Radio bez obciachu. Pierwsze urodziny WPNA 103.1 FM


Rok temu radio WPNA 103.1 FM przewróciło do góry nogami rzeczywistość polonijnego eteru. Okazało się, że rezygnacja z polityki, rozmów sponsorowanych i językowego puryzmu nie tylko nie szkodzi, ale pomaga – w przyciągnięciu słuchaczy, którym konkurencja nie miała niczego do zaoferowania. I jest odtrutką na radiową nudę i sztampę.

– W naszej stacji jest oficjalny zakaz mówienia, że jesteśmy najlepsi, najwięksi i mamy najszerszy zasięg. W przeciwieństwie do innych, nie musimy zaklinać rzeczywistości. Wolimy ją tworzyć i robimy to z satysfakcją i werwą stacji, która wciąż pachnie nowością, a jednocześnie w ciągu zaledwie roku szturmem zdobyła serca słuchaczy i stała się pierwszoplanowym graczem na lokalnym rynku medialnym. – mówi Jacek Niemczyk, dyrektor generalny radia WPNA 103.1 FM i pomysłodawca formuły Polish-American Mix. Rok temu Jacek Niemczyk był równie pewny siebie, bo jako jeden z nielicznych wierzył, że eksperyment z dwujęzycznym radiem skierowanym do młodego pokolenia Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia ma szanse powodzenia. Inni pukali się w głowy i powtarzali, że w polonijnym radiu bez polityki, rozmów o filtrach, przeszczepianiu włosów i kolagenie ze skóry rekina ani rusz. A w dodatku po angielsku, bez szans. Jacek Niemczyk uśmiechał się tylko pod nosem i robił swoje.

Jacek Niemczyk, dyrektor generalny Radia WPNA 103.1 FM

Skok na FM

31 sierpnia 2017 roku był dla Adama Serafina, inżyniera dźwięku, określanego w radiowym środowisku „magikiem radiowego studia”, najbardziej ekscytującym dniem roku. – Dla mnie był dniem ważniejszym od wszystkich świąt razem wziętych – mówi Serafin.
Tego dnia poziom obaw związanych z pomyślnością wejścia na nowe częstotliwości – 103.1 FM, z technicznego punktu widzenia sięgnął zenitu. – Napięcie rosło do samego końca. Jak w jakimś dreszczowcu. Razem z Jackiem Niemczykiem, dosłownie kilkanaście sekund przed północą byliśmy niczym saperzy, którzy mylą się tylko raz. Kabelek został przepięty we właściwe miejsce i… poszło! Kilka sekund później pobiegłem do samochodu, żeby upewnić się, że nas słychać. Sukces! Jesteśmy na 103.1 FM. Podskoczyłem w górę z radości – tak wysoko, że z pewnością zdobyłbym pierwsze miejsce w zawodach skoku wzwyż, oczywiście w swojej kategorii wiekowo-wagowej. Upadając poważnie skręciłem sobie kostkę, ale z ekscytacji nawet tego nie poczułem. Liczyło się tylko jedno – od tego momentu zaczęliśmy nadawać na falach FM – wspomina Adam, a w jego głosie słychać emocje, jakby opowiadał o zdobyciu ośmiotysięcznika.

Poranne gwiazdy – Magda Marczewska i Mateusz Pankiewicz

Super-klik

Pierwszym programem w nowo powstałej stacji był, siłą rzeczy, poranek. Przed mikrofonami usiedli Magda Marczewska i Mateusz Pankiewicz. Wcześniej, „na sucho”, bez emisji, spotkali się studiu zaledwie dwa razy. Zabrzmieli tak, jakby znali się i wspólnie prowadzili program od lat. W tym przypadku Jacek Niemczyk po prostu „miał nosa”, bo gdyby kierował się zdrowym rozsądkiem, postawiłby na parę bardziej dopasowaną. Ona – jako polski składnik formuły Polish-American Mix, uczyła się komercyjnego radia, kiedy powstawało ono w Polsce. Indywidualistka i pozytywnie zakręcona buntowniczka. On, kiedy Magda zdobywała swoje pierwsze radiowe szlify i ustawiała głos, raczkował i gaworzył. Mateusz, który przyjechał do Stanów jako dziecko, ma mentalność i styl bycia zupełnie amerykański. Do tego białostocko-brookliński akcent, ukończoną szkołę radiową i marzenie, żeby „robić radio”.
– Super-klik albo jest, albo go nie ma, nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć, ale czasami się zdarza. Zdarzyło mi się to raz w Polsce i teraz z Mateuszem. Jesteśmy bardzo zgrani i jest między nami chemia – mówi Magda i dodaje: – Obydwoje prywatnie jesteśmy dość pozytywnymi ludźmi. Mamy poczucie humoru i lubimy się pośmiać. Mamy w sobie dużo entuzjazmu, a przede wszystkim kochamy tę robotę. Nie staramy się udawać lepszych niż jesteśmy, w studiu pozostajemy sobą. Zdarza się, że siadamy przed mikrofonem wkurzeni, bo musieliśmy odśnieżać samochód, albo przed momentem oblaliśmy się kawą. W radiu chodzi o bycie autentycznym, bez popadania w chropawy realizm. Trzeba pozwolić sobie na popełnienie błędu, bo to jest ludzkie. Jeśli z wdziękiem się z niego wybrnie, słuchacze wybaczą. I w końcu rzecz pierwsza i najistotniejsza – radiowiec musi mówić do ludzi, a nie po prostu mówić do mikrofonu. Dla nas słuchacze są najważniejsi, a my jesteśmy tutaj dla nich. I myślę, że dlatego nas „kupują”. W ogóle nie mamy hejtu, co w dzisiejszych czasach jest ewenementem.
– Duet, który tworzymy z Magdą, jest niesamowicie odbierany. Wchodzimy do studia i już czekają na nas SMS-y. Ludzie angażują się w program, są jego częścią. Dla mnie to bardzo ważne, żeby nawiązać relację ze słuchaczami – dodaje Mateusz. – Z Magdą zawsze idziemy na żywioł i śmiejemy się z siebie, ale bez złośliwości. Zdarza się, że tak bardzo się rozśmieszymy, że musimy puścić piosenkę albo reklamę, żeby się uspokoić. Pamiętam taki dzień, który miał być najsmutniejszym, najbardziej depresyjnym dniem roku. Postanowiliśmy to zmienić i przynieśliśmy do studia balony wypełnione helem. To był jedyny plan na program. Nie wiedzieliśmy nawet wcześniej, jak będą brzmieć nasze głosy po helu. To był ryzykowny pomysł, ale okazało się, że było mega-śmiesznie. Jeśli ludzie jadąc do pracy wybuchają głośnym śmiechem, to dla nas największy komplement.
Poranny program jest specyficzny, ponieważ codziennie może wydarzyć się cała gama nieprzewidzianych zdarzeń. Na przykład, w drodze do studia, przed drzwiami można spotkać skunksa, co zdarzyło się Mateuszowi. Albo nieprzewidziane zatrzaśnięcie studia za minutę szósta i paniczne poszukiwanie klucza. Zdarzyło się też, że w rozgłośni zabrakło kawy, co dla wstającej przed czwartą rano Magdy przerodziło się w dramat. – Ale nie aż taki, jaki byłby, gdyby Mateusz nie miał swojego batonika z granolą – śmieje się Magda.

31 sierpnia 2017 godz 23.59 i 39 sekund – Adam Serafin

4,9 na 5

– Zrobiliśmy fajne radio. Bez obciachu, bez etykietki „Zaścianek”. Nie mamy się czego wstydzić, wręcz przeciwnie, są powody, żeby się chwalić. Udało nam się dotrzeć do słuchaczy, którzy wcześniej nie słuchali polskojęzycznych stacji w Chicago. Udało nam się trafić do młodych ludzi, którzy czują się Polakami, choć na co dzień chętniej porozumiewają się po angielsku – mówi Jacek Niemczyk, siedząc w swoim dyrektorskim biurze pełnym antycznych radioodbiorników i zabytkowych głośników, przez które nigdy nie popłynął stereofoniczny efemowski dźwięk.
– Jestem dumny z tego, co udało nam się wspólnie zrobić przez rok, wielu nie udaje się to przez całe życie. Wiem, o czym mówię, bo profesjonalnie radiem zajmuję się od 28 lat. A wszyscy ci, którzy rok temu najgłośniej mówili, że formuła Polish-American Mix nie ma prawa się udać, teraz próbują nas naśladować – dodaje z niekłamaną satysfakcją.
Sukces sukcesem, satysfakcja satysfakcją, a radiowa polonijna codzienność to spacer w górę po ruchomych schodach, które jadą w dół. Trzeba nadążać, kto przystaje, ten odpada.
– Tworzenie czegoś, co jest zupełnie nową jakością, jest zadaniem bardzo wymagającym. Nie można korzystać ze sprawdzonych wzorców i schematów, zwłaszcza jeśli chce się te schematy przełamywać – mówi Magda Marczewska. – Ostatni rok? Bardzo intensywny, pracowity i wymagający – to pierwsze co mi się nasuwa. Niepozwalający ani przez moment na to, by odpuścić, usiąść spokojnie i odpocząć. Bardzo dużo wyzwań, konieczność bycia czujnym i szybkiego reagowania na to, co się dzieje. To radio, które stworzyliśmy rok temu, było eksperymentem na polonijnym rynku radiowym. Dodam, że eksperymentem, co do którego wiele osób było przekonanych, że absolutnie się nie powiedzie. A który, oceniając to z perspektywy roku nadawania, powiódł się bardzo.
Opinię tę potwierdzają słuchacze. Na Facebooku profil radia WPNA 103.1 FM polubiło do tej pory ponad 7 tysięcy użytkowników. Przez rok to na polonijnym rynku bardzo dużo, zwłaszcza kiedy nie kupuje się lajków. Wśród 244 recenzji tych krytycznych nie ma prawie wcale.
„Niesamowita energia, super muzyka”, „Świetne radio, Magda i Mateusz wymiatają”, „Super radio, super prowadzący, super muzyka, w końcu normalne radio, normalni prowadzący, normalna muzyka”, „Nareszcie radio, którego słucha się z przyjemnością”, „Uwielbiam tę stację i słucham jej za każdym razem kiedy jadę samochodem. Świetny wybór muzyki i wiadomości. Nie mówię po polsku, więc doceniam, że prowadzący mówią też po angielsku, ale uwielbiam słuchać języka polskiego. To bardzo relaksujący i piękny język”. I tak dalej. Ocena na Facebooku – 4,9 na 5.
Na nową stację, od pierwszego dnia, postawili sponsorzy i reklamodawcy. Część z nich kręciła nosami, że „jak to nie ma rozmów sponsorowanych”, ale szybko zrozumieli, że reklama w 103.1 FM to szansa, której zmarnować po prostu nie można.
– Mamy już liczną grupę reklamodawców, a wciąż dochodzą nowi, nawet sami się zgłaszają. Wiele wiemy o tym, kim są nasi słuchacze. To często osoby, które nigdy wcześniej nie słuchały polonijnego radia, co dla reklamodawców oznacza dotarcie do zupełnie nowego rynku. Większość słuchaczy to ludzie w grupie wiekowej 25-44, ale słuchają nas różne pokolenia, nawet w obrębie jednej rodziny, gdzie dla rodziców preferowanym językiem jest polski, a dla dzieci, wychowanych już tutaj – angielski. Generalnie jesteśmy radiem rodzinnym i jako takie unikamy kontrowersji i tematów, które niekoniecznie nadają się dla uszu odwożonych rano do szkoły dzieci. Jesteśmy radiem, które ma być sympatycznym towarzyszem dnia, towarzyszem, który zabawia, informuje, ale nie nudzi. Chcemy być blisko naszych słuchaczy, stąd też nasz udział w imprezach plenerowych, jak te organizowane przez PNA, Taste of Polonia czy wreszcie nasza własna, listopadowy Bieg Stulecia – mówi Kasia Takamiya, szefowa radiowego marketingu.

1918 wciąż dostępny

Jak mówi Jacek Zieliński, dyrektor sportowy radia WPNA 103.1 FM, Bieg Stulecia to impreza absolutnie wyjątkowa. – Oprócz Polski, gdzie biegać będzie sto miast, bieg odbędzie się także w Nowym Jorku, Londynie i w Chicago. Docelowo na świecie ma pobiec sto tysięcy ludzi. W Chicago chcemy, żeby 11 listopada o godz. 11.11 wystartowało 1918 biegaczy. To symboliczna liczba, odnosząca się oczywiście do roku odzyskania niepodległości. Co ważne, właśnie wznowiliśmy rekrutację i zapisy na Bieg Stulecia, które potrwają aż do momentu, kiedy zapisze się 1918 osób. Można zapisywać się na naszej stronie internetowej wpna.fm. Ja organizowałem w Chicago wiele imprez sportowych, ale jestem przekonany, że takiej jak Bieg Stulecia jeszcze w naszym mieście nie było. Po prostu trzeba tam być! Pewne numery są już zarezerwowane, ja startuję z jedenastką, a Jacek Niemczyk z numerem 100. Prezes PNA, Frank Spula będzie startować z numerem 1. Ale numer 1918 wciąż jest dostępny – ekscytuje się Jacek Zieliński.
– Mój ulubiony moment z ubiegłego roku to była parada trzeciomajowa. Wtedy po raz pierwszy wyszliśmy do ludzi, żeby pokazać jak wyglądamy, jacy jesteśmy w rzeczywistości. Reakcja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Grupa kilkudziesięciu słuchaczy przyszła, żeby paradować z nami. Ludzie podchodzili, rozmawiali, robili sobie zdjęcia z nami i wielką ciężarówką z logo WPNA 103.1 FM. To nas przekonało, że robimy dobrą robotę. Wszyscy mówili – „robicie coś kompletnie innego niż cokolwiek, co tutaj istnieje”, i że to „radio, przy którym nie da się nudzić” – mówi Mateusz Pankiewicz. – Przyjdźcie na Bieg Stulecia, tam będą nas tysiące, a na samą myśl o energii, jaką tam wytworzymy, dostaję gęsiej skórki. Tak to się mówi?

Grzegorz Bartusiak

Show must go on

Grzesiek Bartusiak, czyli amerykański komponent Polish-American Mix, wygląda tak, jak brzmi. To dwa metry serdecznej dobrotliwości. Dotychczas znany z popołudnia i lubiany przez słuchaczy za absolutny brak pretensjonalności. W nowej ramówce będzie prowadził wieczorną audycję muzyczną.
– Jesteśmy w Chicago wyjątkowi, bo gramy muzykę, której nie słychać w innych stacjach. Wiem, że słuchacze uwielbiają naszą różnorodność i często są zaskoczeni, że w Polsce powstaje nowoczesna muzyka na absolutnie światowym poziomie. Zawsze interesowałem się muzyką, jestem na bieżąco z nowymi trendami i to ja odpowiadam za wybór większości muzyki, którą emitujemy na antenie. Stawiamy na muzykę nową, ale nie tylko amerykańską – także polską, europejską i latynoską.
Mało kto wie, że urodzony w Chicago Grzesiek, oprócz radia zajmuje się solowymi występami komediowymi, czyli stand-up comedy. – Staram się w radiu używać humoru. Zawsze zaczynam program z szerokim uśmiechem na twarzy i próbuję zarazić tym uśmiechem słuchaczy. Oczywiście nie mogę na antenie opowiedzieć większości dowcipów, które opowiadam na scenie.
Proszę, żeby zaprezentował próbkę swojego scenicznego humoru. Rzeczywiście, na antenę się to nie nadaje. Do druku też nie.
– Przez ten rok w WPNA 103.1 FM nauczyłem się bardzo dużo. Prowadziłem program z kilkoma osobami, co nie było łatwe, bo inni ludzie to zawsze inna dynamika. Ale robiłem swoje, bo podstawowa zasada w radiu to „show must go on”. Teraz jestem gotowy, żeby poprowadzić program samemu. Ale chcę uspokoić fanów Marcina Kani – jego program „Luźniejsza połowa dnia”, w nowej ramówce będzie emitowany od godziny 12 do 3 pm – mówi Grzesiek.
W popołudniowym paśmie Grześka Bartusiaka zastąpił właśnie znany chicagowskiej Polonii Daniel Bociąga, który za mikrofonem 103.1 FM zasiadł po dłuższej przerwie. Daniel przyznaje, że z dziennikarstwa informacyjnego, w którym czuje się jak ryba w wodzie, będzie musiał przestawić się na zupełnie nową formułę. Jak to mówią radiowcy – trochę się rozpiąć, czyli wyluzować.
– WPNA 103.1 FM to dla mnie spore wyzwanie. Dotychczas byłem tzw. zadaniowcem, tworzyłem materiały newsowe, byłem dziennikarzem informacyjnym. Od kilku dni prowadzę samodzielnie autorski popołudniowy program. Może to banał, ale chcę robić takie radio, którego sam chciałbym słuchać. Drogi dla radia są dwie – albo idziemy mocno w rozrywkę albo w informację. Pytanie brzmi, czy koniecznie musimy być tak szczelnie obłożeni informacjami, czy może lepiej zrelaksować się, pożyć życiem, a informację potraktować skrótowo. Zwłaszcza że dostęp do informacji jest teraz bardzo łatwy i powszechny. Stawiam zatem na muzykę i informacje w skróconej formie. Ostatnio miałem przerwę od radia i było to doświadczenie bardzo pożyteczne, bo przekonałem się, że da się żyć bez natłoku informacji. Bez polityki i towarzyszącej jej agresji. Słuchając radia można się też uśmiechnąć i zrelaksować.

Daniel Bociąga

Radość słuchania

Dopóki nie ruszyło radio WPNA 103.1 FM, na polonijnym rynku radiowym obowiązywał pewien ustalony schemat, wywodzący się z mentalności rodem z komedii „Kochaj albo rzuć”, o Kargulach i Pawlakach. Przez lata został oczywiście zmodyfikowany, ale nie przestał obowiązywać. Jacek Niemczyk był pierwszy na polonijnym rynku, który z tym schematem zerwał.
– Jacek uświadomił sobie, że Polonia się zmieniła i na te zmiany zareagował. Nasi słuchacze to nie są osoby, które słuchałyby tradycyjnego polonijnego radia. My wprowadziliśmy nową formułę. Do tej pory używanie w polonijnym eterze języka polskiego było pewnego rodzaju „świętością”. Radiowcy byli językowymi purystami, starającymi się mówić nienaganną polszczyzną. Tymczasem nawet w Polsce obserwujemy coraz więcej angielskojęzycznych naleciałości. To, że mieszkamy w Chicago i wrastamy w tutejszą kulturę, przekłada się również na język. Poza tym wszystko idzie naprzód. Żyjemy w erze cyfrowej, zanurzeni w mediach społecznościowych. Zmienia się sposób komunikacji, zmienia się radio, a formuła, która wciąż obowiązuje u konkurencji, nie ma już racji bytu, szczególnie jeśli chodzi o ludzi młodych, nadążających za tymi zmianami – mówi Magda Marczewska, która wie, o czym mówi, bo wiele lat pracowała w innych polonijnych rozgłośniach.
– Przez ostatni rok praca w WPNA 103.1 FM dała mi coś bezcennego. Przywróciła mi pierwotną radość z pracy w radiu i przypomniała mi, jak uwielbiam być po tej stronie mikrofonu – uśmiecha się Magda.
Pozostaje dodać, że dzięki WPNA 103.1 FM mieszkający w Chicago Polacy odzyskali wiarę w radiofonię. I radość słuchania.

Grzegorz Dziedzic
gdziedzic@zwiazkowy.com

Zdjęcia pochodzą z archiwum Radia WPNA 103.1 FM

Categories: Polonia

Comments

  1. Yaroon
    Yaroon 5 września, 2018, 08:36

    Słucham wasze radio w Szczecinie.

    Reply this comment
  2. Anonim
    Anonim 5 września, 2018, 21:02

    Lubie was sluchsc,jestescie najlepsi daje 5 na 5

    Reply this comment
  3. Yankes
    Yankes 6 września, 2018, 11:02

    Biorac pod uwage konkurencje….92.7 cynicznych cwaniakow , ktorzy promuja swoje interesy i seksizm…..1030 wiecznie sklucony cyrk , ktory ciagnie bialy aniol z rozowym czubem ( oczywiscie w dol) oraz 1080 czyli karykatura radia z Budzikiem u steru ( o zgrozo)….to faktycznie jestescie ” bez obciachu”

    Reply this comment
  4. Anonim
    Anonim 7 września, 2018, 13:08

    Uwielbiam Was, Magda i Mateusz sa niesamowici. Dzieki Wam mam zawsze dobry humor rano.

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*