Motocykliści na kolanach

 

ARTP3938

Pomnik papieża Jana Pawła II w Merrillville otoczony motocyklami

Jesteśmy tutaj, by się modlić o szczęśliwe wyjazdy i powroty – mówili uczestnicy szóstego Zlotu Gwiaździstego, miłośnicy jednośladów, którzy 17 kwietnia zjechali do Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej Ojców Salwatorianów w Merrillville w liczbie 350.

Organizatorzy tego wydarzenia „Stowarzyszenie Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość” dedykowali tegoroczny zlot pamięci tragicznie zmarłego miłośnika dwóch kółek Marka Kawczyńskiego. Piękna, wiosenna pogoda zmobilizowała całe polonijne środowisko motocyklowe. Już na kilka godzin przed oficjalnym rozpoczęciem uroczystości zaczęły się pojawiać grupy w czarnych skórzanych uniformach.

Punktualnie w samo południe rozpoczęła się msza święta. Słowa powitania do zebranych skierował ojciec Łukasz Kleczka, przełożony wspólnoty duchowej w Merrillville. „Witam was w szczególnym czasie. Kilka dni temu obchodziliśmy w Polsce 1050-tą rocznicę chrztu. Cieszę się, że chcecie być z nami i z Bogiem. Dzisiaj na Jasnej Górze było czterdzieści tysięcy motorów. U nas jest tylko trochę mniej” – takimi słowami przywitał polonijnych motocyklistów ojciec Kleczka. Homilię wygłosił kapelan motocyklista ks. MMaciej Galle. Jego porywające kazanie było kilkakrotnie przerywane oklaskami. Na zakończenie zaprosił wszystkich:„ Za kilka miesięcy zostanę proboszczem w kościele św. Pryscylli. Na swojej instalacji chcę widzieć was wszystkich”. Bo wielka jest siła przekazu w widoku setek klęczący, rozmodlonych motocyklistów.

Po nabożeństwie przy ryku 350 motorów ojciec Galle uroczyście poświęcił pojazdy przybyłe na zlot. Po części duchowej, było coś dla ciała. Żeńska część „Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość” zapewniła smaczne posiłki, uwijając się przy obsłudze polowej kuchni. Była golonka, kiełbasa, grochówka i zimne napoje. Przyjacielskie dyskusje i planowanie rozpoczętego sezonu przeciągnęło się do późnych godzin popołudniowych.

Należy także wspomnieć o grupie przyjaciół „Power of Friends”, która po udanej akcji pomocy Piotrusiowi Wróblowi, tym razem kwestowała dla Anielki Plochockiej, cierpiącej na zmiany nowotworowe oczu. Dzięki hojności uczestników zlotu udało się zebrać dwa tysiące sześćdziesiąt pięć dolarów na leczenie dziewczynki.

Tekst i zdjęcia Artur Partyka

  • ARTP3925
  • ARTP3931
  • ARTP3938
  • ARTP3939
  • ARTP3942
  • ARTP3950
  • ARTP3961
  • ARTP3971
  • ARTP3980
  • ARTP3993
  • ARTP3994
  • ARTP4002
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*