Hoża kosmitka i opeer, czyli polonijne Dyktando 2014

Hoża kosmitka i opeer, czyli polonijne Dyktando 2014

Po raz piąty fascynaci i miłośnicy języka polskiego stanęli w ortograficzne szranki podczas zorganizowanego przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce polonijnego Dyktanda 2014. Nikomu z uczestników nie udało się napisać tekstu bezbłędnie, ale mając na względzie stopień trudności dyktanda, nie można się temu dziwić.

Ponad 80 śmiałków zmierzyło się z zawiłościami ojczystego języka w niedzielę 9 listopada w aneksie Copernicus Center w Chicago. „Wpółżywa po ponaddobowym locie, hoża kosmitka”, która postanowiła „z nowo poznanym pół-Polakiem odtańczyć habanerę wzdłuż trzymetrowych żeliwnych abakanów w kolorze ochry”, a następnie „nasamprzód spojrzała na Ziemianina na wpół drwiąco” – to tylko kilka z ortograficznych wygibasów przygotowanych w tym roku przez autorkę dyktanda, sekretarz Rady Języka Polskiego, prof. Katarzynę Kłosińską.

Według uczestników konkursu, jak również w ocenie jury, największy problem sprawiły w tym roku słowa: „opeer” (eufemizm oznaczający skarcenie, zruganie), „vis-à-vis” (w tym wyrazie można zrobić nawet siedem błędów) oraz tradycyjnie – pisownia nazw własnych, przedrostki i zasady pisowni „h” i „ch”.

W tegorocznej „polonistycznej pół zabawie pół rywalizacji” (kolejny cytat z tekstu dyktanda), oprócz części konkursowej uczestnicy mogli wygrać drobne upominki w quizie językowym oraz zapytać prof. Kłosińską o wszelkie językowe zawiłości i kruczki. Organizatorzy – Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce – zadbali o miłą atmosferę i smaczny poczęstunek. Patronat nad imprezą objęły: Konsulat Generalny RP w Chicago, Związek Narodowy Polski i Wspólnota Polska. Atrakcyjne nagrody ufundowali ZNP i Polsko – Słowiańska Unia Kredytowa. Konsul RP Robert Rusiecki obserwował zmagania piszących, ale nie zdecydował się wystartować w konkursie.

Zwycięzcą tegorocznej edycji polonijnego dyktanda został Andrzej Lewandowski. Pan Andrzej nie krył radości i zaskoczenia z wygranej. W dyktandzie wziął udział po raz piąty, a poziom trudności dyktowanego tekstu ocenił jako „dość wysoki”. Polonijny mistrz ortografii jest absolwentem lingwistyki stosowanej, pracuje jako medyczny i prawny tłumacz przysięgły. Największych trudności przysporzyła panu Andrzejowi pisownia przedrostków. Zwycięzca otrzymał nagrodę pieniężną w wysokości 500 dolarów.

Drugie miejsce i 300 dol. wygrała Bernarda Redlińska, miejsce trzecie i 200 dol. zdobył Grzegorz Leźnicki.

Alicja Kuklińska, przewodnicząca komitetu organizacyjnego była zadowolona zarówno z frekwencji, jak i atmosfery wydarzenia, choć i tym razem nikomu nie udało się napisać dyktanda bezbłędnie. – Poziom w tym roku był dość wysoki, największe problemy piszący mieli z zasadami pisowni małą i dużą literą  oraz z zasadami pisania łącznie i rozdzielnie. Zabawa była świetna, choć wyczuwalne było napięcie, bo to przecież konkurs, a stawką był tytuł polonijnego mistrza ortografii.

Zapytana o przepis na ortograficzny sukces,  przewodnicząca potwierdziła starą receptę: „Przygodę z ortografią trzeba zacząć wcześnie, jako dziecko; przede wszystkim jednak należy dużo czytać”. Kolejna edycja polonijnego dyktanda już za rok. Słowniki w dłoń!

Grzegorz Dziedzic

gdziedzic@zwiazkowy.com

Zdjęcia: Dariusz Lachowski

  • DSC_8163
  • DSC_8103
  • DSC_8090
  • DSC_7975
  • DSC_7952
  • DSC_7936
  • DSC_7935
  • DSC_7934
  • DSC_7927
  • DSC_7920
  • DSC_7852

 

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*