Litzmannstadt Getto – historia i pamięć. W rocznicę likwidacji łódzkiego getta

Litzmannstadt Getto – historia i pamięć. W rocznicę likwidacji łódzkiego getta

28 sierpnia minęła 70. rocznica rozpoczęcia likwidacji łódzkiego getta, które obok warszawskiego było największym tego rodzaju miejscem pobytu dla ludności żydowskiej w okupowanej przez hitlerowców Polsce. W czasie czterech lat funkcjonowania getta wegetowało w nim około 240 tysięcy Żydów z różnych krajów Europy. Tutaj trafiło około 20 tysięcy Żydów z krajów Europy Zachodniej wywodzących się głównie z inteligenckich i artystycznych środowisk. Tych, którym udało się przetrwać koszmar getta, hitlerowcy wywozili do obozów zagłady.

Z okazji okrągłej rocznicy w chicagowskim Union League Club odbyła się uroczystość upamiętniająca ofiary getta zorganizowana między innymi przez Michaela Traisona, działacza polsko-żydowskiego pojednania. Wzięło w niej udział ponad 350 osób reprezentujących środowiska żydowsko-polskie w Chicago. Obecni byli konsulowie Polski, Izraela i Ukrainy.

Zgromadzeni mieli okazję posłuchać między innymi wspomnień Karola Lipshitza, który jako nastoletni chłopiec wraz z bratem przeżył getto i trzy obozy koncentracyjne, marsz śmierci, głód i choroby. Stracił całą rodzinę, zanim 15 kwietnia został oswobodzony.

Goście wysłuchali ciekawego panelu na temat wydarzeń sprzed siedemdziesięciu lat oraz działań podejmowanych dla upamiętnienia ofiar. Wzięli w nim udział: profesor Yohanan Petrowski-Shtern, profesor historii uniwersytetu Northwestern, kustosz muzeum Holocaustu w Waszyngtonie Teresa Pollin i prowadzący uroczystość Michael Traison.

Teresa Pollin poinformowała o ciekawej inicjatywie muzeum zmierzającej do upamiętnienia Polaków, którzy ucierpieli od hitlerowskich oprawców podczas wojny.
– Poszukujemy Polaków, którzy sami byli ofiarami Niemców, którzy byli wysyłani do obozów koncentracyjnych, obozów pracy, którzy byli prześladowani za swój patriotyzm, za nielegalne nauczanie, za wiele innych, zwykłych by się wydawało zachowań i czynności, za które, tak jak za pomaganie Żydom w czasie wojny groziło rozstrzelanie. Młodzi i starsi ludzie byli prześladowani, mordowani, bardzo często w publicznych egzekucjach. Spotkałam sporo osób, które były dziećmi w tamtych czasach i były świadkami egzekucji swoich rodziców. To są straszne historie, które powinny być opowiedziane i udokumentowane tutaj w Stanach Zjednoczonych. Były całe wsie wysiedlone do Niemiec. Rodziny rozdzielone, małe dzieci oddane na wychowanie niemieckim rodzinom. To są rzeczy tutaj nieznane i trzeba je opowiedzieć. Śmiem twierdzić, że nawet w Polsce nie są zbyt dobrze znane. Są ludzie, którzy mają dokumenty, mają fotografie, jakieś drobne przedmioty, książki, które pomogą opowiedzieć prawdziwą historię tragedii narodu polskiego również. Szukamy z tymi ludźmi kontaktu – apelowała Teresa Pollin.

Entuzjastycznie do projektu odniósł się prezes KPA Franciszek Spula. – Jako Polonia powinniśmy się starać, by takie osoby odnaleźć i zachęcić do podzielenia się wspomnieniami. Są to przecież bardzo wzruszające historie świadczące także o tym, że Polacy i Żydzi mają wspólną historię. Te dwa narody przez wieki żyły razem i są jak jedna rodzina – powiedział.

Zdaniem Anny Kordylewskiej, której ciotka była królikiem doświadczalnym w badaniach nad tyfusem w obozie w Oświęcimiu, każdy z nas ma w rodzinie osoby, które w czasie wojny otarły się o śmierć lub ją poniosły i dlatego trzeba o Polakach mówić, a akcja waszyngtońskiego muzeum pozwoli ocalić chociażby strzępy takich historii.
Uważam, że tylu naszych rodaków, którzy cierpieli i ginęli z rąk okupanta, także za pomaganie innym, powinno być upamiętnionych – stwierdziła.

Uroczystość rocznicową uświetnił pokaz filmu o łódzkim getcie oraz koncert muzyki żydowskiej.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

  • DSC_7960
  • DSC_7932
  • DSC_7893
  • DSC_7888
  • DSC_7873
  • DSC_7860
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*