Fani dla Ali czyli koncert gwiazd a rzecz chorej koleżanki

Fani dla Ali czyli koncert gwiazd a rzecz chorej koleżanki

Alicja Szymankiewicz, animatorka polonijnego życia kulturalnego, walczy z rakiem z pomocą nie tylko lekarzy, ale też przyjaciół-artystów i fanów. Tłumy wykonawców oraz widzów przybywające 25 sierpnia na spotkanie „Fani dla Ali” świadczyły o empatii Polonii i popularności aktorki.

Aktorka z Olsztyna Alicja Szymankiewicz po przybyciu do Chicago z wielką energią i żywiołowością dołączyła do rozwoju kulturalnego życia Polonii. Brała udział w życiu organizacyjnym i artystycznym, przyłączając się do istniejących już inicjatyw teatru Agaty Paleczny, kabaretu Bocian oraz promocji twórczości żyjących tu poetów. Z Markiem Raczyńskim prowadziła program radiowy, założyła Fundację Inicjatyw Kulturalnych, w ramach której prezentowała m.in. piosenkarzy oraz syberyjskiego barda Evgena Malinovskiego. Przede wszystkim jednak stworzyła nową na gruncie polonijnym scenę – Teatr przy Stoliku. Sprowadzane z Polski tłumaczenia sztuk autorów z całego świata, prezentowane w formie pół-czytanej, pół-odgrywanej, wzbogacały życie intelektualne mieszkających tu Polaków. Także ożywiały miejsca ich prezentacji. Od „Polonia Book Store” Anny Luniewskiej, poprzez restaurację DiDi, kawiarnię „Cafe Prague” aż do Art Gallery Kafe Anny i Wiecha Gogaczów.

Nic więc dziwnego, że kiedy zapadła na poważną chorobę onkologiczną, koledzy artyści okazali lojalność i miłość aktorce, organizując koncert wspomagający ją nie tylko dobrą myślą i energią, ale i finansami. Pomysł wyszedł od Anny Gogacz, która wraz z mężem Wiechem podjęła się przygotowania koncertu w znanej salce kawiarenki Art Gallery Kafe. Tłumy wykonawców oraz słuchaczy przybywające 25 sierpnia na improwizację spotkania „Fani dla Ali” zaświadczyły o popularności aktorki.

Nad koncertem czuwał Bogdan Łańko, przygotowując luźny scenariusz występów. A wystąpili (podaję w kolejności pojawiania się na scenie) aktorzy: Elżbieta Kochanowska-Michalik, Maciej Góraj, Ewa Milde, Bogdan Łańko, Liliana Para-Piekarska, Andrzej Piekarski, Agata Paleczny, Władysław Byrdy, Andrzej Kiesz, Monika Kulas, Ryszard Gajewski-Gębka i Mira Zaniewska oraz muzycy: Włodek Zuterek, Andrzej Dylewski, Grażyna Orędowicz z mężem Leonardem Kaczanowskim, Mira Szabla oraz Mirek Mardosz. Wiersze prezentowała grupa poetycka przy AGK w osobach Anny R., Jacka P. i Leszka. Swój poetycki utwór przeczytała zaprzyjaźniona z Alicją Beata Mamok, a fragmenty własnego wywiadu przeprowadzonego z aktorką w 2005 roku przypomniała Bożena Jankowska. Imprezę profesjonalnie nagłaśniał Krzysztof Ługowski, a głos Alicji z nagrań występów w kabarecie Bocian wywołał na sali łzy wzruszenia.

Koncert „Fani dla Ali” trwał prawie do północy i ze względu na swą różnorodność i atmosferę wzajemnej życzliwości mógłby jeszcze trwać. Rozmowy odbywające się po spektaklu i w trakcie przerwy udowodniły, że Polonia chicagowska jest „zgraną paczką” i mimo czasami niewielkich podziałów w chwilach charytatywnej pomocy potrafi się połączyć. W trakcie wieczoru dzięki datkom ze wstępu, aukcji prac plastycznych i biżuterii, prowadzonej przez Wiecha Gogacza, prywatnym darczyńcom i dobrowolnym zakupom pamiątkowych fantów zebrano 3800 dol., które w wielkim słoju zostały wręczone partnerowi Alicji – Krzysztofowi. A Alicja Szymankiewicz, dzięki wcześniejszym nagraniom, wzruszona podziękowała wszystkim za pamięć i wspólne artystyczne przeżycia.

Tekst i zdjęcia: Bożena Jankowska

  • foto 1
  • foto 2
  • foto 3
  • foto 4
  • foto 5
  • foto 6
  • foto 7
  • foto 8
  • foto 9
  • foto 10

Alicja Szymankiewicz

– aktorka ucałowana przez muzy

To niebywały talent i wielka uroda. Alicję zna całe Chicago, jej kunszt aktorski podziwiamy wszyscy. W Teatrze przy Stoliku jest rewelacyjna, w kabarecie Bocian niczym ogień płonący. Doskonale śpiewa, rewelacyjnie recytuje poezje. Od czterech lat słyszymy o chorobie nowotworowej Alicji, posmutnieliśmy wszyscy. Ufajmy jednak Opatrzności, że Alicja znów wróci na scenę. Pomóżmy jej finansowo za pomocą internetu,  www.gofundme.com/helping-hand-for-alicja

Niech kilka moich fraszek rozbawi – choć trochę – Alicję 

 Janusz Kopeć

 

Alicjo

kochamy twój talent cały

bo taki doskonały

 

aktorstwo jej pasją

dziennikarstwo westchnieniem

śpiewanie uczuleniem

 

Alicja na scenie

to Rentgena promienie

 

Alicja radiowa

niczym bossa nova

 

bywa kwiatem i ptakiem

zjawą życia i sztuki

odmienna i wyalienowana

oto Alicja sama

 

Alicjo

tyś piękniejsza od Heleny z Troi

tyś olsztyńskim kwiatem

co pachnie chabrem-bławatem

 

teatr jej światem

sopran kuzynem

alt bratem

 

Alicja na scenie

to gorące płomienie

 

Alicja w kabarecie

tańczy w piruecie

 

Alicja magiem sceny

bo ma bene nati

…geny

 

zawsze elegancka

nawet gdy śpi

lecz nigdy nie wiadomo

o czym śni

 

głos twoim skarbem

chroń jego barwę

twój głos

wzrusza każdego

w jego barwie coś

niezwykłego

 

gdybyś była przeźroczysta

wtedy dopiero byłaby

sztuka czysta

 

Alicja kocha czewienie

to jej uczulenie

 

emigracja wszystko zmienia

rzekła Alicja

do swego cienia

 

w Teatrze przy Stoliku

rozmawia ze stołem

próbuje wskrzesić drewno

uczynić go aniołem

 

śpiewa gdy pełnia księżyca

rozmawia z ciszą wieczorami

Alicja w krainie czarów

i…chicagowskich janczarów

 

stała przy słoneczniku

gładziła jego rude włosy

potem rzekła

obejmij mnie

lubię gdy jesteś bosy

 

nawet Alicji spojrzenie

zostawia długie cienie

 

dlaczego moda umiera

w Ameryce

pyta Alicja kamerdynera

nigdy jej nie było paniusiu

Amerykanie dopiero się uczą

 

Alicja

złota i srebrna

czasem wirtualistka

czasem królewna

 

dwie miłości moje

rzekła Alicja

czerwienie i nastroje

 

Alicja dziennikarzem

bywa słowa malarzem

rzetelność ma w nawyku

prawdę nosi w kolczyku

 

Alicja do pantomimy

kiedy zaczniesz mówić

niemodne już mimy

 

motto Alicji

znaleźć sens w bezsensie

tańczyć z wirtualiami

malować szare nicości

farbą i myślami

 

Alicji credo

nieważne kierunki filozofii

ważne co się w głowie nosi

 

Alicja

to nadwrażliwość

odmienny kolor kwiatu

ciemniejszy fiolet bławatu

 

zapaliła się w monodramie

nim straż przyjechała

spłonęła cała

 

wśród artystów

odmienności wiele

inczej pachnie

czerwcowe ziele

 

allegro, molto

moderato, unisono

ciszej, ciszej

śpiewa Alicja

pro publico bono

 

Niech mój wiersz dla Alicji z 2011 roku przypomni jej czas sukcesów

Alicji Szymankiewicz

X-lecie Teatru przy Stoliku

 

pokerowa damo sztuk scenicznych

teflonowa aktorko scen wizualnych

zgubiłaś maskę teatralną w karnawale

a teraz nucisz arię unisono

 

nie ma przy tobie

pochlebców i mecenasów

sama musisz rozniecać ogniska

ale gdy ogień czerwony

buchnie nad stolikiem

miejska straż musi gasić płomienie

 

twoi aktorzy wciąż przy stoliku

trzymają się kurczowo blatu

ale ich dusze szybują ponad

i stamtąd niech płyną dialogi

 

twój teatr małych form

wielką potęgą

w sześcianach natchnionych dusz

złoto cenniejsze od miedzi jest

wie o tym umarła klasa

 

zbuduj nowy teatr

na patyku jak lizak

niech ma obrotową scenę

kotary rzęś niech go zasłonią

niech będą w nim jasności

i spojrzenia które nie toną

 

repertuar musi być antyczny

bo wtedy skończyła się sztuka

klasycy romantycy hipochondrycy

pokaż czasem balet i monodram

i śpiewaj dla nas śpiewaj

 

nie czekaj na lepsze czasy

monety rdzewieją w kryzysie

teatr to martix życia

więc zaczynajmy przedstawienie


Janusz Kopeć

Chicago, w sierpniu 2018

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*