Mieszkańcy Szczurowej podnoszą wyżej głowę – mają swojego biskupa

Mieszkańcy Szczurowej podnoszą wyżej głowę – mają swojego biskupa
Ks. dr Jan Piotrowski odwiedził rodaków w Chicago

Towarzystwo Ratunkowe Szczurowa w Chicago istnieje już 112 lat. W swojej bogatej historii członkowie towarzystwa byli świadkami wielu ważnych wydarzeń, ale po raz pierwszy mieli zaszczyt gościć na amerykańskiej ziemi biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej, ks. dr Jana Piotrowskiego, który urodził się i wychował w Szczurowej. To pierwszy biskup w siedmiowiekowej historii tej miejscowości.

3637 (1 of 1)

Podczas uroczystego bankietu powitalnego z udziałem blisko czterystu osób, mówił o tym proboszcz rodzimej parafii ks.Wiesław Majka, który obok bp. Piotrowskiego i wójta Szczurowej, Mariana Zalewskiego, był gościem honorowym sobotnio-niedzielnych uroczystości w Wietrznym Mieście.

– To wydarzenie historyczne. Moi drodzy, nasza parafia pod wezwaniem św. Bartłomieja została założona w 1338 roku. To parafia z przepiękną historią, która wydała wielu wspaniałych ludzi. W tym wielu znakomitych duszpasterzy, ale na przestrzeni tych wieków nie było z naszej parafii biskupa, dlatego ta ogromna radość z faktu, że 14 grudnia ubiegłego roku Ojciec Święty Franciszek z naszej wspólnoty parafialnej wybrał kapłana i podniósł go do pełni godności kapłańskiej, ustanawiając biskupem. Możemy być dumni z tego wyboru. Wielu go oczekiwało. Jednak sam fakt ogłoszenia, to był ten moment, kiedy wszystko się dokonało i od tej chwili mieszkańcy Szczurowej podnoszą wyżej głowę. To powód do dumy, ale przede wszystkim zobowiązanie, żeby księdza biskupa Jana Piotrowskiego wspierać w niełatwej przecież posłudze duszpasterza w naszej diecezji – powiedział proboszcz Wiesław Majka.

Dziekując za rodzinne przyjęcie bp Piotrowski powiedział, że nie byłoby tego spotkania, gdyby 112 lat temu nie było pierwszych spotkań mieszkańców Szczurowej zainicjowanych przez ówczesnego prezesa Towarzystwa Grzegorza Małka.

– Pozwólcie, że odwołam się do pięknego kongijskiego przysłowia z mojej kapłańskiej młodości, które mówi, że przyjaciele spotykają się zawsze w połowie drogi. Dziś tą połową drogi są świątynie w Lombard i Chicago, gdzie mam okazję sprawować Eucharystię oraz ta sala bankietowa w Niles, gdzie tak licznie się zgromadziliście – powiedział duchowny.

Dostojnego gościa oraz pozostałych uczestników przyjęcia powitał prezes Towarzystwa Robert Nicpoń. Gospodarze wręczyli biskupowi piękny ornat. Grupę działaczy zaangażowanych w zorganizowanie całego pobytu ks. biskup uhonorował okolicznościowymi plakietami upamiętniającymi to wydarzenie.

W części artystycznej wieczoru wystąpił góralski zespół pieśni i tańca Siumni. Po ceremonii powitania Jego Ekscelencja znalazł czas, żeby podejść do stołów i porozmawiać z gośćmi. Nad przygotowaniem uroczystości czuwał komitet organizacyjny pod czujnym okiem Władysława Małka.

Punktem kulminacyjnym duszpasterskiej wizyty księdza biskupa wśród chicagowskich parafian była msza prymicyjna, którą w asyście miejscowych duszpasterzy i księży z Polski odprawił w kościele św. Franciszka Borgii. W nabożeństwie wzięło udział kilkuset parafian. Obecne były poczty sztandarowe klubów i organizacji działających na rzecz miejscowości leżących w gminie Szczurowa. Po mszy, w sali parfialnej odbyło się spotkanie z wiernymi. Była okazja do zdjęć i rozmów, co skrzętnie wykorzystywali dawni sąsiedzi biskupa, znajomi i przyjaciele, aby osobiście pogratulować nominacji.

Podsumowując swój pobyt w Chicago bp Jan Piotrowski powiedział, że te kilka dni, które miał okazję spędzić wśród rodaków, mają dla niego wymiar bardzo radosny i będzie je bardzo mile wspominał.

– Ta wizyta to okazja do spotkania z najbliższą rodziną, ponieważ mam tutaj siostrzenicę, ale też i spotkania z sąsiadami, przyjaciółmi i tak wieloma osobami, które znałem od pierwszego mojego pobytu w Chicago trzydzieści lat temu, kiedy posługiwałem duszpastersko w parafii Pięciu Braci Męczenników. Im wszystkim serdecznie dziękuję i przekazuję serdeczne Bóg zapłać wszystkim rodakom na amerykańskiej ziemi.

Tekst: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Zdjęcia: Piotr Jezioro

O biskupie Janie Piotrowskim

Ksiądz dr Jan Piotrowski, syn Jana i Natalii Giemza, urodził się 5 stycznia 1953 r. w Szczurowej. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie otrzymał w bazylice katedralnej w Tarnowie z rąk biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza 25 maja 1980 r.

Po święceniach kapłańskich pracował w parafiach: Przecław i Mielec – Ducha Świętego. W latach 1984-1991 pełnił posługę misyjną w Republice Konga w Afryce. Po powrocie został mianowany sekretarzem krajowym Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła, a w 1995 sekretarzem krajowym Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Z kolei w roku 1992 podjął studia specjalistyczne w Instytucie Katolickim w Paryżu otrzymując tytuł licencjata z teologii. Doktorat z teologii uzyskał w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, na podstawie rozprawy pt.:„Zakładanie i dojrzewanie Kościoła w Kongijskiej Krainie Grand Niari (druga ewangelizacja 1883-1991)”. W latach 1997-1999 podjął posługę duszpasterską w jednym z ubogich przedmieść Limy, stolicy Peru. W latach 2000-2010 pełnił z nominacji Kongregacji ds. Ewangelizacji, funkcję Dyrektora Krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce. Od dnia 22 listopada 2009 r. pełnił urząd proboszcza parafii pw. św. Małgorzaty w Nowym Sączu.

14 grudnia 2013 r. Ojciec Święty Franciszek mianował ks. dr. Jana Piotrowskiego, proboszcza parafii pw. św. Małgorzaty w Nowym Sączu, biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej przydzielając mu stolicę tytularną Siniti. 25 stycznia 2014 r. w katedrze tarnowskiej ks. Jan Piotrowski przyjął sakrę biskupią. Głównym konsekratorem był bp Andrzej Jeż, a towarzyszyli mu abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, oraz bp senior Władysław Bobowski.

Źródło: portal diecezji tarnowskiej

  • 7725 (1 of 1)
  • 7713 (1 of 1)
  • 7712 (1 of 1)
  • 7670 (1 of 1)
  • 7477 (1 of 1)
  • 3695 (1 of 1)
  • 3687 (1 of 1)
  • 3637 (1 of 1)
  • 3630 (1 of 1)
  • 3413 (1 of 1)
  • 3406 (1 of 1)
Categories: Polonia

Comments

  1. Timmy
    Timmy 29 lipca, 2014, 21:40

    Ale ludzie sa jebnyeci w leb! Celebrowac child molestera. Tez mi qrva celebracja!!!

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*