Piknikowe posiady chicagowskich górali

Piknikowe posiady chicagowskich górali

Wybory cepra i ceperki roku, losowanie loterii z włoskim skuterem, rowerami, telewizorem i komputerami w tle, występy zespołów góralskich “Siumni” i Szkółki Tańca i Śpiewu przy Zarządzie Głównym to najważniejsze, ale nie jedyne atrakcje dorocznego pikniku podhalańskiego, zorganizowanego przez Związek Podhalan w Ameryce Północnej w Sanktuarium Matki Bożej Chęstochowskiej w Merrillville, Indiana.

W Merrillville amatorzy tańca bawili się do wieczora

W Merrillville amatorzy tańca bawili się do wieczora

Wszystko zaczęło się od udziału w polowej mszy św. odprawionej przez ojców salwatorianów. Potem była zabawa, humor i dobra kuchnia. Pomimo niezbyt upalnej pogody i chłodnego wiatru, jakim w minioną sobotę obdarzyła nas natura, kilkuset ludzi miło spędzało czas na świeżym powietrzu, przyglądając się występom artystycznym, biorąc udział w grach, zabawach i konkursach.

Dużo uciechy było przy wyborach cepra i ceperki, w których kandydaci z innych rejonów Polski byli przepytywani z wiadomości o tradycjach, zwyczajach i kulturze podhalańskiej, nie wspominając o tańcu góralskim i grze na instrumentach.

Emocje sięgnęły zenitu, gdy do rozstrzygnięcia zbliżała się loteria fantowa z dziesiątkami cennych nagród. Losowanie pięknego skutera, ufundowanego przez Józefa Ligasa, przebiegło dwuetapowo. Najpierw wylosowano pięcioro kandydatów, aby następnie z tego grona wyłonić szczęśliwego posiadacza czerwonego skutera. Od początku losowania tej nagrody największym szczęściarzem okazał się Stanisław Zabielski, bo na osiem zakupionych przez niego biletów dwa znalazły się w finale i, co najważniejsze, jeden był tym wygranym.

Olbrzymie zainteresowanie budziła ekspozycja broni palnej, pokazana przez znanego kolekcjonera Wacława Ustupskiego. Wśród kilkudziesięciu sztuk zabytkowej broni były karabiny piechurów z okresu powstania styczniowego oraz pistolety noszone wówczas przez oficerów. Wspaniale prezentowała się kolekcja broni z okresu I wojny światowej i okresu międzywojennego.

– Mam tutaj kilkanaście sztuk broni używanej przez wojsko polskie w 1918 roku. Ciekawym egzemlaprzem jest karabin “manifler” model 95. Na kolbie tego karabinu żołnierz wygrawerował sobie miejsce i datę walki “Grudek marzec 1919”. Jest to dla mnie cenny eksponat ze względu historycznego – mówi Wacław Ustupski.

Drugim wojskowym akcentem góralskiego pikniku była kuchnia polowa, serwująca smaczną grochówkę wojskową, golonki i kapustę. Przy kotle uwijali się członkowie Towarzystwa Historycznego Armii Polskiej, którzy promowali jednocześnie widowisko plenerowe, przygotowywane z okazji 70. rocznicy powstania warszawskiego. Jak wynika z relacji Grzegorza Dąbrowskiego, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Jednak to, czy pokaz się odbędzie, zależy tylko od władz miasta, które zablokowały podobny pokaz plenerowy z okazji rocznicy Monte Cassino, ustalając opłatę na kwotę 42 tys. dolarów. – To kwota wzięta z sufitu, kompletny absurd – denerwuje się Grzegorz Dąbrowski, mówiąc o miejskiej decyzji.

Wśród uczestników uwijały się wolontariuszki z fundacji “I ty możesz zostać moim aniołem”, zbierając datki na rzecz chorej na raka kilkunastomiesięcznej Ninki z Polski. W sumie zebrały i wypracowały, malując dzieciom twarze, blisko tysiąc dolarów.

W pobliskim klasztorze ojców karmelitów bosych w Munster, Indiana, na odpuście podhalańskim spotkali się członkowie i goście Komitetu Obchodów 600-lecia Matki Boskiej Ludźmierskiej. Nabożeństwo jest sprawowane w każdą rocznicę pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w Ludźmierzu.

Po mszy również odbył się piknik, z którego dochód tradycyjnie zostanie przeznaczony dla Sanktuarium Gaździny Podhala. Grała kapela góralska Andrzeja Szymczyka z Bukowiny Tatrzańskiej. Były gry i zabawy dla najmłodszych.

– Wszystko zaczęło się od ufundowania dwóch dzwonów nazwanych “Archanioł Gabriel” i “Jan Paweł II” – mówi współzałożycielka komitetu Janina Duda, informując, że organizacja skupiająca liczną społeczność góralską w Chicago pracowała i pracuje na rzecz odnowienia kościoła wewnątrz i na zewnątrz, przy budowie domu dla pielgrzymów i nowej plebanii. Osiągnięciem wszystkich darczyńców jest Ogród Rożańcowy, poświęcony w 2000 r. na pamiątkę papieskiej wizyty Jana Pawła II w sanktuarium.

Kierowany przez Józefa Bafię komitet został założony 10 października 1993 r. przez śp. księdza Tadeusza Juchasa.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Cincopa WordPress plugin

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*