Zaprezentowano tylko wycinek swawolnej części polskiej literatury.

Z gościnnej sceny w Hunters Club w podchicagowskim Elmwood Park popłynęły zabawne, zaskakujące, a nawet niecenzuralne wiersze, fraszki i liryki. W tym poetyckim „swawoleniu” Elżbietę Kochanowską wspierali: Julitta Mroczkowska, Andrzej Krukowski i Krzysztof Arsenowicz, przy akompaniamencie Mieczysława Wolnego na flecie i Sławka Maciejczyka na instrumentach klawiszowych.

W pierwszej części aktorzy przedstawili rubaszne utwory autorstwa średniowiecznych mistrzów pióra: Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja i Jana Andrzeja Morsztyna. Na zakończenie tej odsłony gromkimi oklaskami nagrodzono wykonanie parodii „Pana Tadeusza”, zawartej w trzynastej księdze autorstwa Antoniego Orłowskiego, traktującej o Telimenie, Tadeuszu i mrówkach.

Po przerwie widownia znakomicie się bawiła, przypominając sobie po raz kolejny „Słówka” Tadeusza Boya-Żeleńskiego, pikantne humoreski Mariana Załuckiego, czy fraszki mistrza zwięzłego słowa Jana Sztaudyngera. Sporo czasu poświęcono także twórczości Jana Aleksandra Fredry, przypominając jego słynną „Sztukę obłapiania”, pochodzącą z okresu kształtowania się osobowości młodego poety, po okresie spędzonym w wojsku. Jedyną kobietą-pisarką, w tym męskim towarzystwie, której trzy krótkie utwory zaprezentowano, była Halina Wołoszczuk.

Atmosferę poetyckiej rozpusty uzupełniały dekorujące scenę obrazy Adama Styki. Pięknie wkomponowane w temat wieczoru reprodukcje udostępnił ze swojej kolekcji Andrzej Trzos.

To nietypowe wydanie „Wieczoru z poezją” nie raziło wulgarnością czy niemoralnością. Na wysokości zadania stanęła, jak zawsze, pani Elżbieta wraz z aktorami, przedstawiając teksty starannie dobrane, tak by bawiły, a nie bulwersowały. Zaprezentowano tylko wycinek swawolnej części polskiej literatury. Spotkał się on z gorącym przyjęciem przez publiczność, która chóralnie raz jeszcze potwierdziła słowa Tadeusza Boya-Żeleńskiego że, „z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz”.

Tekst i zdjęcia: Artur Partyka

  • AV8E0102
  • AV8E0103
  • AV8E0106
  • AV8E0111
  • AV8E0113
  • AV8E0119
  • AV8E0120
  • AV8E0124
  • AV8E0136
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*