DJ V_Valdi i koks. Polak aresztowany za przemyt kokainy

Waldemar Wojtczak i zawartość jego zołądka - 53 woreczki z kokainą fot.Miami-Dade Police Department/Corrections/tpsdave/pixabay.com

Waldemar Wojtczak i zawartość jego zołądka – 53 woreczki z kokainą
fot.Miami-Dade Police Department/Corrections/tpsdave/pixabay.com

4 września Waldemar Wojtczak leciał z wyspy Trynidad do Finlandii. Polak zasłabł na międzynarodowym lotnisku w Miami, gdzie przesiadał się na samolot do Europy. W szpitalu, łamaną angielszczyzną poinformował interweniującego lekarza, że w żołądku przewozi woreczki z kokainą. W zeszły poniedziałek stanął przed sądem w Miami.

Policjanci z departamentu przestępstw narkotykowych z Miami nie kryli zaskoczenia. Polak przemytnik prawie nie mówił po angielsku, a zamiast do Nowego Jorku czy Chicago – głównych punktów docelowych kokainowego szlaku, leciał do Finlandii. Waldemar Wojtczak po zasłabnięciu został przewieziony do szpitala w miejscowości Hialeah. Interweniującemu lekarzowi powiedział, że przed wejściem na pokład samolotu połknął woreczki zawierające kokainę – najpewniej przestraszył się, że któryś z pakunków uległ rozszczelnieniu. W takim wypadku przemytnikowi grozi nagła śmierć z powodu przedawkowania.

Polak nie trafił od razu na stół operacyjny. Lekarze uznali, że pozbycie się woreczków z kokainą powinno nastąpić w sposób naturalny i umieścili Wojtczaka na oddziale intensywnej terapii. Na operację zdecydowali się dopiero po kilku dniach, kiedy stan Polaka pogarszał się, a woreczki nie chciały opuścić jego systemu trawiennego. Podczas operacji z żołądka Polaka usunięto 53 gumowe pakunki z kokainą, zawierające łącznie prawie pół kilograma białego proszku o czarnorynkowej wartości 30 tys. dolarów. Na sali operacyjnej obecni byli, ubrani w białe kitle, policjanci z departamentu ds. przestępstw narkotykowych z Miami, którzy bezpośrednio po wydobyciu narkotyków z żołądka Polaka zarekwirowali kontrabandę. Po operacji lekarze ocenili stan zdrowia Waldemara Wojtczaka jako krytyczny. Mężczyzna przeżył, a po dojściu do siebie został przewieziony do aresztu Metro West Detention Center.

Dnia 17 października 45-letni Waldemar Wojtczak stanął przed sądem w Miami. Polak został oskarżony o przemyt kokainy oraz korzystanie ze środków transportu publicznego w celu dokonania przestępstwa. Pomimo ewidentnych dowodów Wojtczak, korzystający z usług sądowego tłumacza, nie przyznał się do winy.

Z informacji udzielonych przez policję powiatu Dade wynika, że Wojtczak odbywał w przeszłości podobne krótkie podróże; istnieje podejrzenie, że przemytniczy kurs z Trynidadu – wyspy znajdującej się w pobliżu wybrzeża Wenezueli – do Finlandii nie był jego pierwszym. W paszporcie Polaka znaleziono pieczątki świadczące o przekraczaniu granicy państw Ameryki Środkowej.

Waldemar Wojtczak znany jest w Polsce jako DJ V_Valdi, rezydent wielu polskich dyskotek i klubów z elektroniczną muzyką taneczną. Jest zawodowym didżejem, a graniem na tanecznych imprezach zajmuje się od końca lat 80. Pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego, jest organizatorem i współzałożycielem jednego z największych festiwali muzyki klubowej w Polsce – Elektrocity. Ostatnio pracował w popularnej poznańskiej dyskotece Pacha, gdzie organizował m.in. imprezę taneczną „Lost in Paradise”, nawiązującą do tematyki wyspiarskiej. Dzwonię do klubu Pacha w Poznaniu z prośbą o komentarz. – Ta osoba nie pracuje już w naszym klubie. To jego prywatna sprawa, nie udzielamy żadnych komentarzy – słyszę.

Tzw. muły, czyli osoby przemycające niedozwolone substancje we własnych żołądkach, to zmora lotniskowych służb antynarkotykowych. Podróżują z Meksyku, Kolumbii i innych krajów Ameryki Łacińskiej i Południowej. Z reguły przerzucają kokainę, heroinę lub MDMA (ecstasy) do amerykańskich lub europejskich metropolii. Pojedynczy muł jest w stanie połknąć kilkadziesiąt małych pakunków. Narkotyki zawinięte są szczelnie w kilka warstw prezerwatyw lub części lateksowych rękawiczek. Szmugler jest w stanie pomieścić w żołądku nawet 1,5 kg narkotyków.

Waldemar Wojtczak, czyli DJ V_Valdi, zamiast tłumów na tanecznych imprezach, przez najbliższe lata będzie oglądał co najwyżej spacerniak amerykańskiego więzienia. Amerykański wymiar sprawiedliwości jest bezlitosny dla przemytników narkotyków. Za próbę przeszmuglowania ok. pół kilograma kokainy Polakowi grozi od 5 do 40 lat więzienia.

Grzegorz Dziedzic

gdziedzic@zwiazkowy.com

Categories: Ameryka, Polonia

Comments

  1. kubalibre
    kubalibre 26 października, 2016, 05:57

    Typowy kretyn

    Reply this comment
  2. Gruby
    Gruby 2 sierpnia, 2017, 08:59

    Raz juz w stanach wpadł ten NIEUDACZNIK

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*