„Na każde wezwanie, o każdej porze”. 110. rocznica powstania TOPR-u

„Na każde wezwanie, o każdej porze”. 110. rocznica powstania TOPR-u

Ratują, gdy zejdzie lawina. Pomagają, kiedy ktoś spadnie z górskiej ściany, a nawet gdy skręci kostkę, bez względu na porę roku, dnia i pogodę. Trudno nie docenić takiej postawy. Dlatego ratownicy górscy cieszą się dużym poważaniem nie tylko w Polsce, ale także i na ziemi amerykańskiej.

Z racji przypadającej w tym miesiącu 110. rocznicy powołania do życia Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Klub TOPR Chicago zorganizował w ostatnią sobotę rocznicową uroczystość w Muzeum Polskim. Sala muzealna zapełniła się wieloma sympatykami tej jakże ważnej organizacji. Zaproszono także gości związanych z ratownictwem górskim i górami. Należy w tym miejscu wymienić przybyłych z Polski: byłego naczelnika GOPR-u i ambasadora RP na Słowacji Jana Komornickiego, ratownika TOPR-u Franciszka Łukaszczyka-Jużyka, honorowego członka TOPR-u Józefa Harmatę. Z polonijnych klubów zawitali m.in.: Przemysław Szeremeta, były prezes klubu TOPR Chicago, a także Antonina Gorz – prezes koła Małe Ciche Wiktorówki.

W uznaniu wielkich zasług chicagowskiego klubu TOPR sekretarz stanu Adam Kwiatkowski, w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy, skierował list okolicznościowy do członków tej organizacji, który odczytała Małgorzata Kot, dyrektor zarządzająca Muzeum Polskiego w Chicago. Pani dyrektor w kilku słowach skomentowała treść listu: – Piękne słowa, bardzo ważne treści. Widziałam w oczach uczestników łzy. To dobrze, że pamiętamy o nich i ich doceniamy.

Podczas kilkugodzinnej uroczystości nikt się nie nudził. Członkowie klubu zwiedzili muzeum i wysłuchali wykładu o wielkim Polaku Janie Ignacym Paderewskim. Adam Ziemba wraz z kolegami z National Ski Patrol w Wilmot zaprezentowali sposób postępowania w trakcie przywracania akcji serca, po wypadku podczas zjazdu ze stoku. Członkowie chicagowskiego klubu przeprowadzili pokaz usztywniania kończyn. Goście mieli okazję obejrzeć specjalnie przygotowaną na tę okazję wystawę o działalności ratowników. Uczniowie polskich szkół przy parafiach św. Błażeja i św. Trójcy wysłuchali pogadanki na temat ratownictwa górskiego od samego Jana Komornickiego.

Członkowie i sympatycy TOPR-u w Chicago nie zapominają o pomocy swoim kolegom w Polsce. Prezes organizacji Jacek Skoczeń przybliżył uczestnikom spotkania cel ich działalności: – My tutaj w Chicago świętujemy, ponieważ wywodzimy się z tej organizacji. Organizujemy środki, by pomagać ratownikom seniorom w Polsce. Zbieramy fundusze przez organizowanie różnych imprez, jak też wypożyczamy nasz sprzęt, Zip Line i Climbing Wall, które cieszą się sporym powodzeniem.

Klub, działający w Chicago od czterdziestu lat, swoją wytrwałością i chęcią niesienia pomocy kolegom w kraju na stałe wpisał się w historię polonijnych organizacji. Dzięki zaangażowaniu chicagowskich sympatyków ratownictwa górskiego hasło „Na każde wezwanie, o każdej porze” nawet w niegórzystym Chicago nabrało ponownie pełnego znaczenia.

Tekst i zdjęcia: Artur Partyka

  • 001
  • DSC_7794
  • DSC_7813
  • DSC_7819
  • DSC_7824
  • DSC_7825
  • DSC_7826
  • DSC_7827
  • DSC_7828
  • DSC_7829
  • DSC_7830
  • DSC_7831
  • DSC_7833
  • DSC_7869
  • DSC_7870
  • DSC_7880
  • DSC_7887
  • DSC_7892
  • DSC_7923
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*