Po spotkaniu gubernatora Bruce’a Raunera z Polonią

Po spotkaniu gubernatora Bruce’a Raunera z Polonią

Po wizycie gubernatora Bruce’a Raunera w chicagowskiej siedzibie Związku Narodowego Polskiego (Polish National Alliance, PNA) 4 października uczestnicy spotkania z przywódcą Illinois kontynuowali dyskusję na temat jego planu naprawy stanu. Rozmawiano też o potrzebie stworzenia pod egidą Kongresu Polonii Amerykańskiej silnej grupy lobbystycznej, która wspierałaby – również finansowo – wartościowych kandydatów na urzędy wybieralne. Gubernator Rauner ponownie odwiedził Polonię podczas gali Dziedzictwa Polskiego.

W spotkaniu z gubernatorem Raunerem, a później w strategicznej naradzie, udział wzięło około pięćdziesięciu osób reprezentujących różne środowiska polonijne i amerykańskie. Licznie reprezentowany był Kongres Polonii Amerykańskiej i wydział stanowy KPA, Związek Narodowy Polski, Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce, Polsko-Amerykańska Izba Handlowa (Polish American Chamber of Commerce, PACC), Stowarzyszenie Polsko-Amerykańskich Kontraktorów Budowlanych  (Polish American Contractors Builders Chicago, PACBA), stowarzyszenie biznesowe Pod Jednym Dachem (Under One Roof), stowarzyszenie prawników, Chicago Society, Związek Lekarzy Polskich (Polish-American Medical Society in Chicago), przedstawiciele związków zawodowych, policji, a także  byli i obecni kandydaci na urzędy polityczne. Liczne stawiły się także polonijne media.

Oba spotkania prowadził prezes ZNP i KPA Frank Spula. Na forum zebrania po spotkaniu z gubernatorem Raunerem wypowiadali się m.in.: prezes Spula,  prezes wydziału stanowego KPA Mirosław Niedziński, Roman Popławski z KPA, prezes ZLP prof. dr Marek Rudnicki, prawnik Mark Grzymała, Walter Bochenek z PACBA oraz  przedstawiciele Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej – Stanisław Skoczeń i Bogdan Pukszta.

Uczestnicy spotkania  bardzo pozytywnie ocenili wystąpienie gubernatora Raunera. – Spotkanie w PNA było potwierdzeniem, że odwiedza nas nie tylko od święta. Podczas spotkania nie tylko zaprezentował swój program, ale był otwarty na pytania i komentarze uczestników, które nie były wcześniej spreparowane i skoordynowane z szefostwem jego kampanii (tak jak to bywa na spotkaniach z innymi kandydatami) – stwierdził Bogdan Pukszta z PACC.

Zdaniem prezesa PACC, Stanisława Skocznia, spot- kanie z gubernatorem było bardzo produktywne. –  Pamiętajmy, że wybieramy gubernatora, który może mieć duży wpływ na politykę i na to,  co się będzie działo. Jego decyzje mogą dotyczyć wielu Polaków, a jest nas tutaj ponad milion. Z punktu widzenia mojego i przedsiębiorców – właścicieli większych, średnich i małych firm – gubernator Rauner ma jeszcze dużo do zrobienia. Niestety cztery lata pierwszej kadencji nie wystarczyły, żeby mógł zrealizować swój program. Byliśmy świadkami, jakie przeszkody rzucała mu pod nogi legislatura, Madigan i reszta. Niestety obecnie mamy taki system głosowania i wybierania, że niemożliwa jest jakaś konkretna pozytywna zmiana w Illinois. To jest skorumpowany rząd. Jeśli nie udało się tego naprawić Raunerowi przez pierwsze cztery lata, to mam nadzieję, że się teraz uda – stwierdził Skoczeń.

W opinii Wojciecha Niedzińskiego, rzecznika wydziału stanowego KPA,  gubernator Rauner ma sensowny program działania na następna kadencję. – Rauner proponuje redukcję i zamrożenie podatków od nieruchomości dla seniorów, a także popiera legalną imigrację. Wielu Polaków w aglomeracji chicagowskiej to właściciele domów, którzy są ciągle obarczani podwyżkami podatków od nieruchomości. Oczywiste było, że gubernator proponuje rozsądne rozwiązania, które mogą nam wszystkim pomóc – powiedział Niedziński.

Dodatkowo uczestnicy zebrania odnieśli się pozytywnie do propozycji prezesa ZNP i KPA Franka Spuli, dotyczącej zbierania funduszy wyborczych pod egidą Kongresu Polonii Amerykańskiej na cele pomocy i wspierania wartościowych kandydatów, których programy są korzystne dla polskiej społeczności w USA.

Pomysł rozwijania polonijnego Komitetu Akcji Politycznej (Political Action Committee, PAC) pochwalili prof. Marek Rudnicki i Bogdan Pukszta.  – Pomysł, by pod egidą Kongresu Polonii Amerykańskiej istniał i funkcjonował Political Action Committee (PAC), jest znakomity. Dotychczasowa historia i cele Kongresu związane były z niesieniem pomocy Polsce. Teraz, gdy Polska ma się względnie dobrze i dołączyła już do listy krajów rozwiniętych, zupełnie naturalnie cele Kongresu mogą i powinny skupić się na potrzebach polskiej społeczności w USA. W dużym stopniu wiąże się to z budowaniem jej wizerunku i możliwości wpływania na to, by Ameryka była coraz lepsza i coraz zamożniejsza dzięki polityce i politykom.

Politycznie liczymy się, ponieważ jest nas dużo i głosujemy częściej niż inni. Politycy o tym wiedzą i zabiegają o nasze wsparcie. Ale jeśli nie idzie za tym też wsparcie finansowe, nie są zobowiązani do tego, by zatrudniać więcej naszych na kluczowych stanowiskach lub by ważne dla nas postulaty były na samej górze ich politycznej agendy.
Dotychczasowe próby organizowania takich komitetów politycznej akcji w naszym polonijnym środowisku wydawały się być związane z lub dominowane przez pojedyncze osoby, mające też w tym własne indywidualne cele. Nie ma się co dziwić, że okazywały się krótkoterminowe. Po kilku latach już o nich nie było słychać. Profesjonalnie prowadzony i zorganizowany PAC ugruntowany w istniejącej od lat organizacji z wyrobioną już marką może być ważnym i skutecznym narzędziem, a co najważniejsze, długoterminowym – podkreślił Pukszta.

Zdaniem Pukszty zebranie większych funduszy, które mogą być zauważalne z okazji ważnych wyborów na poziomie krajowym, zabierze sporo czasu, ale już stosunkowo niewielkie sumy przekazane na wsparcie utalentowanych polityków reprezentujących naszą grupę etniczną lub identyfikujących się z naszymi celami i potrzebami na poziomie lokalnym, mogą mieć duże znaczenie dla „naszego” kandydata na radnego czy stanowego posła.

Wojciech Niedziński oświadczył, że powstanie, czy też reaktywacja Komitetu Akcji Politycznej pod egidą Kongresu Polonii Amerykańskiej jest koniecznością. Jego zdaniem tylko dobrze skoordynowana i zjednoczona działalność środowisk polonijnych może przynieść  pozytywne, pożądane rezultaty.

Warto dodać, że trzy dni po wizycie w chicagowskiej siedzibie Związku Narodowego Polskiego gubernator Bruce Rauner ponownie spotkał się z Polonią podczas gali Dziedzictwa Polskiego wydziału stanowego KPA. O tym wydarzeniu piszemy na s. 9 dzisiejszego wydania.
Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Zdjęcia: Dariusz Piłka

Categories: Polonia

Comments

  1. dosmucacz
    dosmucacz 15 października, 2018, 23:08

    Rauner powinien zabiegać o poparcie środowiska Progress For Poland (niezwykle wpływowego w środowisku Polonii chicagowskiej). Bez tego poparcia Rauner nie ma szans na wygranie drugiej kadencji

    Reply this comment
  2. Yaroon
    Yaroon 16 października, 2018, 00:40

    dosmucacz jesteś głupi i to nie tylko ja ci to powtarzam. Po prostu nie odzywaj sie, bo wtedy nie będzie widać i słychać twojej durnoty.

    Reply this comment
    • dosmucacz
      dosmucacz 16 października, 2018, 12:07

      Stanu twojego umysłu lepiej nie komentować. Jężeli nie rozumiesz sarkazmu, to jesteś poniżej poziomu Kaczyńskiego i jego dworzan i nie zabieraj lepiej głosu w sprawach amerykańskich, bo to cię g……o obchodzi.

      Reply this comment
  3. Yaroon
    Yaroon 16 października, 2018, 13:37

    Jestem Polakiem i myślę po polsku ! Zrozumiałeś śmieciu zza oceanu?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*