“Dziady ” produkcji Kingi Modjeskiej urzekły Polonię

“Dziady ” produkcji Kingi Modjeskiej urzekły Polonię

Premiera ,,Dziadów” części II Adama Mickiewicza w reżyserii i interpretacji artystycznej Kingi Modjeskiej dostarczyła polonijnym widzom w Chicago niezapomnianych wrażeń. Teatralne misterium urzekło widownię magią słowa, muzyki, tańca, kostiumów, scenografii oraz oczywiście aktorskiego kunsztu.

Był to wspaniały pokaz talentu chicagowskich polonijnych aktorów i artystów różnych pokoleń. W sobotni wieczór 22 czerwca przenieśli oni widzów z kameralnej sali Stahl Family Theatre w czasy pogańsko-chrześcijańskich obrządków. Doskonałe przygotowanie zespołu, nastrojowa scenografia i umuzycznienie partii chóralnych, skomponowanych przez Kingę Modjeską, bardzo wzbogaciły spektakl.

Wystawione przez Modjeską „Dziady” część II to fragment dramatu romantycznego Adama Mickiewicza. Na wstępie wieszcz wyjaśnił etymologię terminu „dziady”, oznaczającego zarówno przodków, jak i nazwę tytułowego, pogańskiego obrzędu polegającego na tradycji częstowania duchów przodków strawą i napojem. Był zafascynowany opowieściami o rytuale i duchach oraz dawnymi pouczeniami moralnymi: „Obrzędy fantastyczne przemawiały niegdyś silnie do mojej imaginacji (…) we wszystkich zmyśleniach poczwarnych można było dostrzec pewne dążenia moralne i pewne nauki, gminnym sposobem zmysłowo przedstawiane”.

Dziady były jeszcze odprawiane w czasach współczesnych Mickiewiczowi, w XIX wieku. Rytuał miał się odbywać w czasie chrześcijańskich Zaduszek.

W przedstawieniu Modjeskiej bałkańskie chanty Teatru Laboratorium Pieśni wprowadziły widzów w tajemniczą atmosferę rytuału. Przez blisko godzinę, publiczność czujnie, w milczeniu śledziła sceny ze współistniejących na scenie światów – realnego i duchów, słuchając historii poszczególnych postaci przekazujących prawdę o życiu.

Przed pojawieniem się na scenie upiora (Tomasz Maternowski), który opowiedział o swojej nieszczęśliwej miłości i wielkim marzeniu, aby ukochana choć raz go wysłuchała, na scenie zatańczyły Słowianki, dziewczęta w wiankach uwitych z polnych kwiatów (Ewelina Berezecka, Katarzyna Bilariusz, Aleksandra Gmurczyk, Renata Dudek, Ewa Świderska, Stefania Zawadzka).

Na teatralne misterium, dokonujące się pod osłoną nocy w przycmentarnej kaplicy, przybyli mieszkańcy wsi, aby pod przewodnictwem Guślarza (Julitta Mroczkowska-Brecher), skupiającego funkcje kapłana i poety, wziąć udział w obrzędzie.

Rytuał rozpoczął się wezwaniem do wszystkich dusz czyśćcowych, czy potrzebują jakiejkolwiek pomocy od żywych. Przybyłe na uroczystość dziadów zjawy nie chciały jednak napojów ani jedzenia, nie oczekiwały żadnej pomocy, ale opowiedziały historie swojego ziemskiego życia. Każda z nich była zakończona ostrzeżeniem przed popełnianiem ziemskich błędów, które uniemożliwią osiągnięcie szczęścia wiecznego.

W kaplicy pojawiły się aniołki: Rózia (Nicole Krawczyk) i Józio (Ethan Stanescu), które wśród zgromadzonych rozpoznały matkę. Józio opowiadał o bezpiecznym życiu w raju, ale pozbawionym szczęścia z powodu nudy. Dlatego dzieci poprosiły o dwa ziarnka gorczycy, tłumacząc: „Kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie”.

Około północy wezwane zostały duchy zagrożone potępieniem piekielnym. Na scenie pojawił się Maciej Góraj w roli ducha okrutnego pana, który za życia bestialsko traktował swoich poddanych. Towarzyszyło mu stado ptaków. Byli to słudzy złego pana, przypominający okrutne historie, jakich od niego doświadczyli, wszystkie zakończone śmiercią. Zjawa, ścigana przez wygłodniałe ptactwo, chciała iść do piekła, aby tam zakończyć męczarnie i ostrzegła zgromadzonych: „Tak, muszę dręczyć się wiek wiekiem. Sprawiedliwe zrządzenia Boże! Bo kto nie był ni razu człowiekiem, temu człowiek nic nie pomoże”. Po odejściu ducha złego pana przyzwane zostały „pośrednie duchy”, czyli te, które nie popełniły większego grzechu.

W kaplicy w białej sukni pojawiała się zjawa pięknej, ale nieprzystępnej pasterki Zosi (Kinga Modjeska), która nie potrafiła docenić za życia miłości i szczęścia.

Duch Zosi nie mógł ani wzbić się do nieba, ani dotknąć ziem. „Według Bożego rozkazu:  Kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie”. Pasterka prosiła, aby złapać ją za ręce i przyciągnąć do ziemi, czego pomimo usilnych starań wielu młodzieńców, nikomu nie udało się zrobić.

Wreszcie w kaplicy pojawiała się mara – mężczyzna z krwawą raną przy sercu.

Nie odpowiedział ani na pytania, ani na wezwania Guślarza. Na pytania nie odpowiadała też pasterka, a mara znikła, dopiero wtedy, gdy kobietę wyprowadzono z kaplicy.

Podczas spektaklu w postaci upiorów i lżejszych duchów wcieliły  się m.in: Małgorzata Kwaśniewicz, Edyta Luckos, Bartosz Kasza, Tomasz Maternowski, Marcin Kowalik.

Role Ptaków Nocnych powierzone zostały młodzieży ze Studia Teatralnego Modjeska, a wyśpiewanie mickiewiczowskich strof przypadło chórowi EFFATHA z parafii Św. Tomasza Becketa w Mount Prospect, pod kierunkiem Agnieszki Juścińskiej.

,,Dziady” część II Adama Mickiewicza w interpretacji artystycznej i reżyserii Kingi Modjeskiej wyrażają głębokie przesłanie moralne, wskazujące na konieczność liczenia się z konsekwencjami popełnianych w życiu czynów. – Wierzę, że świat materialny i duchowy są nierozłączne, jeden nie istnieje bez drugiego i trzeba zasłużyć sobie na życie wieczne – stwierdziła po spektaklu Modjeska.

Miarą sukcesu chicagowskiej premiery, w której wystąpili wyłącznie polonijni artyści i aktorzy z Teatru Scena Polonia oraz ze Studia Teatralnego Modjeska, była kilkuminutowa, gorąca owacja na stojąco publiczności licznie przybyłej na to wydarzenie artystyczne.

Po spektaklu Kinga Modjeska dziękowała uczestnikom spektaklu, którzy swoim talentem przyczynili się do jego sukcesu, oraz widowni. Podsumowała też historyczne wydarzenie, które na długo pozostanie w pamięci chicagowskiej publiczności. – Wielomiesięczną ciężką pracę publiczność nagrodziła na stojąco gromkimi brawami.(…) To najpiękniejsze zwieńczenie podróży z Adamem Mickiewiczem i największa satysfakcja – podkreśliła. Poinformowała też, że spektakl ,,Dziady” cz. II będzie powtórzony w październiku.

Czekamy więc na powtórkę z doznań artystycznych i polecamy przedstawienie tym, którzy go jeszcze nie doświadczyli. I oczywiście gratulujemy całemu zespołowi odpowiedzialnemu za produkcję wydarzenia.

Tekst: Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka

Teatr Scena Polonia oraz Studio Teatralne Modjeska: „Dziady” cz. II Adama Mickiewicza Reżyseria: Kinga Modjeska, Scenografia: Joanna Kapuścieńska, Kinga Modjeska, Kostiumy: Joanna Kapuścieńska, Anna Gardulski, Małgorzata Kwaśniewicz, Muzyka: Kinga Modjeska, Teatr Laboratorium Pieśni, Współpraca: Andrzej Balawender – Ruby Rock Studios, Aleksandra Mierzejewska, Choreografia: Iwona Puc.

  • DAR_0665
  • DAR_0668
  • DAR_0676
  • DAR_0681
  • DAR_0683
  • DAR_0688
  • DAR_0703
  • DAR_0707
  • DAR_0708
  • DAR_0710
  • DAR_0722
  • DAR_0725
  • DAR_0731
  • DAR_0736
  • DAR_0739
  • DAR_0740
  • DAR_0743
  • DAR_0745
  • DAR_0751
  • DAR_0760
  • DAR_0767
  • DAR_0769
  • DAR_0777
  • DAR_0779
  • DAR_0781
  • DAR_0805
  • DAR_0808
  • DAR_0819
  • DAR_0830
  • DAR_0838
  • DAR_0846
  • DAR_0848
  • DAR_0849
  • DAR_0852
  • DAR_0862
  • DAR_0873
  • DAR_0881
  • DAR_0891
  • DAR_0900
  • DAR_0904
  • DAR_0905
  • DAR_0909
  • DAR_0916
  • DAR_0931
  • DAR_0933
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*