Jak się wybiera marszałka parady?

Jak się wybiera marszałka parady?

Zacięte wybory na marszałka Parady 3 Maja dobiegły końca. I zwycięzcy, i przegrani zapowiadają radosną, a zarazem podniosłą atmosferę podczas majowego święta Polonii, które upamiętni spuściznę błogosławionego Jana Pawła II.

d lewej: Dorota Małachowska, Edward Mika i Anna Sokołowska fot.Dariusz Lachowski

d lewej: Dorota Małachowska, Edward Mika i Anna Sokołowska fot.Dariusz Lachowski

Tadeusz Czajkowski, stojący na czele Komitetu Wykonawczego Parady, twierdzi, że wszystkie trzy kandydatury na marszałka były znakomite. – Który z kandydatów by nie wygrał, to wybór z całą pewnością byłby właściwy. Cieszymy się, że mamy tak wspaniały zespół ludzi, którzy nieodpłatnie chcą poświęcać swój czas i talent, by pracować dla Polonii. Intensywnie prowadzimy przygotowania do Parady 3 Maja, a ich niewielką, ale ważną część, stanowiły wybory marszałka. Przypomnijmy, że kandydata nikt nie może zgłosić osobiście. Może to zrobić tylko organizacja. I tak było tym razem. Wcześniej z piątki kandydatów ze względów formalnych odrzucono dwóch. W dzień wyborów pozostała trójka miała szansę przedstawić się członkom komitetu. Ostatecznie wygrał Edward Mika, honorowy prezes Związku Klubów Polskich. Dwoje pokonanych otrzymało zaproszenie do objęcia funkcji wicemarszałków, a właściwie wicemarszałkiń, parady. Zaproszenia zostały przyjęte z radością.

Zwycięzca jest tylko jeden

fot.Ewa Malcher

fot.Ewa Malcher

– Przed wyborami wcale nie byłem pewny zwycięstwa – mówi Edward Mika, który został wybrany marszałkiem tegorocznej Parady 3 Maja w Chicago. – Pozostałe dwie kandydatki miały również świetne résumé i szanse rzeczywiście były wyrównane. Wygrałem ostatecznie niewielką przewagą głosów. Widocznie okazałem się odrobinę lepszy. 17 członków komisji po wysłuchaniu prezentacji naszych osiągnięć dla dobra Polonii i naszych organizacji ostatecznie podjęło taką a nie inną decyzję.

Marszałek pytany, czy widzi sens organizowania parad z okazji naszego narodowego święta, wyraża swoje ogromne dla nich poparcie. – Jeśli chcemy, żeby naród polski istniał, to musimy dbać o naszą narodową tożsamość, musimy nieustannie czuwać nad jej utrzymaniem. Konieczność tę widać szczególnie obecnie, gdy sąsiad Polski – Ukraina dąży do utrzymania swojego podstawowego prawa do istnienia. My jako Polacy nie możemy dać się wynarodowić. Musimy walczyć o naszą tożsamość bez względu na to, gdzie żyjemy – w Polsce czy na emigracji. To nas wszystkich najświętszy i największy obowiązek.

Edward Mika, który  będzie szedł na czele trzeciomajowego pochodu, podkreśla, jak wiele to dla niego znaczy: − Przez 10 lat byłem koordynatorem parady, a 6 lat przewodniczącym komitetu organizacyjnego. Wiem, ile pracy i wysiłku kosztuje przygotowanie tak dużego przemarszu, dlatego też będę zaszczycony, wiedząc, że podąża na mną ponad 100 platform wystawionych przez najwspanialsze środowiska i organizacje z naszej chicagowskiej Polonii. Widok tysięcy ludzi ubranych w biało-czerwone barwy i powiewających polskimi flagami będzie mnie napawał ogromną radością i dumą. Jestem przy tym przekonany, że tegoroczne święto Polonii będzie jeszcze radośniejsze i wspanialsze niż w przeszłości. Zapraszam więc już dziś wszystkich Polaków, tych, którzy czują się Polakami, a także wszystkich sympatyków Polski i Polonii do śródmieścia Chicago na paradę, która w tym roku odbędzie się właśnie 3 maja. Nie ma lepszej okazji, by pokazać naszą siłę i podkreślić naszą polską tożsamość. Nie wolno nam jej zmarnować.

Podczas tegorocznej parady mamy okazję upamiętnić spuściznę błogosławionego Jana Pawła II. W uroczystościach przyświecać nam będzie hasło: „Święty Jan Paweł II – syn polskiej ziemi dla świata”. Jeśli czujemy się Polakami, to majowe uroczystości stanowią tę płaszczyznę, gdzie wszyscy będziemy mogli się spotkać i oddać hołd naszemu papieżowi, który w dniu 3 maja będzie już świętym Kościoła rzymsko-katolickiego. Będzie świętym dla całej ludzkości i dla na Polaków.

fot.Ewa Malcher

fot.Ewa Malcher

Tradycja parady nie zaginie?

Anna Sokołowska, druga wicemarszałkini parady, zapewnia, że była zdziwiona wysunięciem jej kandydatury, którą przedstawiła Mary Anselmo, prezeska Związku Młodych Polek. – Byłam bardzo zaskoczona swoją nominacją. Mówiłam, że jest wielu innych ludzi bardziej zasłużonych i gotowych do pełnienia tej funkcji, ale w takiej sytuacji nie wypadało odmówić. Nie spodziewałam się zupełnie, że zostanę w pierwszej trójce i przypadnie mi w udziale rola wicemarszałkini. Jestem niezwykle zaszczycona tym wyróżnieniem.

Wicemarszałkini wspomina paradę jako część rodzinnej tradycji. − Od 1964 r., gdy przyjechaliśmy do Stanów Zjednoczonych, uczestniczyłam w każdej paradzie. Zabrakło mnie i mojej rodziny tylko dwa razy ze względu na uroczystości komunijne naszych córek. Wiem, że za każdym razem maszerując ulicami naszego wspaniałego miasta, odczuwałam dumę z naszego pochodzenia. Chociaż wyjechaliśmy z Polski dawno temu, przypominam sobie słowa mojej matki: „Pamiętaj córko, że twoje serce zostało w Polsce i zawsze pielęgnuj kulturę i tradycję oraz przekazuj ją innym, bo to najważniejsze wartości w życiu” – mówi Sokołowska, wiceprezes Zrzeszenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce. − Postępuję tak od wielu lat, przekazując swoim dzieciom najpiękniejsze polskie wartości. Najważniejsza z nich jest duma z bycia Polakiem lub Polką i tę dumę pokażemy całemu miastu, Ameryce i całemu światu w podczas parady trzeciomajowej. Weźmy w niej liczny udział, pokazując naszą polskość i dumę z faktu, że nasz rodak, człowiek którego wielu z nas znało lub nawet spotkało, został zaliczony do grona świętych Kościoła. Chyba większego powodu do dumy mieć nie można…

Dar Serca podziękuje Polonii

Wicemarszałkinią wybrano także Dorotę Małachowską, od trzech lat prezeskę fundacji Dar Serca, gdzie wcześniej przez 20 lat była sekretarzem. – Będę robić wszystko, była nasza doroczna parada była udana i oczywiście duża. Jest nas wielu tutaj w Chicago, także ulice i chodniki w śródmieściu naszego miasta 3 maja nie mają prawa świecić pustkami – powiedziała Małachowska po wyborze na zaszczytną funkcję. Dodaje, że piastując stanowisko prezesa Daru Serca, chciałaby, by fundacja stała się tego dnia jeszcze bardziej znana w naszej społeczności. Organizacja od 26 lat pomogła ponad 600 dzieciom i przez te wszystkie lata była utrzymywania przez Polonię. Małachowska pragnie, by przy tej wielkiej okazji wszyscy zobaczyli, że Polonia ma wielkie serce i nie tylko niezmiennie utrzymuje swoje tradycje, ale zawsze przychodzi z pomocą najbardziej potrzebującym przedstawicielom naszej społeczności, czyli chorym dzieciom.

− Nasza fundacja odniosła też inny sukces, przyciągając wielu młodych ludzi gotowych do pracy charytatywnej na rzecz chorych i niepełnosprawnych dzieci. Tych wspaniałych młodych ludzi nie brakuje w codziennej pracy Daru Serca i z całą pewnością nie zabraknie na marszowym 3-majowym szlaku – zapewnia Małachowska.

W oczekiwaniu na królową

Niemniej ważne od wyłonienia marszałka jest dokonanie wyboru odpowiedniej Królowej Parady. W tym roku zgłosiły się 22 kandydatki. W szrankach pozostało 13 z nich.

− Takiego zainteresowania nie było od dawna. Sala nie pomieści wszystkich chętnych do obejrzenia ceremonii. Przyszła królowa cieszy się popularnością widzów, ale co równie ważne, także sponsorów, którzy ufundowali trójce zwyciężczyń stypendia na naukę szkolną – ocenia Andrzej Brach, przewodniczący Komitetu Królowej Parady.

5 kwietnia podczas uroczystości w Jolly Inn poznamy królową i dwie wicemiss.

Wszelkie informacje o przygotowaniach do Parady 3 Maja Polonii można znaleźć na portalu: www.may3parade.org

Andrzej Kazimierczak

a.kazimierczak@zwiazkowy.com

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*