Śmierdząca sprawa. Powąchaj swoje okno


Jeśli mieszkasz blisko lotniska Midway, a w twoim domu pojawia się i znika tajemniczy swąd, zwróć uwagę na swoje okna, które mają wyciszać lotniskowy hałas. Przykry zapach – być może niebezpieczny dla zdrowia gaz – wydobywa się z framug okiennych. Problem może dotyczyć nawet 10 tys. domów, bo w tylu nieruchomościach zainstalowano dźwiękoszczelne okna.

Poszkodowani, w tym polskie rodziny, domagają się, by władze miasta przysłały do ich domów ekspertów, którzy zidentyfikują emitowany gaz i ocenią jego wpływ na organizm człowieka. Mieszkańcy obawiają się, że szkodliwe chemikalia rujnują ich zdrowie.

Jak nam mówi Barbara Gabka, nowe dźwiękoszczelne okna zostały zainstalowane w jej domu w listopadzie 2011 roku. Początkowo byli z mężem bardzo zadowoleni, bo rzeczywiście skutecznie blokowały hałas. Przykry zapach, jakby tlącej się instalacji elektrycznej, poczuli kilka miesięcy później, wiosną. Sprawdzili: instalacja była w porządku, natomiast dziwny swąd nie znikał. Raz był intensywniejszy, raz słabszy, innym razem w ogóle go nie czuli. Dopiero dwa lata później zorientowali się, że odór emitowany jest przez okna, a właściwie przez winylowe framugi, gdy nagrzeją się na słońcu.

– Zimą, gdy promieniowanie słoneczne nie jest bardzo intensywne, nie mamy problemu, ale smród dokucza, gdy framugi mocno się nagrzeją. Największy odór jest w pokoju naszej córki, który jest najbardziej nasłoneczniony. Nie wiem, czy to przypadek, czy zbieg okoliczności, ale od kilku lat ma ona prawie codziennie bóle głowy i inne dolegliwości. Dlatego chciałabym wiedzieć, jakie chemikalia ulatniają się naszym domu i czy są szkodliwe dla zdrowia – mówi Barbara Gabka.

Państwo Gabkowie próbowali skontaktować się z firmą Sound Solutions Window and Doors, która instalowała okna, ale okazało się, że firma ogłosiła bankructwo i zakończyła swą działalność w 2014 roku. Długo starali się o wizytę miejskiego inspektora z programu Midway Residential Sound Insulation. Gdy wreszcie do niej doszło, odór się nie pojawił, bo dzień był chłodny i pochmurny. Dopiero podczas kolejnej wizyty na początku października 2016 r., pod koniec bardzo ciepłego dnia, inspektor miejski, Andy Rivers, poczuł odór. Próbował otworzyć okno, ale framuga była tak nagrzana, że poparzył sobie ręce. Powiedział, że na oknach się nie zna i nie wie, jakie mogą emitować chemikalia. Stwierdził też, że okna są zniszczone i nadtopione, szczególnie w narożnikach. Obiecał przedstawić sprawę swoim przełożonym i przysłać architekta, ale minął prawie rok, a Andy Rivers się nie odezwał.

– Przypadkiem, od sąsiadki, dowiedzieliśmy się, że jest zebranie w tej sprawie 27 lipca zorganizowane przez Midway Residential Sound Insulation Program. Przyszło na nie ponad sto osób; usłyszeliśmy historie podobne do naszej. Uczestnicy mówili też o wielu przypadkach raka na tej samej ulicy, o licznych zachorowaniach na astmę i alergię – opowiada nam nasza rozmówczyni.

Zdaniem pani Barbary liczba uczestników zebrania – to tylko wierzchołek góry lodowej, bo poszkodowanych musi być znacznie więcej; najprawdopodobniej nie dotarły do nich jeszcze informacje na temat wadliwych okien.

– Nasz sąsiad wydał 300 dol. na badania, które miały ustalić przyczynę smrodu w jego domu. Próba się nie powiodła, nie znaleziono źródła przykrego zapachu. Dopiero kiedy zobaczył w telewizji relację z naszego zebrania i sprawdził swoje okna, stwierdził, że to przyczyna problemu – kontynuuje Barbara Gabka.

„Największy odór jest w pokoju naszej córki, który jest najbardziej nasłoneczniony. Nie wiem, czy to przypadek, czy zbieg okoliczności, ale od kilku lat ma ona prawie codziennie bóle głowy i inne dolegliwości”

Tego samego zdania jest inna rozmówczyni z rejonu Midway, Pam Zidarich. – W ciągu około dziesięciu ostatnich lat dźwiękoszczelne okna zainstalowano w ponad 10 tys. domów w okolicach Midway i w ponad 10 tys. w okolicach O’Hare. Sąsiedzi O’Hare mogą mieć ten sam problem, tylko jeszcze się nie zorientowali, że chodzi o okna – mówi Zidarich, której, podobnie jak państwu Gabkom, około dwa lata zabrało ustalenie źródła smrodu.

Jak nam wyjaśniła, pracuje z domu i odór czuje prawie codziennie. Martwiąc się o zdrowie własne i swej rodziny poruszyła przysłowiowe niebo i ziemię, by zmusić władze miasta do działania.

Zidarich przedstawiła sprawę lokalnym radnym Edwardowi Burke’owi (14. okręg miejski), Marty’emu Quinnowi (13. okręg) i Michaelowi Zalewskiemu (23. okręg), którzy wystosowali nakaz stawienia się na forum Rady Miasta szefowej Departamentu Lotnictwa Cywilnego Ginger Evans. Przesłuchanie ma się odbyć w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Pamela skontaktowała się też z biurem kongresmana Dana Lipinskiego, którego 3. okręg obejmuje Midway i okolice, a który jest również członkiem izbowej komisji ds. transportu. Lipinski wystosował 10 lipca pismo do szefa federalnej Administracji Lotnictwa Cywilnego (FAA) z prośbą o zajęcie się sprawą wadliwych okien wyprodukowanych przez nieistniejącą już firmę. Kongresman domaga się też ustalenia, czy w toku współpracy miasta Chicago z wykonawcą kontraktu na instalację okien doszło do naruszenia przepisów federalnych.

Zidarich działa jak prawdziwa aktywistka środowiskowa: napisała list do znanej działaczki ochrony środowiska Erin Brockovich, na który jak dotąd nie otrzymała odpowiedzi, oraz uruchomiła profil facebookowy, na którym ukazują się wszystkie informacje związane z historią i statusem sprawy. Aktualnie Zidarich z grupą mieszkańców z rejonu Midway prowadzi starania o to, by eksperci w dziedzinie toksykologii przeprowadzili badania nad felernymi oknami w domach poszkodowanych, a nie w laboratorium, jak wymagają tego przepisy federalne.

Pamela Zidarich i Barbara Gabka chciałyby, aby skontaktowali się z nimi Polacy, którzy zidentyfikowali podobny problem w swoich domach. Im więcej protestujących, tym większy nacisk na lokalne władze, by podjęły odpowiednie działania.

Wiadomość (również w języku polskim) można zostawić na profilu facebookowym: Midway Defective Window Recipients (www.facebook.com/pzidarich6348/).

Sprawa toksycznych okien jest rozwojowa; o nowych faktach pojawiających się w tej kwestii będziemy informować na bieżąco.

Alicja Otap
a.otap@zwiazkowy.com

fot. arch. Barbary Gabka

Categories: Polonia, Z miasta

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*