Powieść imigrantki o dwóch ojczyznach

 

fot.Pexels.com/Amazon.com

– Traktuję napisanie powieści jako przygodę życiową – mówi Elżbieta Dudkowska, imigrantka z Polski, która przełamała barierę językową i pisze po angielsku.

Wydana w tym roku książka „Starting Over in a New Country” jest opowieścią opartą na własnych losach i na obserwacji innych Polaków, przybyłych w fali imigracji solidarnościowej na początku lat osiemdziesiątych.

Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, zawsze lubiła pisać. – Jeszcze mając 12 lat, napisałam zbiorek wierszy. Niestety, zginął – mówi ze smutkiem.

Elżbieta Dudkowska spotkała się z prezesem KPA i ZNP Frankiem Spulą fot.arch. red.

Po polsku pisała dużo. Przed wyjazdem z kraju ukończyła 3-miesięczny kurs angielskiego, potem uczyła się przez pół roku, będąc w austriackim obozie dla uchodźców w Traiskirchen. Lekcje były bardzo dobrze prowadzone. Po przyjeździe do Ameryki mogła samodzielnie wypełnić kwestionariusz Social Security i umiała prowadzić proste rozmowy.

Od razu zaczęłam chodzić do bezpłatnej szkoły angielskiego dla imigrantów na Michigan Avenue. Po jej ukończeniu dalej się uczyłam; w Malcolm X College i innych uczelniach. Myślałam o zdobyciu jakiegoś zawodu.

Podjęcie decyzji powrotu do pisania, ale już w nowym języku, było wspomagane przez dzieci autorki, Annę Marię i Zbigniewa Piotra. – Oboje chcieli, żebym jakiś ślad po sobie zostawiła. Książkę, którą mogliby pokazywać, pochwalić się przed przyjaciółmi – mówi z uśmiechem. Kiedy klamka zapadła, zapisała się na studia językowe w Wright College. Zaliczyła tam dwa programy twórczego pisania, również poezji. Drugi program był skupiony na beletrystyce (Creative Writing – Fiction), a jego ostatnim etapem było pisanie powieści. Była wśród studentów jedyną nie-Amerykanką, jedyną piszącą w wyuczonym języku.

Od trzech lat działa w Schaumburg Scribers, amerykańskiej grupie pisarzy, działającej przy lokalnej bibliotece. Pisząc swoją powieść dyskutowała z kolegami pisarzami swoje postępy w pracy nad nią i korzystała z ich sugestii.

Historia imigranckiej rodziny, kochającej Amerykę, ale nie tracącej kontaktu z Polską, jej kulturą, językiem i tradycjami, jest nie tylko zachętą dla Polonii, aby krzewiła polskie dziedzictwo kulturalne. Książka Elżbiety Dudkowskiej jest dla Polaków – w Ameryce i w Polsce – istnym skarbcem wiedzy o polskiej historii i teraźniejszości w Ameryce, a dla Polonii przypomnieniem bądź otwarciem oczu na historię i piękno Polski, zwłaszcza Krakowa, rodzinnego miasta autorki.

Anglojęzyczna powieść o rozpoczynaniu nowego życia w nowym kraju jest skierowana do Amerykanów polskiego pochodzenia, do polskich i wszystkich innych imigrantów.

Jej autorka wyznaje w rozmowie, że jest wielką patriotką i wciąż tęskni za Polską, choć w Ameryce czuje się dobrze. – We wrześniu jadę do Polski na trzy tygodnie. Mam brata i siostrę w Nowej Hucie, gdzie w słynnym kombinacie mój ojciec pracował jako prosty ślusarz. Było bardzo ciężko – wspomina.

Teraz pojedzie do kraju ze swoją, wydaną w 36 lat po wyjeździe do USA książką, która jest jak pomost między jej dwiema ojczyznami.

Krystyna Cygielska

redakcja@zwiazkowy.com

Książkę można kupić w serwisie Amazon.com

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*