Carolyn Gallagher: będę sędzią kompetentną i empatyczną

Carolyn Joan Gallagher kandydatka na sędzię fot.Alicja Otap

Carolyn Joan Gallagher kandydatka na sędzię
fot.Alicja Otap

Carolyn Joan Gallagher, adwokat o długoletniej praktyce prywatnej, ubiega się o urząd sędziego w powiecie Cook. W rozmowie z naszą gazetą opowiada nie tylko o swych kwalifikacjach zawodowych, ale też o predyspozycjach osobowościowych, dzięki którym będzie sędzią empatycznym, a nie tylko kompetentnym.

Alicja Otap: Dlaczego zdecydowała się Pani kandydować na urząd sędziego?

Carolyn Joan Gallagher: Sprawowanie urzędu sędziego to od dawna moje marzenie. Realizuję wreszcie moje życiowe cele zawodowe, które postawiłam sobie jeszcze w początkach kariery prawniczej. Zawsze pracowałam bardzo ciężko, by wyrobić sobie umiejętności, które są konieczne do tego, żeby być dobrym sędzią. Praktykuję prawo od 1982 roku. Zaraz po ukończeniu studiów i zdobyciu uprawnień zawodowych, zaczęłam pracować w sądzie apelacyjnym, gdzie sporządzałam szkice opinii sądowych. To doświadczenie pozwoliło mi na udoskonalenie umiejętności oceny materiału dowodowego i wszystkich faktów dotyczących sprawy, a także na wybranie odpowiednich paragrafów prawnych i zastosowanie ich w celu uzyskania określonych rezultatów. Wykładałam również na Uniwersytecie DePaul, edytowałam podręczniki prawa, pracowałam dla wielkich firm prawniczych i występowałam jako adwokat w sprawach handlowych przed sądami stanowymi i federalnymi. Obecnie pracuję dla siebie. Mam szeroką wiedzę i doświadczenie oraz odpowiednie kwalifikacje. Znam dobrze procedury prawne i mam nadzieję, będę mogła je zastosować z drugiej strony wokandy, jako sędzia, jeśli dostąpię tego zaszczytu. 

Czy dobry sędzia to taki, który ma odpowiednie kwalifikacje?

− Myślę, że nie chodzi tylko o kwalifikacje, ale również o szacunek dla podsądnych i właściwe ich traktowanie, bo każdy ma do tego prawo i na to zasługuje. Tak się składa, że jestem osobą zdolną do empatii i współczucia. Z łatwością potrafię się wczuć w sytuację innych ludzi. A to moim zdaniem bardzo ważna zaleta u sędziego, bo będzie mi łatwiej usłyszeć i zrozumieć obie strony sądowego sporu. Trzeba pamiętać, że wiele osób przychodzi do sądu po raz pierwszy. Są onieśmielone, przytłoczone nową sytuacją i zestresowane. Zwykle trafiają do sądu w wyniku bardzo trudnych okoliczności. Dlatego uważam, że bardzo ważne jest, aby sędziowie byli dobrze przygotowani nie tylko merytorycznie, ale też psychologicznie do spotkania z takimi osobami. Aby nie tylko starannie zapoznali się z wszelkimi dokumentami, ale też aby dobrze słyszeli i rozumieli, co mówią podsądni. 

Oprócz pracy zawodowej znajduje też Pani czas na pracę społeczną…

− W działalność społeczną jestem zaangażowana od wielu lat. Udzielam porad prawnych pro bono, a więc za darmo, osobom, których nigdy nie byłoby stać na usługi adwokata, a które tych usług bardzo potrzebują. Pracuję społecznie m.in. za pośrednictwem Chicago Legal Clinic, Chicago Bar Foundation oraz Clerk of Cook County Court Expungement Summit. Ten ostatni program jest bardzo pożyteczny, ponieważ polega na wyczyszczeniu kartoteki sądowej, dzięki czemu można uzyskać lepszą pracę i w ogóle szansę na lepsze życie.

Jak oceniają Pani kandydaturę stowarzyszenia prawnicze?

− Wszystkich dwanaście głównych stowarzyszeń prawniczych dokonało ewaluacji mojej działalności zawodowej oraz doświadczenia, a także mojej reputacji i uczciwości. I wszystkie przyznały mi dobre oceny, a więc albo uznały mnie za kwalifikującą się albo rekomendowaną na urząd sędziego.

Kto popiera Panią w staraniach o urząd?

− Uzyskałam poparcie wielu ważnych organizacji i grup. M. in. popiera mnie związek policjantów chicagowskich Fraternal Order of Police i wiele innych stowarzyszeń policyjnych. Popiera mnie też centrala związkowa Chicago Federation of Labor i kilka innych mniejszych związków, a także wielu polityków.

Pani komentarz w związku z nagłą śmiercią sędziego Sądu Najwyższego USA Antonina Scalii?

− Nie sądzę, abym mogła dodać cokolwiek znaczącego ponad to, co już zostało powiedziane w tej sprawie przez autorytety specjalizujące się w prawie konstytucyjnym. Dodam tylko, że szokujące jest to, że republikanie w Senacie zapowiedzieli z góry, że odrzucą każdą nominację dokonaną przez prezydenta. Nawet nie będą próbowali wywiązać się ze swych obowiązków określonych konstytucją. Nawet nie popatrzą na kwalifikacje, na historię zawodową kandydata i nie będą próbowali dokonać jego ewaluacji, tylko go z góry odrzucą. 

Dlaczego wyborcy powinni głosować na sędziów? Wiem, że wielu pomija tę część listy wyborczej lub głosuje przypadkowo.

− Jest niezwykle ważne, aby wyborcy dobrnęli do końca lista, aby nie pomijali tej części karty wyborczej i oddali swe głosy na kandydatów na sędziów. Wiem, że to nie jest łatwe, ponieważ nazwisk jest dużo − dziesięć, piętnaście albo nawet więcej. I niestety przeważnie przeciętny wyborca nie wie, kim są kandydaci na sędziów. Można się jednak doinformować. Informacje są ogólnie dostępne w internecie, w prasie, w mediach. Można sprawdzić opinie stowarzyszeń prawniczych. To oczywiście zajmuje trochę czasu i kosztuje trochę wysiłku. Ale naprawdę warto to zrobić, żeby nie dopuścić do wyboru osób, które nie mają kwalifikacji na sędziów. W aktualnym wyścigu jest wielu kandydatów, których stowarzyszenia prawnicze nie rekomendują. W gronie kandydatów są np. prawnicy, których licencje zawodowe były przez pewien czas zawieszone. Są też tacy, którzy zmienili sobie nazwiska, żeby wyglądały atrakcyjniej na liście do głosowania. Szkoda, by osoby takie wygrały wybory, bo mieszkańcy powiatu Cook zasługują na dobrych sędziów. Pamiętajmy, że to właśnie sędziowie podejmują decyzje, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Zachęcam więc wyborców, aby potraktowali poważnie końcówkę listy wyborczej. Wybierajmy sędziów mądrze.

Dziękuję za rozmowę

a.otap@zwiazkowy.com

Carolyn Joan Gallagher praktykuje prawo od 1982 roku. Specjalizuje się w prawie handlowym. Pracowała w kancelarii Sądu Apelacyjnego Illinois oraz dla wielkich kancelarii adwokackich, wykładała na Uniwersytecie DePaul, a obecnie prowadzi własną praktykę. Absolwentka uniwersytetów: St. Mary’s (licencjat w dziedzinie sztuk wyzwolonych), IIT Chicago-Kent (magisterium z prawa) i DePaul (doktorat z prawa). Więcej informacji na temat kandydatki można znaleźć na jej Facebooku i witrynie internetowej: http://www.electgallagher.com/

Niedawno Gallagher złożyła wizytę w Związku Narodowym Polskim, gdzie spotkała się z przedstawicielami organizacji − prezesem Frankiem Spulą i skarbnikiem Marianem Grabowskim.

Tags: gallagher, wybory

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*