Silna Polonia to my!

Silna Polonia to my!

Rozmowa z organizatorami chicagowskiej Parady Trzeciego Maja – prezesem Związku Klubów Polskich Janem Kopciem i rzeczniczką prasową Komitetu Parady dr Łucją Mirowską-Kopeć.

fot.Peter Serocki

Grzegorz Dziedzic: – 4 maja po Columbus Drive przejdzie Parada Trzeciego Maja. Która to już z kolei?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Pierwsza parada została zorganizowana na stulecie uchwalenia Konstytucji Trzeciego maja, a więc 128 lat temu. Wiemy, że parada kilkukrotnie nie odbyła się, więc nie mamy pewności, którą z kolei jest parada tegoroczna, ale z całą pewnością Polacy paradują w Chicago z okazji uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja od 128 lat.

Jak mawia wicemarszałek tegorocznej parady, historyk Polonii, profesor Dominik Pacyga – „Polacy uwielbiają kłócić się i paradować”. Zgadzacie się Państwo z tym stwierdzeniem?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Jeśli chodzi o skłonność do kłótni, to nie na darmo istnieje powiedzenie, że „gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie”. Wśród Polonii istnieje wiele opinii i grup, które, co trzeba przyznać z żalem, nie potrafią się zjednoczyć, choćby po to, aby wydelegować choć jednego człowieka do władz lokalnych, stanowych czy federalnych. W związku z tym Polonia nie ma żadnej reprezentacji. Jeśli chodzi o paradowanie, to rzeczywiście mamy to we krwi. Fakt, że Polacy w Chicago obchodzą od 128 lat w ten sposób Święto Konstytucji Trzeciego Maja najlepiej o tym świadczy.

128 lat temu i w latach kolejnych główną funkcją polonijnych parad w Chicago było pokazanie potęgi, liczebności i znaczenia Polonii. Czemu współcześnie służy Parada Trzeciego Maja?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Wydaje mi się, że funkcja parady się nie zmienia. Parada stała się tradycją, dzięki której mamy możliwość zaprezentowania naszej kultury. Ważne jest też to, że możemy pokazać, jak liczną mamy młodzież. W paradzie udział bierze przecież bardzo dużo dzieci ze szkół polonijnych, a w tym roku mamy dużo organizacji studenckich. Młodzież wciąż chce paradować i manifestować swoją polskość. Parada Trzeciego Maja to ciągle świetna okazja, by pokazać światu, że Polacy wciąż są w Chicago, i że jest nas tutaj naprawdę dużo.

Czy tegoroczna parada będzie czymś różnić się od parad z lat poprzednich?

Jan Kopeć: – Z każdym rokiem mamy coraz więcej grup marszowych. Obecnie zgłosiły się 124 grupy, bo tylko tyle możemy oficjalnie zgłosić, ale w rzeczywistości tych grup będzie ponad 130, po prostu kilka wejdzie w skład większych grup marszowych. Z każdym rokiem parada się rozrasta i to nas bardzo cieszy. Jeśli chodzi o zmiany, to dotyczą one przede wszystkim obowiązujących przepisów. Dlatego prosimy, aby nie przynosić ze sobą na paradę alkoholu ani plecaków, bo na to uwagę zwraca miasto, a zakazy te są poparte wymogami dotyczącymi bezpieczeństwa. Bardzo prosimy o przestrzeganie przepisów, nie możemy sobie bowiem pozwolić, żeby stracić pozwolenie na paradowanie po Columbus Drive. W tym roku praktycznie na całej trasie parady zainstalowane będzie nagłośnienie, co zwiększa koszty organizacji parady, ale dzięki temu wszyscy widzowie i uczestnicy będą mogli usłyszeć, jakie grupy idą w paradzie.

Ile osób pójdzie w tym roku w Paradzie Trzeciego Maja?

Jan Kopeć: – Rejestrując grupy marszowe należało podać liczbę uczestników. Generalnie liczebność grup waha się od 10 do 450 osób. Spodziewamy się zatem, że w tegorocznej paradzie pójdzie około 10 tysięcy osób.

Czy Parada Trzeciego Maja to wydarzenie, które idzie z duchem czasu? Czy wykorzystujecie najnowsze zdobycze technologii i komunikacji?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Reklamujemy się i informujemy o naszych działaniach nie tylko na naszej stronie internetowej, ale także na Facebooku. Podczas wyborów Królowej Parady prowadziliśmy na bieżąco relację w internecie. Parada będzie transmitowana w telewizji internetowej, za pośrednictwem której będzie można ją oglądać na całym świecie. Będzie też oczywiście telewizja Polvision. Nie korzystamy jeszcze z Twittera, ale myślę, że to kwestia przyszłości.

Jakie wyzwania towarzyszyły organizacji tegorocznej parady?

Jan Kopeć: – Przygotowanie parady wymaga ogromnych nakładów pracy. Cieszymy się, że parada się rozrasta, że tego dnia w Chicago wszyscy chcemy się zjednoczyć w myśl tegorocznego hasła „Silna Polonia to my!”. Największe wyzwanie to sprostanie przepisom miejskim oraz zarządzanie zespołem organizującym paradę. Proszę pamiętać, że organizacja parady to całoroczna praca. To największe polonijne przedsięwzięcie w Chicago, a pracuje przy nim garstka wolontariuszy. Za organizację parady nie otrzymujemy żadnego wynagrodzenia, za to bardzo często musimy mierzyć się z krytyką. Największe wyzwanie czeka nas oczywiście w sam dzień parady. Trzeba przygotować trybunę honorową i nagłośnienie, a wolontariusze dbają o kolejność grup marszowych i porządek podczas parady. To ciężka praca. Bardzo dziękuję wszystkim wolontariuszom za ich wkład i wysiłek.

Ile kosztuje Parada Trzeciego Maja?

Jan Kopeć: – W ubiegłym roku parada kosztowała 27 870 dolarów. W tym roku dochodzą koszty związane z nagłośnieniem. Jeśli chodzi o finanse parady, to wszystkie dokumenty z nimi związane są dostępne do wglądu. Każde zgłoszenie i każdy czek jest transparentny. To nie są nasze pieniądze, one pochodzą od uczestników i sponsorów, którym bardzo dziękuję za wsparcie. Wielu Polaków chętnie wspiera paradę. Chcielibyśmy, żeby to była parada, za którą wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. Bo to przecież nie jest parada Związku Klubów Polskich, tylko całej Polonii. Nie prosimy o duże kwoty, ale jeśli każdy dołoży choć trochę, paradę będzie łatwiej organizować, a ona będzie się rozwijać.

Jak radzicie sobie Państwo z krytyką? W tym roku słyszałem już zarzuty, że „hasło nie takie, jak trzeba, że marszałek nieodpowiedni, że brak transparentności”. Czy krytyka motywuje, czy raczej podcina skrzydła?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Zarzuty z reguły cichną po paradzie, która co roku okazuje się być sukcesem. Mąż z reguły bardzo krytykę przeżywa, a ja nie biorę jej do siebie. Najważniejsze są efekty, bo wiadomo, że nie da się zadowolić każdego. Pomysłów były dziesiątki i nie wszystkie były dobre. Weźmy na przykład wybory marszałka. Kilka lat temu mógł wziąć w nich udział każdy, ale to doprowadziło do kłótni i chaosu. Dlatego teraz marszałka wybiera komitet złożony z przedstawicieli polonijnych organizacji. I to nie każdemu się podoba. Ale powtarzam – liczy się efekt.

Jan Kopeć: – Konflikty dotyczą też kolejności grup marszowych, bo każda grupa chciałaby być pierwszą. W latach, kiedy parada była transmitowana przez telewizję amerykańską, która pokazywała pierwsze 60 minut, utarło się przekonanie, że należy iść z przodu, żeby być widocznym. W tej chwili takiej transmisji nie ma, bo cena za nią jest astronomiczna, a proponowana pora emisji – nieatrakcyjna. Nie ma powodu, żeby koniecznie iść z przodu parady. Prawda jest taka, że ci, którzy idą z dalszymi numerami są obserwowani przez większą liczbę widzów. Polvision i telewizja internetowa pokażą paradę od początku do końca. Kolejność nie ma znaczenia.

Co roku pada to samo pytanie – którzy politycy będą obecni na paradzie?

Łucja Mirowska-Kopeć: – Jeśli chodzi o stronę amerykańską, to mamy kilka potwierdzeń od lokalnych polityków, ale czy rzeczywiście pojawią się na trybunie okazuje się zwykle w dniu parady. Niektórzy przychodzą na paradę bez wcześniejszego potwierdzenia udziału. Wysłaliśmy zaproszenia do wszystkich czołowych polityków, w tym do gubernatora Illinois oraz do ustępującego burmistrza i burmistrz elekt. Jeśli chodzi o gości z Polski, mają pojawić się reprezentanci Sejmu, Senatu i europosłowie. Rozmawialiśmy z prezydentem i premierem, ale pamiętajmy, że w Polsce też odbywają się w tym samym czasie uroczystości trzeciomajowe, więc politycy z tzw. pierwszej ligi nie mogą być na paradzie w Chicago. Ważne jest natomiast, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński objął paradę honorowym patronatem. Z osób duchownych swój udział zadeklarował tarnowski biskup pomocniczy, który będzie koncelebrował niedzielną mszę świętą.

Zaprośmy zatem całą chicagowską Polonię na tegoroczną Paradę Trzeciego Maja.

Jan Kopeć: – Parada rozpocznie się w sobotę 4 maja o godz. 11.30 i przejdzie po Columbus Drive od ulicy Balbo. Trybuna honorowa znajdować będzie się w tym samym miejscu, co w latach ubiegłych, czyli na wysokości Fontanny Buckinghama. Serdecznie zapraszamy całą chicagowską Polonię do udziału w paradzie oraz widzów. Bądźmy tego dnia razem, świętujmy razem i radujmy się razem. Pokażmy Chicago i całemu światu, że silna Polonia to my!

Dziękuję za rozmowę!

gdziedzic@zwiazkowy.com

fot.Dariusz Piłka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*