Poezja Anny Waluś Sikoń i Józefa Maciasza Brody. Piewcy góralszczyzny

Poezja Anny Waluś Sikoń i Józefa Maciasza Brody. Piewcy góralszczyzny

Ukochali rodzinne Podhale. Widoki znajomych smreków, gór, dolin, rodzinnych chałup przycupniętych nad rwącymi potokami czy wreszcie wiara, w której zostali wychowani, są tematem przewodnim ich pisanej gwarą poezji.

Wykonawcy poetyckiego wieczoru

Wykonawcy poetyckiego wieczoru

Anna Waluś Sikoń, autorka tomiku “Między Tatrami a Gorcami” i Józef Maciasz Broda byli bohaterami wieczoru poetyckiego poświęconego ich twórczości. Spotkanie odbyło się 12 lipca w Jezuickim Ośrodku Milenijnym.

W przedmowie do tomiku Anny Waluś Wanda Łominicka-Dulak napisała, że przestrzeń poetycka urodzonej w Białym Dunajcu autorki zarówno w sferze czasu, jak i miejsca, jest o wiele szersza i bardziej głęboka, niż sugerowałby tytuł tomiku. W jej wierszach i opowiadaniach pojawiają się odniesienia do innych krain. Od Grecji po Włochy, które ukochała przez osobę polskiego Piotra na Watykanie, do którego szła pieszo z samego Podhala, i Amerykę, gdzie wśród najmłodszych latorośli swojego rodu spędza twórczą jesień życia. Jednak jej wyspą szczęśliwą, chociaż czasem trudną i ubogą, pozostaje w dalszym ciągu górska okolica na rodzimym Podhalu, dla której warto zrezygnować z kuszących bogactwem i łatwiejszym życiem obcych krain.

Nie do przecenienia w jej twórczości jest gwara, którą autorka używa nieskażoną i czystą, jakby przed chwilą przywoływaną z zakamarków góralskiej kultury. Zarówno w słownictwie, jak i budowie obrazów, poetka używa jej tkając kwieciste wzory swoich utworów.

Dla odmiany Józef Maciasz Broda w sposób bardziej opisowy odnosi się do otaczającej rzeczywistości i zachodzących w niej wydarzeń. W wierszach, anegdotkach, fraszkach i opowiadaniach, pisanych niestety jedynie do szuflady, u Józefa Brody bohaterami są ludzie, miejsca i wielmożni tego świata. Autor rymowanych obserwacji dotyka w nich różnych sfer życia. Wytyka politykom ich pazerność i brak troski o kraj, naród i wiarę. Ukazuje życie widziane okiem zakochanego w stronach rodzinnych patrioty i wnikliwego obserwatora. Twórca równie sprawnie jak piórem, posługuje się akordeonem. Próbki tych umiejetności również miała okazję posłuchać liczna grupa uczestników spotkania.

W duszpasterskim słowie ojciec Jerzy Karpiński przypomniał, że twórczość bez względu na swoją formę i treść to dodatkowa forma modlitwy, którą każdy ma prawo uprawiać i być z niej dumny.

Wieczór zorganizowany przez Stowarzyszenie Literatów Polskich im. Jana Pawła II prowadziła prezes Alina Szymczyk. Spotkanie uświetniła wieloosobowa kapela góralska oraz wnuczęta pani Anny, prezentując śpiew i taniec góralski.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

  • DSC_2216
  • DSC_2243
  • DSC_2180
  • DSC_2256
  • DSC_2253
  • DSC_2271
  • DSC_2228
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*