Orlęta zakochały się w Polsce. Harcerski Zespół Taneczny Orlęta z drugą nagrodą w Krakowie

Orlęta zakochały się w Polsce. Harcerski Zespół Taneczny Orlęta z drugą nagrodą w Krakowie

Szumnie i głośno przywitano zwycięski zespół harcerski Orlęta, który z Polski powrócił do chicagowskiego gniazda pełnego przyjaciół. We wtorek na lotnisku O’Hare wylądowała grupa harcerzy i harcerek wraz z twórcami tego wielobarwnego zamieszania zwieńczonego zdobyciem drugiej nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Krakowiak.

Wyjazd i uzyskana nagroda Orląt z Chicago jest niewątpliwie uwieńczeniem ciężkiej pracy wszystkich w to przedsięwzięcie zaangażowanych osób, ale najważniejsza w tym jest świadomość, jak dzieci, urodzone na amerykańskiej ziemi, będą budować swoją miłość do Polski, polskiej tradycji i kultury. Wiele z nich w Polsce było bowiem po raz pierwszy.

Kierowniczka administracyjna Harcerskiego Zespołu Tanecznego Orlęta Beata Więcek zapewnia, że festiwal stał na bardzo wysokim poziomie, że warto było ponieść trud  przygotowań i podróży. Jednak bez zaangażowania rodziców, wyjazd Orląt do kraju  nie byłby możliwy. – W Domu Harcerskim w Chicago we wrześniu ubiegłego roku zrodziła się myśl podróży naszego zespołu do Krakowa na urządzany od 23 lat Międzynarodowy Festiwal Krakowiak. Dzieci miały nie tylko okazję zatańczyć i zobaczyć to miasto od strony folklorystycznej, ale również miały możliwość spędzić cały dodatkowy tydzień na zwiedzaniu różnych ciekawych miejsc: podziemi rynku, katedry i Dzwonu Zygmunta, rzeźby smoka wawelskiego, najstarszej kopalni soli w Bochni, zamku Lipowiec (pierwszego na Szlaku Orlich Gniazd), Zakopanego i uczestniczyć w serii warsztatów tańca i śpiewu – opowiada organizatorka.

Podkreśla jednocześnie, że udział w samym festiwalu był dla dzieci wielkim wyzwaniem. – Przegląd trwał od jedenastego do szesnastego czerwca, a nasze występy odbywały się codziennie, czasem dwukrotnie przez wszystkie dni trwania festiwalu. Mieszkaliśmy poza miastem, a proszę sobie tylko wyobrazić te rozkopane ulice Krakowa. Za każdym razem musieliśmy być na czas, a nawet przed, być przygotowanym do tańca, ubranym odpowiednio, a to właśnie było także oceniane. Brano pod uwagę nie tylko to jak prezentowaliśmy się na scenie, ale również autentyczność występu, tańców i strojów.

Barbara Rozwadowska, obecna kierowniczka zespołu, przygotowała na wyjazd nie tylko perfekcyjnie opracowane układy polskich tańców narodowych, jak krakowiak czy mazur, ale też zaaranżowała jeden z typowo amerykańskich tańców, który zaimponował festiwalowej publiczności.

Wśród 16 zespołów z różnych zakątków świata – Ameryka była reprezentowana jedynie przez Orlęta.- Wiele zespołów było z Europy i Polski, my byliśmy jedyni z tak daleka, lecz warto było podjąć ten trud – mówi Beata Więcek i dodaje, że „dzieci zakochały się w Krakowie i to z wzajemnością. Wąskie uliczki i piękno Starego Rynku urzekły je na zawsze. Wiele z nich widziało Polskę po raz pierwszy. Chciały tu pozostać o wiele dłużej. One chcą wrócić do Polski na wakacje”.

Orlęta były jedynym zespołem, który przez cały czas trwania festiwalu ani razu nie spóźnił się na swój występ. Podczas zorganizowanego ogniska festiwalowego wiodły prym i zarażały wszystkich swoją werwą, entuzjazmem i zaangażowaniem, śpiewając piosenki harcerskie. Podczas serii kolejnych występów na Małym Rynku w Krakowie Orlęta zaprzyjaźniły się z grupą młodzieży z ZHR. W czasie specjalnego spotkania z członkiem władz naczelnych Szarych Szeregów druhem Edwardem Szczęśniakiem zespół otrzymał pamiątkową odznakę z I Światowego Zlotu i nie był to koniec wszystkich nagród. Zespół zdobył drugie miejsce na festiwalu i serdeczne, szczere gratulacje od organizatorów, którzy nie mogli nie zauważyć i docenić tego, jaki wysiłek musiała ponieść młodzież polonijna, by tak wzorcowo wypaść.

Tekst i zdjęcia Dariusz Lachowski

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*