Gubernator Bruce Rauner spotkał się z Polonią

Gubernator Bruce Rauner spotkał się z Polonią

Około pięćdziesięciu przedstawicieli różnych środowisk polonijnych i amerykańskich wzięło udział w spotkaniu z gubernatorem Bruce’em Raunerem, które odbyło się 4 października w siedzibie Związku Narodowego Polskiego w Chicago. Gubernator udzielił też krótkich wywiadów mediom, min. radiu WPNA 103.1 FM i naszej gazecie.

Spotkanie w czwartek, 4 października w siedzibie Związku Narodowego Polskiego (Polish National Alliance, PNA) prowadził Frank Spula, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej i ZNP. Dyskutowano kwestie żywotne dla interesów Illinois i społeczności polonijnej.

Gubernator Bruce Rauner powiedział zebranym, że w drugiej kadencji chciałby skoncentrować się przede wszystkim na dalszej stymulacji gospodarki Illinois poprzez eliminowanie korupcji i nadużyć, obniżkę podatków, zwiększanie liczby miejsc pracy i pomoc firmom, które te miejsca kreują.

W spotkaniu z gubernatorem Raunerem uczestniczyli przedstawiciele organizacji polonijnych, biznesowych i branżowych, a także przedstawiciele policji i związków zawodowych oraz kandydatka na posłankę stanową z 19. okręgu, Amy Kessem. Pytania przywódcy stanu zadawali m.in. działacze Kongresu Polonii Amerykańskiej Wydziału na stan Illinois (PACIL), Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej (PACC), Stowarzyszenia Polsko-Amerykańskich Kontraktorów Budowlanych (PACBA) i Związku Lekarzy Polskich w Chicago.

Gubernator odpowiedział na pytania zgromadzonych dotyczące m.in. likwidacji deficytu budżetowego i niedoborów w funduszach emerytalnych pracowników stanu. Udzielił też krótkich wywiadów polonijnym mediom, w tym radiu WPNA 103.1 FM i naszej gazecie.

„Dziennik Związkowy” pyta, gubernator Bruce Rauner odpowiada

Alicja Otap: Podczas Pana pierwszej kadencji Illinois zmagał się z rekordowym, bezprecedensowym brakiem budżetu przez dwa lata. Z tego powodu stan pogrążył się w kryzysie finansowym, doznał niepowetowanych strat, a notowania kredytowe spadły do najniższego w skali kraju poziomu. Co powie Pan wyborcom, którzy boją się kolejnego impasu budżetowego podczas Pana drugiej kadencji?

Gubernator Bruce Rauner: – Illinois od dziesiątków lat wydaje pieniądze, mimo deficytów i od dawna ma niezbilansowane budżety. Gdy objąłem urząd gubernatora, postanowiłem, że musimy to zmienić, że musimy mieć zrównoważony budżet poprzez zmniejszenie wydatków na biurokrację. Marszałek Izby, Mike Madigan, który miał zdecydowaną większość głosów, tzw. superwiększość (pozwalającą na obalenie gubernatorskiego weta, przyp. red.) i mógł zatwierdzić każdy budżet, jaki chciał w każdej chwili, nie chciał obniżyć kosztów rządowej biurokracji. Ale chciał podnosić podatki od dochodu. Sprzeczaliśmy się o to. Marszałek Izby przeforsował ostatecznie podwyżkę podatku od dochodu.  I to było bardzo złe posunięcie. Niestety spiker Madigan i mój rywal p. Pritzker już proponują następną podwyżkę podatku. A muszę podkreślić, że lepszej przyszłości nie osiąga się za pomocą podwyżek podatków. Musimy zredukować wydatki na biurokrację, musimy zwiększyć liczbę miejsc pracy z dobrymi wynagrodzeniami, żeby rodziny miały większe dochody. Tak się równoważy budżet, a nie poprzez podwyżki podatków. Doceniają to wyborcy. Jestem dumny, że oficjalnego poparcia udzieliły mi wszystkie organizacje zrzeszające małe biznesy i wszystkie organizacje kreujące miejsca pracy. Więcej miejsc zatrudnienia i więcej ekonomicznego wzrostu – wiem, że to jest dla nas właściwa droga.

Chicago spełnia w Illinois ważną rolę stymulatora rozwoju ekonomicznego, ale zmaga się z bezprecedensową falą przemocy z bronią palną. Jak pomógłby Pan zmniejszyć przestępczość w Chicago i zapewnić bezpieczeństwo? 

– Oczywiście, że musimy zwiększyć bezpieczeństwo w mieście. Chicago cierpi w wyniku przemocy od dziesiątków lat, to nie jest najnowszy problem. Mieliśmy nawet gorszą przemoc w latach 80. Problemem jest to, że mamy ogromne bezrobocie w wielu dzielnicach i brak perspektyw życiowych. Zanim objąłem urząd gubernatora, Illinois miało najwyższy odsetek bezrobotnych Afroamerykanów w skali kraju. To jest patologiczna sytuacja. Wysokie podatki i korupcja spowodowały odpływy pracodawców i twórców miejsc zatrudnienia. Małe biznesy wyprowadzają się z naszego stanu, a ja z tym walczę. Przyczyniłem się do powstania nowych miejsc pracy, dzięki czemu nie mamy już najwyższych wskaźników bezrobocia w kraju. Dlatego właśnie otrzymałem poparcie najważniejszych organizacji zrzeszających małe firmy. Mój rywal wyborczy, p. Pritzker chce podwyższyć podatki i uczestniczy w korupcji, która powoduje odpływ pracodawców. Ale musimy temu zapobiegać poprzez zwiększanie liczby miejsc pracy, a także wspieranie policji. Chicago ma ogromne problemy budżetowe od dekad i z tego powodu liczba policji jest od dawna niedostateczna, są braki w wyszkoleniu i wyposażeniu, a te ostatnie są konieczne, by móc skutecznie zwalczać przestępczość. Policja potrzebuje naszego wsparcia. Jeśli będziemy ją wspierać, zwiększać liczbę miejsc pracy oraz inwestować w edukację, możemy zmniejszyć przestępczość.

Gdy mówimy o wsparciu dla policji, czy chciałby Pan skomentować toczącą się rozprawę Jasona Van Dyke’a, policjanta oskarżonego o morderstwo za zabicie 16 strzałami czarnego nastolatka?

– Niestety nie mogę zbyt wiele powiedzieć, nie śledziłem zeznań świadków. Mam nadzieję, że poznamy prawdę i sprawiedliwość zostanie wymierzona.

Wczoraj odbyła się druga debata kandydatów na gubernatora. Krytykował Pan swojego rywala, a on Pana. Kto według Pana zwyciężył tę potyczkę?

– Ta debata dotyczyła kwestii najważniejszych dla przyszłości naszego stanu: podatków i korupcji. Pan Pritzker chce znowu podnieść podatki od dochodu na osoby indywidualne i biznesy. Chce wprowadzić podatek od milażu, a więc od tego, jak dużo ludzie jeżdżą samochodami. A ja chcę obniżyć podatki mieszkańcom Illinois. A więc na ten temat mamy różne poglądy. Jeśli chodzi o korupcję, to ja walczę, by wprowadzić politykom kadencyjność i sprawiedliwe (a nie tendencyjne, przyp. red.) mapy okręgów wyborczych. Tymczasem mój rywal finansował machinę polityczną Michaela Madigana, próbował kupić urząd polityczny od Roda Blagojevicha, zanim Blagojevich poszedł do więzienia. Mój rywal odziedziczył miliardy dolarów, nigdy w życiu nie pracował nawet jednego dnia, nie płacił podatków od dochodu ukrywając majątek w rajach podatkowych na Bahamach, a nawet co najgorsze, według inspektora powiatu Cook uczestniczył w spisku w celu oszukania podatników, gdy bezprawnie uzyskał ulgi w podatkach od nieruchomości i popełnił nie tylko przestępstwa podatkowe, ale też pocztowe i krzywoprzysięstwo. Bo takie właśnie były ustalenia inspektora generalnego powiatu Cook. Uważam, ze p. Pritzker powinien być objęty dochodzeniem i postawiony w stan oskarżenia, tak samo jak czterech moich poprzedników.

Jakie są Pana relacje z polsko-amerykańską społecznością?

– Mam wielu przyjaciół w polskiej społeczności i wielu jej członków pomaga w naszej kampanii wyborczej i administracji. Po objęciu urzędu gubernatora podczas mojej pierwszej służbowej podróży do Europy pierwszym odwiedzonym przeze mnie krajem była Polska, gdzie spotkałem się z prezydentem Dudą. I spotkałem się z nim, gdy przyjechał do Chicago. Zawsze byłem przyjacielem i rzecznikiem polskiej społeczności, która tu w Illinois jest większą i bardziej żywotną, niż gdziekolwiek indziej na świecie. Członkowie polskiej społeczności są liderami w absolutnie wszystkich dziedzinach życia w Illinois – w biznesie, edukacji, opiece zdrowotnej etc. Jestem też zwolennikiem zwiększenia wymiany handlowej oraz inwestycji pomiędzy Polską oraz Illinois. Chciałbym, żeby zniesione zostały wizy amerykańskie dla Polaków, chcę więcej lotów z O’Hare do Polski. Jestem wielkim sprzymierzeńcem polskiej społeczności.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Alicja Otap
a.otap@zwiazkowy.com

 

 

Categories: Polonia, Wywiad, Wywiady

Comments

  1. dosmucacz
    dosmucacz 7 października, 2018, 12:53

    Wg editorial Chicago Tribune należy wybrać Raunera na drugą kadencję. Rauner jako gubernator będzie walczył z demokratyczno-związkową mafią, która sprawuje rządy w IL i przynajmniej opóźni bankructwo stanu. Słaba to nadzieja, ale przynajmniej jakaś jest. W przypadku wyboru JB stan będzie zmierzał do katastrofy w sposób gwałtowny. Wątpie jednak, czy mieszkańcy IL (głównie dot. to Chicago i powiatu Cook) zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i wybrany zostanie raczej JB (miś).

    Reply this comment
    • RP
      RP 8 października, 2018, 19:34

      Moze jednak pracujacy i placacy podatki mieszkancy nie beda tak naiwnie glupi zeby wybrac demokrate JB.

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*