Polski kierowca ciężarówki ciężko postrzelony

Postrzelony kierowca Krzysztof Bogucki w szpitalu w Urbanie fot.arch. rodzinne

Postrzelony kierowca Krzysztof Bogucki w szpitalu w Urbanie fot.arch. rodzinne

Kierowca ciężarówki Krzysztof Bogucki został ciężko postrzelony podczas pracy. 47-letni Bogucki nie był ofiarą przypadkowej przemocy; do Polaka strzelał inny kierowca. Do zdarzenia doszło 3 stycznia na stacji obsługi Pilot w miejscowości Gillman w powiecie Iroqouis na południu Illinois.

Policja aresztowała podejrzanego; śledztwo jest w toku. Jak poinformowała nas 5 stycznia żona rannego Izabela Jakubek, napastnikiem był afroamerykański kierowca, zatrudniony przez tę samą firmę, dla której realizował zlecenie jej mąż − Mika Logistics z Addison koło Chicago. Kobieta jeszcze nie otrzymała raportu policyjnego z biura szeryfa powiatu Iroqouis.

− Dyspozytor zlecił mężowi „przepinkę” (zamianę przyczepy z ładunkiem − przyp. red.) na stacji Pilot. Po wykonaniu polecenia mąż wszedł do kabiny szoferskiej i zastał tam Afroamerykanina, który wyrzucał rzeczy męża i oznajmił, że jest kierowcą firmy i jedzie z nim do Chicago. Gdy mąż powiedział, że musi to zweryfikować i zadzwonić do firmy, bo nie został o tym przez nią powiadomiony, mężczyzna zaczął krzyczeć, wyjął broń i  wypchnął go z kabiny. Mąż wpadł do pobliskiego stawu i wówczas zauważył, że jest postrzelony. Napastnik odjechał ciężarówką męża− powiedziała nam Jakubek.

Postrzelony kierowca Krzysztof Bogucki w szpitalu w Urbanie fot.arch. rodzinne

Postrzelony kierowca Krzysztof Bogucki w szpitalu w Urbanie fot.arch. rodzinne

Dramat rozegrał się na tyle szybko, że Polak nie sprawdził, jaki ładunek znajdował się w zamienionej właśnie przyczepie ciężarówki będącej własnością formy Mika Logistics.

Mimo prób kontaktu z firmą Mika Logistics nie udało się nam uzyskać komentarza. Poczta głosowa informuje o braku miejsca na pozostawienie wiadomości. Od żony postrzelonego wiemy, że firma już po zdarzeniu potwierdziła, iż rzeczywiście zatrudniła Afroamerykanina, który strzelał do jej męża.

Bogucki został dwukrotnie trafiony − w bark i klatkę piersiową, szczęśliwie kula ominęła serce. Ranny został przewieziony najpierw do lokalnego szpitala w Watseka, a następnie do Carle Hospital w Urbana, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc medyczną. Początkowo stan rannego był bardzo ciężki, ale poprawił się 5 stycznia. − Mąż jest przytomny i może mówić − poinformowała nas Jakubek.

Siedząc przy łóżku męża, wstrząśnięta zdarzeniami 33-letnia kobieta powiedziała nam, że nie mają ubezpieczenia medycznego i że Bogucki jest jedynym żywicielem rodziny, a ona nie może pracować, bo trzy miesiące temu urodziła syna. − Dziecko jest tu z nami. Nie mam z kim zostawić maleństwa, nie mamy żadnej rodziny w Stanach tylko przyjaciół i znajomych.

Przyjaciele założyli konto na witrynie GoFundMe, by zgromadzić fundusze na pomoc dla rannego i jego rodziny:

https://www.gofundme.com/please-help-kris-and-his-family

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Categories: Polonia

Comments

  1. Kot
    Kot 6 stycznia, 2017, 09:26

    Co za bzdury. Kula cudem ominęła serce . Prawdopodobni pan Krzysztof ma serce w innym miejscu niż pozostali ludzie.

    Reply this comment
    • Stasiu
      Stasiu 6 stycznia, 2017, 11:08

      Tak samo sobie pomyślałam ze nic nie widać na klatce piersiowej , jeżeli to się stało w pracy , insura powinna zapłacić za wszystko, i może skarżyć stacje benzynowa za to .

      Reply this comment
      • Franio
        Franio 6 stycznia, 2017, 13:16

        Stasio czas najwyzszy na okularu a badaza nie widzisz po lewej stronie na klatce?? na pierwszym zdjeciu?? a insurana nie wiadomo czy pokryje.. zalezy jak pracuje czy na tzw payroll czy jako subkontraktor na corporacje.. bo jeśli na to drugie.. to nic nie zaplaci ani firma.. bo po jakiemu.. a stacja tez nie odpowiada za zdarzenia na parkingu..poczytaj trochę i pojeździj to zobaczysz.. a nie tylko przed komputerem. moze bys wplacic przysłowiowego Dolara.. a nie polemizowal na temat tego czy tamtego

        Reply this comment
  2. Kaz
    Kaz 6 stycznia, 2017, 13:13

    Do dziennikarzy Dziennika Zwiazkowego
    Prosze o powiadomienie wszystkich swoich kolegow z mediow chicagowskich tj. Suntimes,Chicago Tribune,Fox, NBC,CBC Powinno byc o tym glosno w Chicago.. Czy zostalo to zgloszone na policji? Glosno o tym nalezy o tym mowic jak robia to koledzy tego co strzelal.
    Zycze powrotu do zdrowia. Trzymam kciuki ze wszystko bedzie dobrze

    Reply this comment
  3. Adam
    Adam 6 stycznia, 2017, 18:35

    Zacznijmy od tego że pan Krzysztof nie został postrzelony z broni palnej. Wydaje mi się że ten artyku odbiego od prawdy. Żadne inne media w Chicago nie mówią o takim wypadku. Zanim zrobicie donacje dla Pana Krzysztofa Zastanówcie się dwa razy bo coś tutaj nie gra.

    Reply this comment
  4. Michu
    Michu 6 stycznia, 2017, 18:42

    Ten pan nie wyglada my na faceta w ciężkim stanie. On chyba z procy zostal postrzelony.

    Reply this comment
  5. Git
    Git 6 stycznia, 2017, 18:43

    Kot i Stasiu to typowe polskie buraki On ma plaster na klatce piersiowej Kula nie zawsze leci prosto mogla przeleciec w poprzek ciala odbic wylecic z drugiej strony Nie wszyscy kierowcy to pracownicy sa jeszcze subcontractors Swiat nie jest czarny i bialy chlopaki jak u was w fabryce

    Reply this comment
  6. Krzysztof
    Krzysztof 7 stycznia, 2017, 00:03

    Jest to wypadek w pracy i firma na pewno ma ubezpieczenie Work Men albo podobne i będzie musiała zgłosić to jako wypadek w pracy nawet wtedy gdy kierowca był zmuszony do zatrudnienia się jako tzw owner operator, czy subcontractor.Illinois Labor Dep. zupelnie inaczej kwalifikuje pracownika .Wystarczy tylko zgłosić się po poradę do prawnika od spraw pracowniczych. Koszty leczenia i niezdolność do pracy musi być pokryta niezależnie od rodzaju zatrudnienia w firmie. Życzę powrotu do zdrowia.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*