Pożegnanie lata po krakowsku – ognisko, tańce i przyśpiewki

Przyjaciele, członkowie i sympatycy Towarzystwa Przyjaciół Krakowa spotkali się w ubiegłą sobotę, by przy ognisku i w miłej atmosferze powspominać odchodzące lato 2017.

W znanym resorcie nad Deep Lake w Lake Villa blisko 150 osób spotkało się przy ognisku. Co prawda pogoda próbowała pokrzyżować szyki organizatorom. Intensywne sobotnie opady deszczu postawiły pod znakiem zapytania ogniskową zabawę. Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że krakus wszystko potrafi. Dlatego też, nie przejmując się niedogodnościami pogodowymi, wypełniono po brzegi restauracyjną salę. Organizatorzy zadbali o poczęstunek. Były pieczone prosiaki, bigos i domowe wypieki, arcydzieła sztuki kulinarnej. Dobra muzyka zachęcała do tańca.

Pełna entuzjazmu prezes towarzystwa Jolanta Grocholska w chwili wytchnienia powiedziała: – Towarzystwo działa już dwudziesty drugi rok. Co roku spotykamy się przy ognisku na pożegnanie lata, by tak spokojnie, zupełnie na luzie zażyć świeżego powietrza i pobawić się w miłym gronie. Jesteśmy tutaj już ósmy rok, ludziom się podoba. Każdego roku pojawiają się nowi uczestnicy, z czego bardzo się cieszymy. Oczywiście nie ograniczamy się tylko do ogniska. W ciągu roku sprowadzamy krakowskich aktorów, organizujemy pikniki, konkurs szopek krakowskich.

Towarzystwo Przyjaciół Krakowa słynie także z parady jamników, która przyciąga setki, jeśli nie tysiące widzów. Na ognisku był obecny dziewięcioletni jamnik Max, który został wybrany paziem podczas ostatniej letniej parady.

Po zachodzie słońca, nieoczekiwanie przestało padać. Wszyscy tylko na to czekali, zacierając ręce w oczekiwaniu na rozpalenie ogniska i serwowanie ogniskowego menu. Krojono kiełbasę i zawijano ziemniaki w folię. Pracujący w pocie czoła Ignacy Niemyjski znalazł chwilę, by podzielić się swoimi spostrzeżeniami: – Staram się być i pomagać na każdej imprezie organizowanej przez towarzystwo. Dawniej, będąc w zarządzie wraz z żoną krakowianką, poświęcałem sporo czasu dla klubu. Obecnie z biegiem lat, nieco spokojniej, ale bardzo chętnie bawimy się z krakusami i pomagamy w ramach naszych możliwości.

Ogniskowej integracji towarzyszyły piosenki i skoczne przyśpiewki intonowane przez uczestników spotkania. Piknikowa atmosfera udzieliła się wszystkim gościom. Mimo jesiennej aury wśród uczestników panował młody, pełen energii duch. I nie było ważne, że ziemniaki trochę spaliły się w ogniu, a niektóre kiełbaski z braku cierpliwości lądowały na talerzach niedopieczone. Liczyła się świetna zabawa, chóralne śpiewy przy akompaniamencie akordeonu.

Przez lata działalności Towarzystwo Przyjaciół Krakowa zaskarbiło sobie przyjaźń i życzliwość członków, jak też sympatyków. Końcówką roku – nie zawiodą, zapowiadając liczne imprezy.

Tekst i zdjęcia: Artur Partyka

  • 1 AV8E1500
  • 2 AV8E1492
  • 3 AV8E1475
  • 4 AV8E1451
  • AV8E1431
  • AV8E1432
  • AV8E1433
  • AV8E1434
  • AV8E1438
  • AV8E1441
  • AV8E1442
  • AV8E1443
  • AV8E1446
  • AV8E1447
  • AV8E1449
  • AV8E1450
  • AV8E1452
  • AV8E1453
  • AV8E1455
  • AV8E1459
  • AV8E1463
  • AV8E1465
  • AV8E1466
  • AV8E1471
  • AV8E1495
  • AV8E1506
  • AV8E1509
  • AV8E1514
  • AV8E1517
  • AV8E1519
  • AV8E1521
  • AV8E1526
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*