Krakowska policja szuka w Chicago świadków morderstwa w Szczucinie (ZDJĘCIA, WIDEO)

3-2

Policjanci z krakowskiego Archiwum X ponownie zajęli się sprawą zabójstwa Iwony Cygan, do którego doszło w 1998 r. Pomimo 18 lat , które upłynęły od zabójstwa 17-letniej mieszkanki podtarnowskiego Szczucina, sprawa nadal czeka na rozwiązanie. Śledczy szukają świadków w Chicago. Za naszym pośrednictwem apelują o pomoc.

Iwona Cygan

Iwona Cygan

Pracujący nad tą sprawą policjanci z krakowskiego Archiwum X, ustalają nowe szczegóły i docierają do kolejnych świadków. Ponieważ czas zabójstwa zbiega się z masową emigracją mieszkańców tego rejonu do Ameryki – śledczy za naszym pośrednictwem mają nadzieję dotrzeć do ewentualnych świadków czy osób, które mają jakąś wiedzę w tej sprawie.

Do zabójstwa doszło w nocy z 13 na14 sierpnia 1998 r. (w nocy nad regionem przeszła gwałtowna burza, która w wielu domach spowodowała uszkodzenia instalacji elektrycznej). 14 sierpnia, około południa, ciało dziewczyny zostało znalezione w sąsiedniej miejscowości, Łęka Szczucińska, przy wale Wisły, niedaleko drogi na Warszawę. Zwłoki znalazł przypadkowy mężczyzna, który na tych łąkach wypasał krowy. Sekcja zwłok wskazała na uduszenie jako przyczynę śmierci.

Ciało 17-latki było roznegliżowane choć sekcja wykluczyła kontakt seksualny. Z najnowszych informacji uzyskanych przez śledczych wynika również, że miejsce znalezienia zwłok nie było miejscem zabójstwa. Obecnie policjanci podejrzewają, że sprawca/sprawcy celowo chcieli wprowadzić w błąd co do miejsca i motywu zbrodni.

Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie udało się zebrać dostatecznych dowodów i ustalić sprawcy, śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone i odłożone na półkę. W 2008 roku na wniosek policjantów z Archiwum X postępowanie zostało podjęte do ponownego rozpatrzenia. W toku analizy stwierdzono, że zbrodnia pociągnęła za sobą eskalację przemocy w tej okolicy. W grudniu 1998 r. zostaje pobity ksiądz parafii rzymskokatolickiej w Szczucinie (sprawca zostaje ustalony). Na początku stycznia 1999 r. zostają uprowadzeni spod miejscowej szkoły średniej dwaj uczniowie. Sprawcy wywożą nastolatków na pobliskie łąki, gdzie ich biją i porzucają. 14 stycznia 1999 r. ukazuje się też odcinek telewizyjnego programu 997 (cieszącego się dużą popularnością), w którym opisane zostaje zabójstwo Iwony Cygan. Za ujawnienie sprawców jest przewidziana nagroda pieniężna. Tuż po emisji, jeden z mieszkańców Szczucina, Tadeusz D. ma się wypowiedzieć, że to on weźmie tę nagrodę za wskazanie sprawców.

Następnego dzień mężczyzna w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął. Jego zwłoki ujawniono po kilku miesiącach (w maju) kilkanaście kilometrów od Łęki Szczucińskiej w Wiśle. Analiza przeprowadzona przez policjantów Archiwum X wykazała, że przypadek zaginięcia Tadeusza D. należy zaliczyć do kryminologicznej kategorii tzw. ciemnej liczby zabójstw. (Aktualnie ustalono, że mężczyzna widziany był po raz ostatni 15 stycznia 1999 r. w nieistniejącym dzisiaj lokalu „Trabant” w Szczucinie. Z tego lokalu wyszedł z 3 nieznanymi mężczyznami i odjechał fiatem 126 p. w kolorze czerwonym.)

Niewątpliwie to zaginięcie miało olbrzymie znaczenie w procesie wykrywczym w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. W Szczucinie zapanowała swoista zmowa milczenia. Należy zauważyć, że usuwanie świadków zabójstw jest bardzo rzadko spotykane w historii kryminalistyki i może świadczyć o poczuciu bezkarności sprawców co przekłada się zwykle na nieformalne związki sprawców z wymiarem sprawiedliwości i ludźmi władzy.

Być może dlatego też, już na początku wznowienia śledztwa, rodzina zamordowanej dziewczyny i reprezentujący ich mecenas podjęli starania prawne o przeniesienie postępowania z Tarnowa do innego miasta, jednakże nie uzyskali na to zgody.

W 2011 r. ze sprawy zostali wyłączeni policjanci z Archiwum X. W 2014 r. umiera matka Iwony Cygan, nie doczekawszy się rozwiązania sprawy. Zaraz potem dochodzi do kolejnego umorzenia postępowania z powodu braku wykrycia sprawców, na które składa zażalenie rodzina i przedstawiciel prawny.

Sprawa trafia do sędzi Seremet (żony ówczesnego prokuratora generalnego). Po przeprowadzeniu w sądzie czynności dowodowych, postanowienie o umorzeniu zostaje uchylone i rozpoczyna się kolejny etap procesu wykrywczego. W kwietniu 2016 r. spełnia się marzenie rodziny Iwony – sprawę przejmuje Prokuratura Krajowa. Do sprawy wracają też policjanci Archiwum X.

Zebrane dotychczas materiały dowodowe w sprawie policjanci wraz z prokuraturą postanowili zweryfikować za pomocą najnowszych zdobyczy techniki podczas eksperymentu procesowego. 5 października 2016 r. w miejscowości Łęka Szczucińska w ramach prowadzonego śledztwa został przeprowadzony eksperyment procesowy. Jego celem było ustalenie istotnych dla śledztwa okoliczności sprawy oraz weryfikacja posiadanych już materiałów dowodowych.

Należą się ogromne podziękowania ludziom, którzy nawiązali już kontakt z prowadzącymi sprawę. Ich informacje przyczyniły się do ustalenia kolejnych nowych źródeł dowodowych oraz osób powiązanych bezpośrednio z tą sprawą. W dalszym ciągu jednak brakuje przysłowiowej kropki nad „i”.

Policjanci z Archiwum X proszą o kontakt wszystkie osoby mające wiedzę na temat przedmiotowej sprawy. Policjanci gwarantują pełną anonimowość oraz zapewniają, że każda informacja zostanie sprawdzona.

Kontakt listowny:

Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie
ul. Mogilska 109
Kraków
z dopiskiem Archiwum X

Kontakt e-mailowy: arch7768@wp.pl

Kontakt telefoniczny:

+48 12 61 54 442 (po godz. 16 włącza się automatyczna sekretarka)

lub +48 508 030 199 do prowadzącego sprawę policjanta z Archiwum X

Info na FB:

https://www.facebook.com/Malopolska.Policja/posts/1202962306440385

Info na naszej stronie:

http://malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/eksperyment–procesowy–w–sprawie–zabojstwa–17–letniej–dziewczyny–w–1998r

 

nadkom. Katarzyna Cisło, Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie

  • 1-2
  • 2-2
  • 3-2
  • 4
  • 6
  • 5
  • uvs161006-001-2
  • uvs161006-003-2
Categories: Polonia

Comments

  1. Ryszard
    Ryszard 7 października, 2016, 16:01

    Wiadomo , że chodzi o policjanta , który wyemigrował do Chicago. Jabłko

    Reply this comment
    • Ktoś
      Ktoś 8 października, 2016, 07:29

      Tak, były komandos , Andzrzej Ł. Pamietam jak przesiadywał w trabancie, ten uśmieszek skurwysynowi z ryja bym chętnie sam zdjął !

      Reply this comment
    • P
      P 8 października, 2016, 11:37

      Drogi ryszardzie bardzo prosze o wykasowanie twojego postu

      Reply this comment
  2. Syn
    Syn 8 października, 2016, 14:04

    W ryja to ja ci moge zajebac

    Reply this comment
    • Olo
      Olo 8 października, 2016, 22:23

      Jaki ojciec taki syn! Opowiadal ci ojciec jak mordowali Iwonke?

      Reply this comment
  3. Mieszkaniec Szczucina
    Mieszkaniec Szczucina 8 października, 2016, 15:44

    Dzisiaj to tak jakby sprawa znowu ożyła. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Ludzie, jeśli cos wiecie , poprostu powiedzcie, bo czym dłużej sie ognisko tli tym surowsze kary dostaniecie. No nie ma życia dla dzieci morderców , dla „policjantów ” i ich rodzin tluszujacych zabójstwo. A i tak czytam te komentarze , czasem jakis bałwan pokusi sie o szkalowanie Iwony, pamiętajcie tylko że dziwki nie giną bo to towar chodliwy i potrzebny! W Szczucjnie jest kilka, nic im sie nie stało ! Chodziła do zajazdu?l, kurwa każdy tam chodził w wieku 17lat . Pewnie już „świadkowie ” albo zamieszani przeczytali juz artykuł i nawet Chicago ich kurwa nie obroni… Iwona napewno była nienormalna że zaufała takiej dojnej krowie. W Szczucinie każdy sie boi, ze zginie tak jak ten Tadek. Tez bym sie bał 18 lat temu . Ale teraz takich pionków … Kpina

    Reply this comment
  4. RP
    RP 20 listopada, 2016, 16:10

    Amerykanie bardzo chetnie tego smiecia deportuja. Wiec spieszcie sie Panowie bo juz od 18 lat powinny te gnidy siedziec.

    Reply this comment
  5. London
    London 1 stycznia, 2018, 16:55

    To jest tak z tymi układami w wielu gminach tego region.
    Wojtowie zasiadaja na stanowiskach po dziadach a nawet pradziadach. Każdy kto by zagłosował inaczej jest wytykany palcami.
    Ten rejon Polski jest bardzo ubogi w inteligentne osoby, widzać to bardzo wyrażnie za granica.
    Ludzie z powiatu Dabrowa Tarnowska tak i z miasta jak i ze wsi są niezwykle mało inteligentni.
    Zarabiają jednak dość dobre pieniądze, pracując za bardzo niskie stawki ale za to bardzo dużo godzin.
    Zauważyć mozna ich bardzo niska intelligecję po wypiciu kilku kieliszków wódki.
    Na imprezy chodza ubrani jak gwiazdy z Hollywood a zachowują sie jak Chamy ze wsi z dwunastego wieku.
    Staropolskie przysłowie „Gość w dom, Bóg w dom” w Dabrowie Tarnowkiej ma znaczenie nieco inne „Z zagranicy gość w dom, Bóg w dom”.
    Wracając do clou sprawy, brak jakichkolwiek zmian na urzędach wojtów, burmistrzów, komendantów Policji i ksieży w parafiach, prowadzi do wiezi emocjonalnych a niekiedy czasem rodzinnych na rożnych poziomach władzy.
    W powicie Dąbrowa Tarnowska wszyscy politycy mają bliższą albo dalszą koniugację rodzinną.
    Dlatego gdy Kopacz mowił ze Ewa Kopacz to rodzina to wszyscy mu uwierzyli,
    Idąc do krórego kolwiek „Ośrodka Gminy” tak tutaj nazywają Urząd Gminy, spotkamy tam pracownikow którzy są tylko i wyłącznie krewnymi Wójta ,Starosty. Komendanta Policji, Sędziow, ksiedza albo regionalnego Businessman’a
    Ludzie Powiatu Dąbrowa Tarnowska z bardzo niską inteligencją , byli bardzo łatwo zastraszeni, brak wykształcenia i wiara w ” Lenina ” czyli Wojta, Pana lub Plebana powodowała głęboką zmowę milczenia.
    Pytanie gdzie był Ksiądz ze Szczucina? Wiedział ale cicho siedział. Boga sie nie boi a ludzi sie przestraszył.
    Gdzie był Pan Łączyński – poseł. Wiedział ale rodziny sie nie wkopuje, może lepiej uciszyć Prokuratora w Krakowie, znowu te znajomości.
    Pan Mosio lub Kosoń z Pertotank i Tankpol też nic nie wiedzieli? Duże ryby, najwieksi Przedsiebiorcy w Polsce a nic nie słyszeli i nic nie widzieli.
    Dziwicie się że mało inteligentni ludzie nie chcą mówic? Policjanci też byli zastraszeni, co mieli robić jak nawet prokuratura w Krakowie musiała sie zamknać.
    Policja z Krakowa w tych latach szalała po drogach tego powiatu, od czasu do czasu zatrzymywała ludzi dając im mandaty za niezwykle małe wykroczenia, po co?
    Może mieli w ten sposób dać znać Powiatowej Policji – patrzymy na was i czuwamy.
    Sam bylem zatrzymany przez Policjantow legitymujacych sie jako Policja Kraków, zostałem zatrzymany pod pretekstem wracania z przyjecia weselnego i za dużą predkość. Gdy otworzylem bagarznik zauważyli moj mundur officera WP i legitymowanie sie zakończylo.
    Moje zakoczenie było bardzo wyjątkowe, tak daleko od Krakowa i zwykli policjanci z drogówki na tym terenie, o co tu chodzi?
    Przecież jest tu Policja w Szczucinie, Dąbrowie Tarnowskiej, Tarnowie, Mielcu, Pacanowie, Busko-Zdroju a tu aż z Krakowa.
    Ktoś musiał tej sprawy niezwykle bardzo pilnować, to tak jakby Sztab Generalny wysłał żołnierzy do małej jednostki w celu dyscyplinowania żołnierzy na patrolu.

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*