Msza F-dur zachwyciła na Trójcowie

Amerykańska premiera Mszy F-dur księcia Józefa Poniatowskiego, która odbyła się w kościele Trójcy Świetej w Chicago, zainaugurowała Projekt Poniatowski, mający za zadanie przybliżyć publiczności twórczość polskiego kompozytora.

Uroczysta premiera amerykańska Mszy F-dur księcia Józefa Poniatowskiego odbyła się 4 czerwca w kościele Trójcy Świętej w Chicago. Wydarzenie, które było wynikiem współpracy Paderewski Symphony Orchestra oraz Instytutu Promocji Kultury Polskiej w Krakowie, zostało objęte honorowym patronatem wicepremiera RP, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotra Glińskiego oraz bp. Stanisława Dziwisza. Wykonawcami byli Paderewski Symphony Orchestra i Chór PaSO oraz soliści: Mirosława Sojka-Topór – sopran, Ola Rafalo – mezzosopran, Brett Potts – tenor oraz Przemysław Firek – bas. Dyrygował Wojciech Niewrzoł, dyrygent i dyrektor muzyczny PaSO.

Wśród tłumnie przybyłych słuchaczy obecni byli goście: liderzy organizacji polonijnych, duchowni z Polski i z chicagowskich parafii, przedstawiciele konsulatu RP. Rolę gospodarza pełnił proboszcz parafii Trójcy Świętej o. Andrzej Totzke.

Zanim zabrzmiała muzyka, głos zabrał bp Wiesław Lechowicz, przewodniczący Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą, który przypomniał nieprzemijające wartości muzyki kościelnej oraz ważną rolę, jaką spełnia muzyka w liturgii, modlitwie i codziennym życiu duchowym wiernych. Trudno o lepsze potwierdzenie tej wypowiedzi, niż dźwięki, które rozległy się po ostatnich słowach błogosławieństwa księdza biskupa.

Msza F-dur Poniatowskiego okazała się niezwykle piękna, bogata różnorodnością klimatów i barw, na przemian porywająca, kojąca lub majestatyczna. Poszczególne części: Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus, Salutaris i Agnus Dei mają – zależnie od tekstu liturgii – zupełnie inną szatę muzyczną, inną stylistykę, przez to przykuwają uwagę, wciągają słuchacza w świat głębokich duchowo-artystycznych doznań. To mistrzowska kompozycja, która wymaga najwyższych kwalifikacji od wykonawców. Zachwycili soliści – pięknymi głosami, ale przede wszystkim śpiewem pełnym ekspresji; znakomicie brzmiała orkiestra – wspaniałe sola wiolonczeli i klarnetu, aksamitne, kojące waltornie, potężna blacha w tutti zaimponował brzmieniem i kunsztem wykonawczym chór – świetnie przygotowany przez chórmistrza PaSO, maestro Luciano Laurentiu.

Wojciechowi Niewrzołowi udało się połączyć blisko 100-osobowy zespół w jeden organizm, który żył i oddychał wspólnie w każdej frazie. Maestro poprowadził bardzo osobistą interpretację dzieła, nieco inną niż te, które można usłyszeć na nagraniach z Polski: umiarkowane tempa pozwalały wsłuchać się w piękną melodykę, stonowana dynamika podkreślała ciepłą, delikatną harmonię, służącą religijnej refleksji. Nie zabrakło fragmentów pełnych dramatyzmu i emocji (Sanctus), a porywające, zapierające dech w piersi Amen stanowiło idealne zwieńczenie całości.

Dzieło księcia Poniatowskiego zachwyciło chicagowską publiczność. Gorąca owacja na stojąco sprowokowała powtórne wykonanie imponującego końcowego Amen. Entuzjazm, łzy wzruszenia, słowa zachwytu i podziękowań – taki był właściwy, zasłużony finał, jakim publiczność nagrodziła wykonawców i organizatorów tego niezwykłego wydarzenia.

Pozostaje życzyć Instytutowi Promocji Kultury Polskiej wielu równie wspaniałych i równie gorąco przyjętych wykonań w ramach Projektu Poniatowski. Trzeba też mieć nadzieję, że Barbara Bilszta, dyrektor generalna PaSO i dyrygent Wojciech Niewrzoł włączą kolejne utwory polskiej muzyki oratoryjnej do kalendarza koncertowego orkiestry. Wypełniony kościół i entuzjastyczne przyjęcie świadczą o tym, że mamy silną potrzebę wyższych przeżyć artystycznych i duchowych.

Józef Poniatowski (nie mylić z polskim generałem i napoleońskim marszałkiem) urodził się w 1816 roku w Rzymie. Mimo, że jego ojcem był książę Stanisław Poniatowski, Józefowi nie przysługiwał polski tytuł książęcy, gdyż urodził się z nieformalnego związku.

Talent, charyzma i staranne wykształcenie zjednały mu sympatię europejskich rodów panujących, którym służył jako dyplomata. Został u szczytu swojej kariery mianowany księciem włoskim i austriackim. Dał początek rozgałęzionej włosko-francuskiej linii Poniatowskich, której członkowie o niezmienionym nazwisku piastowali i sprawują nadal we Francji funkcje rządowe i dyplomatyczne.

Pasją Józefa Poniatowskiego była muzyka. Był śpiewakiem operowym (tenorem) i kompozytorem. Skomponował kilkanaście oper wystawianych na scenach europejskich oraz wiele utworów wykonywanych na XIX-wiecznych dworach królewskich i książęcych. Jedną z późniejszych kompozycji Józefa Poniatowskiego jest Msza F-dur dedykowana królowi Portugalii. Zachowały się świadectwa dwóch wykonań za życia kompozytora: w Paryżu i w Londynie. Dzieło było uznane za zaginione do momentu, gdy w 2010 roku odnaleziono w bibliotece w Paryżu wyciąg fortepianowy – niedatowane wydanie londyńskie. Na podstawie tego egzemplarza dokonano orkiestracji i w takiej formie – w pełnej oratoryjnej obsadzie, kompozycja jest promowana na świecie przez Instytut Promocji Kultury Polskiej.

Promocją twórczości księcia Józefa Poniatowskiego zajął się prężnie Festiwal Muzyki Polskiej w Krakowie, który zaprezentował już kilka koncertów muzyki tego kompozytora oraz wydał dwie płyty CD z nagraniami arii pochodzących z najważniejszych oper księcia Józefa Poniatowskiego.

Elżbieta Kochanowska-Michalik, Andrzej Michalik

fot.Victor Studio

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*