Rowerowy Rajd Pamięci po USA w hołdzie poległym polskim żołnierzom

Rowerowy Rajd Pamięci po USA w hołdzie poległym polskim żołnierzom

Rowerowy Rajd Pamięci Los Angeles – Chicago – Nowy Jork to bezprecedensowy projekt, w którym uczestniczą trzej polscy weterani z Afganistanu, aby oddać hołd 44 poległym w czasie przeszło 10-letniej misji. W ciągu 44 dni weterani pokonując trasę od zachodniego do wschodniego wybrzeża USA, przejadą prawie 6 tysięcy kilometrów. W dniach od 14 do 15 lipca weterani byli w Chicago.

W rajdzie udział biorą: plutonowy Adam Lewkowski z 6 Brygady Powietrznodesantowej, trzykrotny uczestnik misji, postrzelony w Afganistanie w 2009 roku, plutonowy Michał Paćko z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych – weteran, któremu mina pułapka pod dowodzonym przez niego pojazdem w 2010 roku uszkodziła kręgosłup i włókna czuciowe w nerwach lewej ręki oraz kapral Sebastian Stępniak – przeciwlotnik z 32 Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, weteran misji w 2009 roku.

Po przylocie do USA z Polski 15 czerwca weterani wyruszyli z Los Angeles na trasę liczącą prawie 6 tys. kilometrów i rozciągającą się od zachodniego do wschodniego wybrzeża USA. Jadąc przez Dolinę Śmierci – najgorętsze miejsce na świecie – dotarli do Las Vegas, a następnie przesuwając się wzdłuż Wielkiego Kanionu znaleźli się u podnóża gór Kolorado i na prerii w centralnej części USA. W sobotę, 14 lipca dojechali do Chicago. Jeszcze tego samego dnia udali się pod pomnik gen. Tadeusza Kościuszki nad jeziorem Michigan. Jechali przez miasto wspólnie z grupą chicagowskich rowerzystów.

Wystartowano spod kościoła pw. Trójcy Świętej, a następnie trasa wiodła po ulicy Division i ścieżką rowerową do pomnika.
W uformowanej przed świątynią grupie rowerowej była również przedstawicielka płci pięknej – Agata Pawłowska, która na wakacje do Wietrznego Miasta przyleciała z Mexico City, a oprócz niej sami mężczyźni: Howard Cliff, Mirosław Antas, Stanisław i Tomasz Kopeć, Jarosław Sobolewski, Kazimierz Kruczek i Ryszard Makowski.

Rowerzystów pobłogosławił ks. Wiesław Wójcik TChr, a z ramienia Gwardii Narodowej Illinois wspierał major Bob Bland ILNG.
Przy pomniku generała Tadeusza Kościuszki – Bohatera Dwóch Narodów – upamiętniono st. szer. Mariusza Deptułę – żołnierza 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, który zginął we wschodniej części prowincji Ghazni, w trakcie patrolu wykonywanego przez żołnierzy Zgrupowania Bojowego „Bravo”. Pod ich Rosomakiem eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy IED (Improvised Explosive Device). Przy pomniku weterani złożyli kwiaty i zapalili znicz. Warto przypomnieć, że ideą 44-dniowego rajdu jest, aby każdego dnia upamiętnić jednego poległego żołnierza.

W drugim dniu chicagowskiej wizyty polskich weteranów, w niedzielę 15 lipca w kościele pw. św. Trójcy ks. Wiesław Wójcik TChr wspólnie z o. Romanem Deyną i ks. Januszem Horowskim odprawili mszę świętą za dusze polskich żołnierzy poległych na misjach zagranicznych.
W Eucharystii udział wzięli: plutonowy Adam Lewkowski, plutonowy Michał Paćko, kapral Sebastian Stępniak, major Rob Bland ILNG, konsul generalny Piotr Janicki, przedstawiciele grupy motocyklowej Rajd Katyński, członkowie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Koło Chicago, rowerzyści, którzy wspólnie z weteranami przejechali trasę do pomnika Kościuszki, Dawid Więckowski, zabezpieczający logistycznie rajd oraz wierni wspólnoty.

Po mszy w sali parafialnej odbyło się spotkanie z uczestnikami Rowerowego Rajdu Pamięci Los Angeles – Chicago – Nowy Jork. Podczas spotkania konsul Piotr Janicki podziękował weteranom za ich służbę i majorowi Blandowi za obecność. – Chcielibyśmy podziękować wam za waszą służbę w krajach, gdzie służyliście Polsce, gdzie wasza misja zabezpieczała interesy naszego kraju. Mamy pośród nas majora Blanda IL NG z Gwardii Narodowej stanu Illinois. Świętujemy braterstwo broni polskich żołnierzy i stanu Illinois. Dziękuję za to, że jesteście – powiedział konsul Janicki.

Plutonowy Lewkowski mówiąc o celach rajdu wymienił „upamiętnienie kolegów, którym w Afganistanie zabrakło szczęścia”, a także nawiązał do innych kluczowych aspektów przedsięwzięcia, np. promowania działań weteranów na rzecz walki ze skutkami PTSD nazywanym przez żołnierzy stresem pola walki.

Biorący udział w rajdzie weterani chcą pokazać samym sobie i innym, w szczególności weteranom, że poprzez sport można powrócić do pełnej sprawności. – Bardzo ważną rolę w powrocie do pełnej sprawności psychofizycznej odegrała aktywność fizyczna. W moim przypadku był to rower – opowiadał plutonowy Michał Paćko.

Były też podziękowania skierowane do żołnierzy sojuszniczej armii amerykańskiej i przypomnienie, że polscy żołnierze są obecni w Afganistanie, Iraku i na terytorium Syrii, gdzie wspierają operacje przeciwko państwu islamskiemu. – W Afganistanie walczyliśmy ramię w ramię, korzystaliśmy z amerykańskiej procedury,sprzętu. Obecnie kilka tysięcy żołnierzy stacjonuje rotacyjnie w Polsce. Razem się szkolimy, ćwiczymy. Amerykanie przyjechali, aby wesprzeć wschodnią flankę NATO, za to chcielibyśmy podziękować, bo podnosi to poziom bezpieczeństwa naszej części Europy – opowiadali weterani podczas spotkania.

I to, co było dla żołnierzy najważniejsze tego dnia, w niedzielę uroczyście uczczono pamięć starszego kaprala Piotra Ciesielskiego, który 21 grudnia 2011 razem z 5 polskimi żołnierzami zginął podczas zamachu. Kapela góralska Fundacji Kultury Tatrzańskiej zagrała pieśń „Śpij kolego”.
Warto przypomnieć, że właśnie dlatego 21 grudnia na pamiątkę tego najtragiczniejszego zamachu w Afganistanie obchodzimy w Polsce Dzień Pamięci Poległych i Zmarłych w Misjach i Operacjach Wojskowych poza Granicami Państwa.

Po przystanku w Chicago weterani wyruszyli w dalszą drogę do Niagara Falls, a potem pojadą prosto do Nowego Jorku. Aby zrealizować cel i zadedykować jeden dzień jednemu Bohaterowi, muszą pokonać średnio około 130 km dziennie.

Podróż, którą weterani upamiętnili swoich kolegów, była dla nich ważna i mile zaskakująca. – Myślę, że jak jechaliśmy tutaj, to żaden z nas nie zdawał sobie sprawy, jak wielkim to będzie wydarzeniem dla nas samych, Amerykanów, a przede wszystkim dla naszych rodaków, którzy tu mieszkają – powiedział plutonowy Michał Paćko.

– To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to przyjęcie ludzi, Polonii na każdym etapie w Los Angeles, Denver i tutaj w Chicago – powtórzył za kolegą kapral Sebastian Stępniak.

W podobnym tonie wypowiedział się plutonowy Adam Lewkowski. – Przygotowując się do podróży nie wiedzieliśmy do końca, czego można się spodziewać. A będąc już prawie u jej kresu, jesteśmy przemile zaskoczeni. Spot- kania z Polonią dają nam pozytywną energię, kopa do dalszej jazdy, ale też sami Amerykanie, którzy nas zatrzymują, pytają się skąd jesteśmy, bardzo nas popierają. Ta podróż, którą upamiętniamy naszych poległych kolegów, bez wątpienia jest podróżą naszego życia – podkreślił Lewkowski.

Organizatorem Rowerowego Rajdu Pamięci Los Angeles – Chicago – Nowy Jork jest Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych RP, współorganizatorami – 6 Brygada Powietrznodesantowa, 32 Dywizjon Rakietowy OP. Wydarzeniu patronuje Ministerstwo Obrony Narodowej RP.

Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka

  • DAR_0436
  • DAR_0439
  • DAR_0447
  • DAR_0457
  • DAR_0466
  • DAR_0468
  • DAR_0473
  • DAR_0475
  • DAR_0483
  • DAR_0490
  • DAR_0493
  • DAR_0496
  • DAR_0498
  • DAR_0499
  • DAR_0500
  • DAR_0503
  • DAR_0520
  • DAR_0524
  • DAR_0527
  • DAR_0529
  • DAR_0534
  • DAR_0537
  • DAR_0540
  • DAR_0545
  • DAR_0559
  • DAR_0564
  • DAR_0566
  • DAR_0568
  • DAR_0575
  • DAR_0582
  • DAR_0584
  • DAR_0587
  • DAR_0592
  • DAR_0598
  • DAR_0601
  • DAR_0605
  • DAR_0608
  • DAR_0613
  • DAR_0615
  • DAR_0622
  • DAR_0623
  • DAR_0624
  • DAR_0625
  • DAR_0630
  • DAR_0633
  • DAR_0637
  • DAR_0638
  • DAR_0643
  • DAR_0646
  • DAR_0656
  • DAR_0659
  • DAR_0662
  • DAR_0672
Categories: Polonia

Comments

  1. Yankes
    Yankes 22 lipca, 2018, 23:52

    Tych trzech zolniezy – czy w mundurach czy w strojach kolarskich – wyglada rewelacyjnie ,ale reszta powinna dziennie walic po 130 km na rowerach w ramach pokuty za grzech obzarstwa… Pan konsul Janicki i te dwa – ORLY- , dwa razy dziennie

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*