Chicagowska Polonia dla Świetlikowa. Radioton WPNA 1490 AM na rzecz hospicjum dziecięcego

 

W sobotę, 21 października na falach rozgłośni WPNA 1490 AM, w godz. od 14 do 21, odbędzie się charytatywny radioton na rzecz hospicjum dziecięcego Świetlikowo w Tychach na Śląsku. Z inicjatywą gromadzenia środków finansowych na placówkę wystąpił Związek Ślązaków, który w Chicago od 25 lat organizuje z powodzeniem akcje dobroczynne. Najnowsza inicjatywa realizowana jest przy współpracy różnych polonijnych środowisk i mediów, które chcą wesprzeć misję niesienia pomocy cierpiącym na nieuleczalne choroby dzieciom i ich rodzinom.

Pierwsze w Polsce

Fundacja Śląskie Hospicjum dla Dzieci zapewnia od 2009 r. specjalistyczną opiekę w miejscu zamieszkania po powrocie małych pacjentów ze szpitali, gdzie lekarze już nie mogli im pomóc, a dalszy pobyt był nie tylko bezcelowy, ale zwiększał cierpienie i lęk. Po ośmiu latach funkcjonowania w formacie hospicjum domowego, czyli w domu chorego, fundacja otworzyła w czerwcu tego roku nową placówkę – Świetlikowo, czyli pierwsze w Polsce hospicjum opieki dziennej dla dzieci.

W Świetlikowie mali pacjenci mają nie tylko zapewnioną znakomitą opiekę, ale też spędzają część dnia w stymulującym i estetycznym środowisku w asyście fachowego personelu, m.in. pielęgniarek, fizykoterapeuty i psychologa. Dzięki temu matki chorych dzieci uzyskują trochę czasu dla innych członków rodziny i dla siebie. –To bezcenny czas, bo nieuleczalna choroba dziecka, wymagająca nieustannej opieki, wpływa na dynamikę, na sytuację i życie całej rodziny. Te matki już nie wyobrażają sobie życia bez pomocy ośrodka – mówi nam Jadwiga Rup ze Związku Ślązaków, współprowadząca audycję Na Śląskiej Fali w radiu WPNA 1490 AM.

Pacjenci, czyli Świetliki

Personel specjalistyczny fundacji opiekuje się około 40 pacjentami w ich domach i 30 w Świetlikowie w ośrodku dziennym, ale w systemie rotacyjnym, bo placówka dysponuje w tej chwili tylko dziesięcioma miejscami. – Dzieci nieuleczalnie chore są u nas od poniedziałku do piątku. Przyjeżdżają naszym transportem – informuje Natasza Godlewska, prezes Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci.

Personel fundacji to nie tylko profesjonaliści, ale osoby autentycznie oddane swej misji, które otaczają ciepłem i troską każdego pacjenta, biorąc pod uwagę jego indywidualność. Nie sposób przedstawić na łamach gazety sylwetki wszystkich podopiecznych, którzy nazywani są „świetlikami”. Godlewska opowiada nam o kilku pacjentach.

Ania

Chociaż Ania obchodziła już swoje pierwsze urodziny, życie jej bliskich nie przypomina życia z rocznym dzieckiem. Ania nie biega, bo jej nóżki są na to zbyt słabe, nie mówi też pierwszych słów, bo utrudnia jej to rurka tracheotomijna, nie przełyka pokarmów, więc dostaje je wprost do żołądka. Przyszła na świat o wiele za wcześnie, ważąc mniej niż paczka cukru, będąc o wiele za małą, by stawić czoła wszystkim przeciwnościom świata poza łonem mamy.

Michał

Rdzeniowy zanik mięśni to choroba rzadka i bezlitosna. Wydarła życie z brata Michała jeszcze przed jego narodzeniem, by potem – ku rozpaczy jego rodziców – zaatakować także i jego. Obecnie Michał jest nastolatkiem, który porusza się na wózku i jest w pełni zależny od pomocy innych. Spotkanie z nim jest niezwykłym doświadczeniem – to widok młodego człowieka, który pomimo trudnego życiorysu jest pełen humoru, kreatywności, wrażliwości oraz mocnego charakteru.

Mateusz

Mateusz marzy o rzeczach zupełnie przyziemnych – o tym, by spędzać czas w gronie rówieśników, by mieć dziewczynę, pograć w piłkę czy chodzić do szkoły, co wielu nastolatkom w jego wieku może wydawać się czystym szaleństwem. Marzy jeszcze o czymś – o tym, by żyć. Na drodze staje mu jednak glejak, czyli nowotwór mózgu. Choroba powoli zbiera swoje żniwo, a Mateusz z właściwą sobie zachłannością pokonuje szybko i nieporadnie przestrzeń hospicjum, raz po raz obijając się o stoły, bo widzi już coraz gorzej. Kto zna tego młodzieńca, ten wie, że żadna dysfunkcja nie jest w stanie pokonać jego gadatliwości i poczucia humoru.

Patronat celebrytów

Świetlikowo powstało dzięki grantowi unijnemu, hojności darczyńców i poparciu polskich celebrytów. Zdewastowana szkoła w Tychach przekształciła się w ciągu kilku miesięcy tego roku w piękną placówkę z pokojami dla podopiecznych, salą rehabilitacyjną, salą doświadczania świata, gabinetem diagnostycznym USG, świetlicą pełniącą funkcję przestrzeni edukacyjno-rekreacyjnej oraz szkoleniowej i ogrodem stymulacji sensorycznej.

Podczas prac remontowo-budowlanych, na tle gruzów i dewastacji, kilkanaście znanych polskich osobistości – m.in. Krzysztof Wielicki, Aleksander Doba, Łukasz i Paweł Golec – wzięło udział w sesji zdjęciowej, użyczając swojego wizerunku na poczet pamiątkowego kalendarza, którego sprzedaż zasila również konto fundacji.

Na stałe patronat nad inicjatywą dziecięcych hospicjów sprawuje dwoje popularnych celebrytów. Martyna Wojciechowska, dziennikarka i podróżniczka, jest ambasadorem Świetlikowa. Ambasadorem zaś całej fundacji jest od pięciu lat Sebastian Riedel z zespołu Sebastian Riedel&Cree. Sebastian (syn Ryśka Riedla z zespołu Dżem), jak nam mówi, zaangażował się w fundację, ponieważ odkąd jest ojcem czwórki dzieci, patrzy na świat zupełnie inaczej. – Człowiek staje się bardziej wrażliwy. W mojej rodzinie było dużo chorób, za dużo cierpienia jak dla mnie. W pewnym momencie na mojej drodze pojawili się ludzie ze Śląskiego Hospicjum dla Dzieci „Świetlikowo”. Cudowni, oddani swojej pracy ludzie. Kochający swoich podopiecznych jak swoje dzieci. I tak zostało do dziś. Jesteśmy bardzo blisko. Pomagamy, jak tylko możemy. Uważam, że takie miejsca jak Świetlikowo są bardzo potrzebne – dodaje.

Budowa Świetlikowa, kwiecień 2017r.
fot.Swietlikowo.pl

Potrzeby są ogromne

Wszystkie firmy pracujące przy budowie Świetlikowa wykonały swoją pracę bardzo szybko i z wydłużonym terminem zapłaty, którą obecnie trzeba uregulować. Aktualnie Fundacja Śląskie Hospicjum dla Dzieci ma do zapłacenia rachunki na kwotę miliona złotych. – Przede wszystkim musimy spłacić te zobowiązania, które zaciągnęliśmy, remontując budynek, po to, by dzieci nieuleczalnie chore mogły być u nas jak najszybciej. Chcemy też równocześnie uzyskać środki na ocieplenie budynku, żeby nam dzieci nie marzły. I wciąż na remont czeka piętro. Na razie odremontowany jest tylko parter – wyjaśnia prezes fundacji Natasza Godlewska.

W planach na dalszą przyszłość jest budowa hospicjum stacjonarnego przeznaczonego wyłącznie dla dzieci nieuleczalnie chorych potrzebujących opieki zarówno w dzień, jak i w nocy, a to inwestycja rzędu kolejnych dwóch milionów złotych. – Budowa hospicjum stacjonarnego jest naszym marzeniem. Jest ono konieczne i bardzo potrzebne – podkreśla Godlewska.

Wszyscy mogą pomóc

Jak informuje Jadwiga Rup, w radiotonie WPNA 1490 AM wezmą udział nie tylko chicagowscy Ślązacy, ale również producenci innych audycji brokerskich, którzy użyczą opłaconego przez siebie czasu antenowego. Dodatkowo inicjatywę nagłaśniają solidarnie niektóre polonijne media.

Przedstawicielka Związku Ślązaków podkreśla, że w ciągu swojej 25-letniej działalności przeprowadził on szereg zakończonych sukcesem akcji dobroczynnych i zawsze bez kosztów operacyjnych. – Wszystkie zgromadzone środki finansowe przekazujemy zawsze w stu procentach na wybrany cel. Nasze akcje polegają na ofiarnej pracy społecznej. Ich sukces zawdzięczamy tylko i wyłącznie wysiłkom wolontariuszy – zapewnia Jadwiga Rup.

fot.swietlikowo.pl

Jak pomóc?

Osoby, które chciałyby przekazać pieniądze na hospicjum Świetlikowo dla nieuleczalnie chorych dzieci w Tychach, mogą to zrobić w czasie radiotonu w sobotę, 21 października na falach rozgłośni WPNA 1490 AM, w godz. od 14 do 21, albo za pośrednictwem witryn internetowych: www.zwiazekslazakow.com i www.swietlikowo.pl oraz na profilu facebookowym: Wybudujmy Świetlikowo.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*