Królowa Parady 3 Maja: moja polskość mnie wyróżnia

kparady

O wielkich marzeniach małej dziewczynki, pracy i odpowiedzialności towarzyszącej tytułowi oraz korzyściach ze znajomości języka polskiego – z Julią Szumny, Królową Parady 3 Maja, rozmawia Grzegorz Dziedzic.

Grzegorz Dziedzic: Kim jest Julia Szumny, Królowa tegorocznej Parady 3 Maja?

Julia Szumny: Akurat dzisiaj (18 kwietnia – red.) skończyłam 21 lat. Jestem studentką trzeciego roku reklamy, komunikacji i public relations na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign. Po studiach chcę zajmować się społeczną odpowiedzialnością biznesu. Uwielbiam pracować społecznie, jestem skarbnikiem i wiceprezesem w studenckim polskim klubie „Zagłoba”. Bardzo lubię się uczyć, a w wolnym czasie uprawiam sport – chodzę na siłownię, ćwiczę kickboxing, w zimie jeżdżę na snowboardzie. Lubię teatr i aktorstwo, dwa lata temu wystąpiłam w jednym odcinku serialu „Miasto marzeń”. Lubię też gotować i piec.

Bardzo dobrze mówisz po polsku. Zgaduję, że urodziłaś się w Polsce.

– Urodziłam się w Stanach Zjednoczonych, ale polski był moim pierwszym językiem. Angielskiego zaczęłam uczyć się dopiero, gdy poszłam do szkoły. Jestem pierwszą osobą w mojej rodzinie, która urodziła się w USA i pierwszą, która poszła na studia. Chodziłam do polskiej szkoły im. Henryka Sienkiewicza w Chicago, polskie liceum skończyłam w 2013 roku.

Skąd z Polski pochodzi Twoja rodzina?

– Moi rodzice pochodzą ze Stalowej Woli. Miałam okazję być w Stalowej Woli trzy razy. Dwa razy jako mała dziewczynka, ale ostatni raz byłam w Polsce pięć lat temu i pamiętam każdy szczegół tej podróży. Miałam okazję zwiedzić Warszawę i Kraków. Bardzo mi się podobało i mam nadzieję, że niedługo znowu będę mogła odwiedzić kraj moich rodziców.

1

Co cię skłoniło, żeby wziąć udział w konkursie na Królową Parady 3 Maja?

– Kiedy byłam małą dziewczynką, co roku chodziłam z rodzicami na trzeciomajową paradę w Chicago. Miałam chyba sześć lat, kiedy zobaczyłam z bliska Królową Parady. Była piękna, miała na głowie koronę i od razu stała się dla mnie wzorem do naśladowania. Wtedy pomyślałam, że jak dorosnę, to zostanę Królową Parady. Oczywiście nie wiedziałam, w jaki sposób to zrobić, na czym polega konkurs i wybór królowej. Bycie Królową Parady to duża odpowiedzialność, dlatego czekałam na moment, kiedy będę gotowa, kiedy dorosnę do tej roli. Od kilku lat brałam udział w różnych polskich wydarzeniach, udzielałam się w polskim klubie na uniwersytecie. Ale dopiero w tym roku poczułam, że jestem gotowa i wystartowałam w konkursie na Królową Parady 3 Maja.

I udało Ci się ten konkurs wygrać. Jakie to uczucie być królową?

– Nie spodziewałam się zwycięstwa, ponieważ wszystkie startujące w konkursie dziewczyny były piękne, utalentowane i świetnie mówiły po polsku. Kiedy usłyszałam moje imię przy ogłaszaniu werdyktu, prawie rozpłakałam się ze szczęścia. To był niesamowity moment, którego nigdy nie zapomnę.

Zostanie Królową Parady to ogromny zaszczyt, ale też duża odpowiedzialność. Przed Tobą sporo pracy. W jaki sposób zamierzasz działać jako tegoroczna królowa?

– Już zaczęłam działać. Ostatnio odwiedziłam kilka polskich szkół. W rozmowach z uczniami zawsze podkreślam, jak ważna jest nauka języka polskiego. Mówię im też, że warto mieć marzenia i cele. Odwiedzam też rozmaite firmy, które namawiam do finansowego wsparcia parady. Promuję polonijne wydarzenia i samą paradę w mediach społecznościowych. Akurat kończę semestr na studiach i jestem bardzo zajęta nauką, ale zaraz po egzaminach zamierzam zaangażować się w działalność w którejś z polonijnych organizacji charytatywnych.

Zachęcasz polonijne dzieci i młodzież do nauki języka polskiego. Dlaczego język polski i polskość są dla Ciebie ważne?

– Od dziecka mówię po polsku, ale długo nie zdawałam sobie sprawy, że znajomość polskiego może być tak pomocna. Język polski pomógł mi dostać się na studia, na jeden z najlepszych uniwersytetów w stanie Illinois. Znajomość polskiego pomogła mi też w dostaniu się na staże zawodowe w znanych firmach. To, że jestem Polką i mówię po polsku, wyróżnia mnie, sprawia, że jestem zauważana przez pracodawców. Kandydatów na studia, na staże i stanowiska jest wielu. Każdy stara się zrobić jak najlepsze wrażenie, ciężko pracuje na swój sukces, ale nie każdy ma coś, co wyróżnia go z tłumu. Wierzę, że moja polskość, duma z bycia Polką i znajomość języka polskiego, pomogą mi w mojej karierze.

Bycie Polką to nie tylko znajomość języka. Czy jako osoba urodzona w USA znasz i kultywujesz polskie zwyczaje i tradycje?

– Kiedy byłam mała, w domu mówiliśmy wyłącznie po polsku, rodzice nie pozwalali mi i mojemu rodzeństwu rozmawiać między sobą po angielsku. Dzisiaj jestem im za to wdzięczna, bo dzięki takiemu wychowaniu mówię biegle po polsku. Wszystkie święta, szczególnie Boże Narodzenie i Wielkanoc obchodzimy w zgodzie z polskimi tradycjami. Jedną z moich ulubionych jest śmigus-dyngus. Myślę, że Polacy obchodzą święta z większą pasją i zaangażowaniem niż Amerykanie. O przeżywaniu polskości świadczy też uczestnictwo tysięcy Polaków w corocznej Paradzie 3 Maja. Mieszkamy, uczymy się i pracujemy w Stanach, ale w tym jednym dniu spotykamy się na polskiej paradzie, żeby być razem i pokazać naszą polskość. To dla mnie bardzo ważne.

Jestem pewien, że będziesz wzorem do naśladowania dla wielu młodych Amerykanek polskiego pochodzenia. Co chciałabyś im przekazać?

– Żeby miały wielkie marzenia. I żeby ciężko pracowały na to, by te marzenia się spełniły. Nigdy nie słuchajcie ludzi, którzy mówią, że się wam nie uda osiągnąć waszych celów. Ja miałam marzenia, ciężko pracowałam i byłam cierpliwa. Czekałam tyle lat, żeby zostać królową i udało się. Uwierzcie, wszystko jest możliwe.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na paradzie.

Zdjęcia: Marek Art Photography, Eva Flis Photography, arch. rodzinne

  • 1
  • 2
  • 3
  • gimnastyka
  • 2014-08-07 19.48.50
  • 2014-08-07 19.49.33
  • 2014-08-07 19.50.00
  • 20130407_121638
  • IMG_0545
  • IMG_3213
  • IMG_3575
  • IMG_8516
  • Julia Szumny 2 copy
  • juytfghbjn
Categories: Polonia, Wywiad, Wywiady

Comments

  1. zza kałuży
    zza kałuży 23 April, 2017, 13:09

    Łał! Ale krasawica!
    Chyba sobie tapetę w kompie zmienię… 😉
    *
    A gdyby tak wylądować w amerykańskiej TV? Byłaby pierwsza polonijna dziennikarka telewizyjna od czasu pani Migały, o ile dobrze pamiętam. Śliczna jest, dobrze w głowie poukładane ma, chwali się polskością, lepszej ambasadorki polonijnych spraw trudno będzie znaleźć.
    W każdym razie życzę dużo szczęścia w znalezieniu takiej pracy, na jakiej pani najbardziej zależy.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*