Kotka z Narodowym w Chicago

Kotka z Narodowym w Chicago

Spektakl w języku polskim, a do tego w znakomitym wydaniu Teatru Narodowego – to  niesłychana gratka dla wszystkich złaknionych spotkania ze sztuką i to przez duże S! Dyrektor artystyczny, najstarszego obecnie istniejącego teatru w Polsce, Jan Englert i tym razem nie zawiódł odwiedzając chicagowską Polonię z trudną sztuką Tennessee Williamsa “Kotka na gorącym blaszanym dachu”. Teatr sprowadził do Wietrznego Miasta impresariat Mojteatr.com

Prawdziwą owacją polonijna publiczność nagrodziła aktorów Teatru Narodowego fot.Dariusz Lachowski

Prawdziwą owacją polonijna publiczność nagrodziła aktorów Teatru Narodowego fot.Dariusz Lachowski

Sztukaza którą Tennesse Williams w roku 1955 otrzymał swoją drugą nagrodę Pulitzera, została brawurowo i ostro przetłumaczona przez Jacka Poniedziałka. Zapewne tylko kwestią czasu było przeniesienie jej na deski Teatru Narodowego. W znakomitej roli tytułowej kotki mogliśmy obejrzeć – Edytę Olszówkę, lecz zapewne dla wielu widzów, mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie, to stary kocur – Janusz Gajos, dziś już 74-letni aktor, wiódł prym na deskach North Shore Center for Performing Arts w Skokie.

Z pozoru dramat opowiada o walce toczonej pomiędzy członkami rodziny, obrzydliwie bogatego właściciela ziemskiego, gdzieś z południa Stanów. Jego nieuleczalna choroba staje się początkiem walki o schedę. Lecz po wsłuchaniu się w to, co pada ze sceny, łatwo można dostrzec wielowarstwowość tekstu; rzecz jest więc o miłości, o prawdzie, o wyzwoleniu z kłamstwa. Duży Tato, jak zwykł być nazywany ojciec rodziny, w obliczu śmierci, postanawia zerwać z konwenansami i w sposób brutalny, genialnie chamski i obleśny zarazem, sprawdza na sobie i rodzinie czy “prawda potrafi nas wyzwolić”. To pozwala mu otworzyć oczy na własną nienawiść do swojej rodziny za jej zakłamanie i dostrzec, jak bardzo kocha swojego syna alkoholika.

Janusz Gajos nie był jedynym aktorem tego wieczoru, ale to sceny z jego udziałem stały się niejako obowiązkowe do obejrzenia, zaś pozostałe, z udziałem pięknej Edyty Olszówki (Margaret), czy Grzegorza Małeckiego (Brick), do którego wzdycha tak wiele Polek, stanowiły świetne tło.

Na scenie pojawili się również: Beata Ścibakówna (Mae), Ewa Wiśniewska (Duża Mama), Marcin Przybylski (ksiądz Tooker), Oskar Hamerski (Gooper) oraz Mirosław Konarowski (Doktor Baugh).

Przedstawienie Teatru Narodowego w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza z muzyką Leszka Możdżera było na pewno wydarzeniem minionego weekendu.

Tekst i zdjęcia Dariusz Lakochowski

Cincopa WordPress plugin

 

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*