Polonia chicagowska uczciła bohaterów powstania warszawskiego

DAR_2441

Polonia chicagowska uczciła 72. rocznicę powstania warszawskiego apelem poległych przed pomnikiem Polskiego Żołnierza w kwaterze kombatantów na cmentarzu Maryhill w Niles k. Chicago. Wspólnie modlono się za bohaterów oraz śpiewano pieśni patriotyczne i religijne. Weterani II wojny światowej, goście honorowi uroczystości, wspominali tych, z męstwa których zrodziła się wolna Polska.

O godzinie „W” przypomniały zapalone race i dźwięk syreny. Minutą ciszy uczestnicy uroczystości uczcili powstańców i odśpiewali polski hymn narodowy. Polową mszę świętą koncelebrowaną przez księży Rafała Stecza i Grzegorza Lorensa odprawił ksiądz Marcin Zasada. W atmosferze skupienia i szacunku modlono się za poległych latem 1944 roku . W poruszającej homilii ks. Marcin Zasada mówił o bohaterach, którzy oddali swe życie za wolność, o ich wielkiej nadziei i o ideałach, które przekazali przyszłym pokoleniom.

Głos oddano także żyjącym bohaterom tamtych dni, m.in. kpt. Bogdanowi Horoszowskiemu, uczestnikowi powstania, członkowi Szarych Szeregów. Przemawiał Zygmunt Goliński, komendant Placówki 90. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej oraz porucznik Filip Ożarowski, który nawiązał również do mordów nacjonalistów ukraińskich na polskich mieszkańcach Wołynia.

Obok pomnika Polskiego Żołnierza zaciągnęły wartę poczty sztandarowe polonijnych organizacji: Placówki 90. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, Stowarzyszenia Przyjaciół Ułanów Polskich im. gen. Tadeusza Kościuszki, Klubu Podhalan i Miłośników Tatr z parafii św. Ferdynanda oraz Narodowych Sił Zbrojnych Nowe Pokolenie Chicago.

– Celem obchodów było oddanie hołdu powstańcom warszawskim – bohaterskim obrońcom naszej ojczyzny i stolicy, przywołanie pamięci tych, którzy polegli, ale także przywitanie i uczczenie tych, którzy jeszcze żyją. Chcemy, by nasze dzieci i poznawały polską martyrologię, i spotykały się z weteranami − powiedział Arkadiusz Cimoch, prezes NSZ Nowe Pokolenie Chicago, które zorganizowało uroczystość 31 lipca, w przeddzień 72 rocznicy powstania warszawskiego. W apelu poległych udział wzięło około 200 osób.

Przypomnijmy, że powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki stanęło ponad 40 tys. powstańców. Zaplanowane na kilka dni powstanie przetrwało ponad dwa miesiące. 2 października 1944 r., po 63-dniowej walce, przedstawiciele Armii Krajowej podpisali akt kapitulacji w kwaterze gen. Ericha von dem Bacha-Zalewskiego w Ożarowie. Straty w ludziach po stronie polskiej były ogromne. Według szacunkowych danych w powstaniu zginęło 18 tys. uczestników zrywu. Wśród ludności cywilnej było około 150 tys. zabitych, 50 tys. wywiezionych do obozów koncentracyjnych, około 150 tys. na roboty do Niemiec, lewobrzeżna Warszawa na mocy rozkazu dowódcy SS Heinricha Himmlera została zrównania z ziemią.

Jola Plesiewicz

Zdjęcia: Dariusz Piłka

  • DAR_2421
  • DAR_2425
  • DAR_2432
  • DAR_2441
  • DAR_2448
  • DAR_2457
  • DAR_2458
  • DAR_2460
  • DAR_2461
  • DAR_2464
  • DAR_2465
  • DAR_2467
  • DAR_2469
  • DAR_2470
  • DAR_2471
  • DAR_2473
  • DAR_2478
  • DAR_2483
  • DAR_2486
  • DAR_2488
  • DAR_2494
  • DAR_2504
  • DAR_2507
  • DAR_2512
  • DAR_2515
  • DAR_2517
Categories: Polonia

Comments

  1. zza kałuży
    zza kałuży 6 sierpnia, 2016, 23:00

    „Przypomnijmy, że powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie”
    *
    Kompletne banialuki. Pogadajcie z kimś, kto na oczy widział książkę o historii partyzantki w Jugosławii. Nie mówiąc już o tym jak byli wyposażeni i uzbrojeni powstańcy warszawscy a jak jugosłowiańscy partyzanci. Skutkiem czego powstanie warszawskie to było największe samobójstwo okupowanej Europy.
    Zarówno dla powstańców jak i dla ludności cywilnej.
    *
    Nie zabito nawet 2 tysięcy hitlerowców. Czyli stosunek strat Polaków do hitlerowców wyniósł jak 100 do 1.
    Partyzanci jugosłowiańscy nie toczyli aż tak bezsensownie krwawych walk. Ich wojskowa efektywność była wielokrotnie lepsza.
    *
    No ale prawdziwym katolikom nie chodzi przecież o realne tylko o moralne zwycięstwa.
    Coby następne pokolenia mogły maszerować na cmentarze i przebierać się w takie śliczne mundurki.
    I tak straszszsznie marszczyć brwi, zaciskać usteczka, stroszyć się do ataku jak mały pekińczyk… skandować Bardzo Ważne Słowa i wyśpiewywać Święte Hymny.
    *
    Amerykański pies z kulawą nogą się tym polonijnym cyrkiem nie zainteresował. A to pech.
    *
    Górale byli, góralki były, pajace w czarnych koszulach, przebierańcy w czymś zielonym, tylko turonia brakowało. Gdzie jest turoń?!!!!!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*