Lajkonik na szlaku bursztynowym i nie tylko

Lajkonik na szlaku bursztynowym i nie tylko

9 lipca 2018 r. lądujemy. Warszawa wita nas, tym razem gorąco. Powietrze jakby stanęło w bezruchu. Lato to dla zespołów tanecznych czas występów i festiwali. Można jeździć po całym świecie, my lubimy tańczyć w Polsce. Szczególnie nasze młodsze grupy, które z każdym rocznikiem są na to bardziej gotowe.

Już w autobusie śpiewa Sławomir. Dzieci czując atmosferę zaczynają rozmowy w języku dziadków. Tak jakby utożsamiały się z ludźmi, którzy nagle znaleźli się wokół nas. Trudno poznać, że nie są stąd. Czy to one tak łatwo przechodzą tę dziewięciogodzinną transformację?

Przejeżdżamy Traktem Królewskim, aby po spacerze w Łazienkach posłuchać na Zamku Królewskim historii o Wazach i innych zamierzchłych dynastiach. Zatapiamy się w historię o powstańcach listopadowych i warszawskich. Ale to dopiero początek. Na zamku w Gniewie wita nas widowisko: „Wakacje z Duchami”. W Grodzie Subkowy przenosimy się do codziennych zajęć średniowiecznego rycerza i czeka nas prawdziwy turniej rycerski. Nabywamy nowych umiejętności. Na zamku w Malborku podziwiamy inżynieryjne rozwiązania zakonników krzyżackich. To prawdziwe, interaktywne lekcje historii. Dzieciaki chcą słuchać opowieści po polsku, choć często widać na ich twarzach niezrozumienie fachowego słownictwa.

Etap drugi naszej wędrówki to etnografia: kultura kaszubska i łowicka. Uczestniczymy w lekcji języka kaszubskiego w parku etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich, założonego w 1906 r. przez Teodorę i Izydora Gulgowskich. W Szymbarku totalny zawrót głowy, „Dom do Góry Nogami”. Na Mazowszu poznajemy dzieje Łowicza w ciekawym i odnowionym muzeum. Nasze prace z warsztatów łowickich pozostają miłą pamiątką.

Na koniec Bursztynowy Szlak, droga, która rozpoczynała się w północnych Włoszech, przecinała Alpy, dolinę Dunaju, Kotlinę Kłodzką i przez Opole docierała do Kalisza, a dalej nad morze, gdzieś między Gdańskiem a Królewcem. Już wiemy jak rozpoznać prawdziwy bursztyn i jak ważny był to szlak dla rozwoju państwa polskiego. Stanęliśmy więc w Trójmieście, zanurzyliśmy się w wodach Bałtyku. Król Neptun pozował nam do zdjęć, a w Bazylice Archikatedralnej Świętej Trójcy w Gdańsku-Oliwie zasłuchaliśmy się w muzykę płynącą z organów. Oddaliśmy symboliczny hołd polskim bohaterom na Westerplatte.

Można być dumnym z tych naszych polsko-amerykańskich dzieci. Na festiwalu w Iwoniczu-Zdrój integrują się szybko z podobnymi sobie Polonusami z innych miast USA, Kanady, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Białorusi, Ukrainy czy Mołdawii. Świat jakby się skurczył, a one są gotowe na podobne w przyszłości transformacje. Życie powoli otwiera dla nich drzwi.

Zapraszamy do Zespołu Pieśni i Tańca „Lajkonik”. Czekamy na wszystkich, którzy chcą przeżyć nową przygodę, a każda jest inna. Zapisy u kierownika administracyjnego, p. Grzebień (847)809-7628. Więcej informacji: www.lajkonik.us oraz https://www.facebook.com/lajkonik/

Opracowała: Dorota Ochwat, sekretarz zespołu
Zdjęcia: Christine Burd, łącznik grupy/media

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*