Konsul Kapuścińska: macierzyństwo przydaje się w dyplomacji

Konsul Kapuścińska: macierzyństwo przydaje się w dyplomacji

Rozmawiamy ze świeżo upieczoną mamą, Pauliną Kapuścińską,  Konsul Generalną RP w Chicago

Konsul Paulina Kapuścińska fot.msz.gov.pl

Konsul Paulina Kapuścińska fot.msz.gov.pl

Po raz pierwszy w tym roku obchodzi Pani Dzień Matki jako świeżo upieczona mama – to skłania do refleksji, sentymentalizmu, ckliwości, czy może napawa dumą?

Paulina Kapuścińska Konsul Generalna RP w Chicago:  To będzie mój pierwszy Dzień Matki, w którym mój synek pobiegnie z rana po kwiaty… ale wybaczę mu, że na razie tylko wirtualnie. Macierzyństwo to wspaniale doświadczenie, świętuje się je każdego dnia, który niesie nowe uśmiechy, wyrazy, „słowa”, gesty … teraz i mojego synka. Przy tej okazji pragnę przekazać swoje gorące podziękowania bardzo wielu osobom za niezwykle serdeczne życzenia i wyrazy sympatii, jakie otrzymaliśmy wraz z mężem z okazji jego narodzin. Jesteśmy bardzo ujęci tę spontaniczną i wzruszającą nas reakcją tych, których znamy, ale też często zupełnie nieznanych nam osób. Serdeczności ślę również swojej Pani doktor, która wspaniale prowadziła mnie przez ciąże, aż do „wspólnego” ekspresowego porodu.  Dziękujemy Drodzy Przyjaciele!

Wiele osób zastanawia się nad obywatelstwem syna?

— Oczywiście syn jest Polakiem i wyjaśniam, iż status dyplomatyczny rodziców wyklucza obywatelstwo amerykańskie syna, co zresztą dla nas nigdy nie stanowiło żadnej wątpliwości. Niedługo też otrzyma swój pierwszy polski paszport, aby mógł wrócić do Ojczyzny, bo w USA jako polscy urzędnicy przebywamy czasowo. Nie można więc mówić o życiu na obczyźnie, bo my nie opuściliśmy Ojczyzny.

Czy dyplomacja przydaje się w macierzyństwie?

— Z pewnością macierzyństwo przydaje się w dyplomacji, jak też dyplomacja w każdym innym zawodzie, bo pozwala osiągnąć właściwe proporcje i widzieć rzeczy ważne.

fot.123RF Stock Photos

fot.123RF Stock Photos

Każda świeżo upieczona mama planuje przyszłość dla swojego potomka. Ma być dyplomatą, lekarzem, pilotem czy naukowcem?

— Czy chciałabym, żeby mój syn został dyplomatą? Nie wiem, a może strażakiem, bo przejawia duże umiejętności hydrauliczne, a może zapaśnikiem, bo jest bardzo silny. A poważnie mówiąc to nie, naturalnie żadnej przyszłości dla niego nie planuję. Jak każda matka pragnę, aby był zdrowy i szczęśliwy. Zwyczajnie będziemy go wychowywać na porządnego człowieka. Wybory zaś będzie podejmował sam – jak stanie się pełnoletni.

Kiedy planuje Pani powrót do pracy?

— Z urzędem pozostaje stale w kontakcie i jestem na bieżąco zaangażowana w jego pracę, choć do regularnej rutyny wrócę po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Nie narzekam teraz na brak zajęć, choć tak wspaniale odmiennych.

A tym z Państwa, którzy pragną spełnić swój obywatelski obowiązek względem Polski pragnę przypomnieć  o wyborach 24 maja do Parlamentu Europejskiego i o ważnym polskim paszporcie.

Drogie Matki, miłe Panie przyjmijcie proszę serdeczne życzenia wielu radości, płynących od Waszych pociech i bliskich każdego dnia.

Dziękujemy za rozmowę

Categories: Polonia, Wywiad, Wywiady

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*