Chicagowskie obchody Dnia Żołnierza Polskiego

DSC_8953

W ławach dla wiernych zajęli miejsca ostatni żyjący świadkowie zwycięskich bitew pod Tobrukiem, Monte Cassino, Falaise i Bredą, a także spadkobiercy tradycji żołnierskiej podkomendnych generała Józefa Hallera. W kościele pw. św. Ferdynanda w Chicago w minioną niedzielę odbyły się polonijne uroczystości Dnia Żołnierza Polskiego.

Okazji do świętowania było jednak kilka: 95. rocznicy zwycięstwa wojsk polskich nad bolszewikami w bitwie warszawskiej oraz 90. rocznicy powstania Korpusu Pomocniczego Pań przy Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej.

Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą świętą. Wartę honorową przy ołtarzu zaciągnęły poczty sztandarowe Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (SWAP) oraz Towarzystwa Historycznego Armii Polskiej i Stowarzyszenia Przyjaciół Ułanów Polskich im. Tadeusza Kościuszki. .

Bohaterów bitewnych zmagań, którzy polegli na polu chwały i zmarli z dala od Ojczyzny wyzwał do apelu Zygmunt Goliński, komendant Placówki 90. SWAP, organizatora uroczystości.

– Dziś zgromadziliśmy się na uroczystej mszy świętej, aby modlić się za tych, którzy oddawali życie w obronie wolności, godności i tożsamości narodu polskiego. W wyniku I wojny światowej Polska po 123 latach zaborów odzyskała niepodległość. W 1920 roku odradzające się państwo polskie stanęło ponownie przed zagrożeniem jej utraty. Tworzone z dużym pośpiechem wojsko stanęło do nierównej walki z przygniatającymi siłami bolszewickiej armii, która chciała po trupie Polski nieść do Europy i reszty świata fałszywą ideologię komunizmu. Żołnierz polski mając wsparcie całego narodu i polecając się opiece Pani Jasnogórskiej, Królowej Polski pokonał hordy bolszewickie i ocalił Polskę i Europę przed zalewem komunizmem – mówił Zygmunt Goliński.

Mówca przypomniał najważniejsze momenty zwycięstwa nad armią marszałka Tuchaczewskiego określane także Cudem nad Wisłą. Drogę do zwycięstwa Polacy rozpoczęli w nocy z 14 na 15 sierpnia sforsowaniem Wieprza pod Kockiem, dając w ten sposób początek zwycięskiej kontrofensywie na tyły bolszewików oblegających stolicę Polski. – To był cud i dar zwycięstwa dla katolickiego narodu polskiego za obronę wiary – stwierdził Zygmunt Goliński.

Po nabożeństwie grupa weteranów z różnych formacji wojskowych i gości spotkała się na obiedzie żołnierskim. W tym zacnym gronie był między innymi uczestnik wojny obronnej, 98-letni Tadeusz Terlikowski, którego szlak żołnierski po klęsce wrześniowej wiódł przez Rumunię, Francję, Północną Afrykę do Szkocji, gdzie po rocznym szkoleniu trafił do obsługi naziemnej słynnego Dywizjonu 303. Jedynie od 2 lata młodsi są: Feliks Rembiałkowski, podkomendny gen. Stanisława Maczka oraz Michał Wala, zesłaniec syberyjski, który szedł kilka miesięcy, aby poprzez piaski Uzbekistanu dotrzeć w okolice Samarkandy i zaciągnąć się do wojska. Dostał przydział do marynarki. Był świadkiem gehenny Polaków umierających tysiącami od chorób i głodu w drodze do wolności. Obecna była Zofia Biernadska, sybiraczka, żołnierka II Korpusu, sanitariuszka spod Monte Cassino.

– Obchody kolejnych rocznic Dnia Wojska Polskiego są dla mnie najważniejszymi w życiu. Tak, jak wielu kolegów służyłem w wojsku, a dzisiaj mając 96 lat z dumą wspominam ich zasługi i ofiarę krwi poniesioną pod Tobrukiem, Monte Cassino, Falaise, Bredą i wielu innych miejscach chwały oręża polskiego – mówił Feliks Rembiałkowski.

Wraz z rocznicą Cudu nad Wisłą jubileusz 90. rocznicy celebrowały spadkobierczynie tradycji Korpusu Pomocniczego Pań, organizacji założonej w 1925 roku, aby nieść pomoc wracającym z Polski weteranom Armii Błękitnej generała Józefa Hallera. – To jest bardzo szlachetna i historyczna organizacja. Pod dowództwem generała Hallera do Francji i Polski wyjechało ponad 20 tysięcy młodych Amerykanów polskiego pochodzenia, aby walczyć i ginąć za Polskę. Po powrocie wielu było rannych, chorych i bez środków do życia. Nic nie dostali od rządu polskiego ani amerykańskiego. Bardzo często umierali na ulicach i w przytułkach. Tutaj panował wtedy wielki kryzys gospodarczy. Potrzebowali pomocy. Grupa polskich kobiet na czele z Agnieszką Wisłą zajęła się jej organizowaniem. Po paru latach te działaczki założyły Korpus Pomocniczy Pań – powiedziała obecna prezeska Okręgu I Korpusu Anna Bucoń.

Żołnierskie spotkanie stało się okazją do uhonorowania grupy osób przyczyniających się do kultywowania tradycji żołnierskiej medalami im. Ignacego Jana Paderewskiego, jednego z inicjatorów powstania Błękitnej Armii. Zarząd główny SWAP przyznał te wyróżnienia członkom Stowarzyszenia Przyjaciół Ułanów Polskich im. Tadeusza Kościuszki, którzy ubrani w mundury z epoki swoją obecnością uświetniają wiele świąt i rocznic wojskowych. W gronie wyróżnionych znaleźli się: Kazimierz Cisło, Tadeusz Barnaś, Edward Cyran, Kazimierz Maniak i Mieczysław Rajczakowski. Krzyżem Zasługi SWAP został odznaczony komendant Placówki 90. SWAP Zygmunt Goliński.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

  • DSC_8953
  • DSC_8917
  • _DSC0414
  • _DSC0409
  • _DSC0407
  • _DSC0397
  • _DSC0384
  • _DSC0371
  • _DSC0363
  • _DSC0359
  • _DSC0356
Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*