Bieg Stulecia 2018 – biało-czerwone Chicago. Pokaz dumy i jedności

Biało-czerwone barwy będą królować w niedzielę przy Montrose Harbor fot.Ewa Malcher

Już tylko godziny dzielą nas od największego i najważniejszego tegorocznego polonijnego wydarzenia. 11 listopada o godz.11.11 odbędzie się Bieg Stulecia na dystansie 10 kilometrów, upamiętniający setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Wystartuje 1918 biegaczy, którzy wraz z kibicującymi i dopingującymi obserwatorami udowodnią przy Montrose Harbor, że Polonia jest dumna, zjednoczona, rosnąca w siłę i coraz bardziej aspirująca do odgrywania poważnej roli w chicagowskiej społeczności.

Strategicznymi sponsorami biegu są Związek Narodowy Polski, Greenridge Farm i Aetna, natomiast opiekę medialną sprawują „Dziennik Związkowy” oraz WPNA FM.

Do Narodowego Biegu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości „Od Bałtyku do Tatr”, zgłosiło się w kraju sto miejscowości, od Białegostoku do Żagania. Do tego grona dołączyli także Londyn, Nowy Jork i Chicago. Wszystkie odbędą się na dystansie 10 km i wystartują 11 listopada o godz.11,11. Będzie ich sto i weźmie w nich udział sto tysięcy biegaczy, którzy pobiegną w jednakowych biało-czerwonych strojach. Ci, którzy dobiegną do mety, niezależnie od miasta, otrzymają jednakowe medale i dyplomy, a zwycięzcy takie same nagrody.

Pierwszy termin rejestracji do Biegu Stulecia upłynął 28 maja. I chociaż ostatnie chwile przed „godziną zero” były wyjątkowo intensywne i owocne, zarejestrowało się sporo chętnych i dołączyły kolejne grupy, nie udało się zebrać założonej ilości 1918 biegaczy. Już następnego dnia rozdzwoniły się telefony z pytaniami spóźnialskich i tych, którzy z różnych przyczyn przeoczyli rejestrację, bądź dopiero później nabrali przekonania, że jednak warto pobiec. Wszyscy prosili o dodatkową szansę. Po trzech miesiącach dostali ją i tym razem była ona wykorzystana w stu procentach. W niedzielne południe 28 października została zamknięta lista startowa. Rejestracyjny licznik pokazał magiczne 1918. Tylu biegaczy wystartuje w niedzielnym biegu, a ci, którzy czekali na ostatnią chwilę, bądź wahali się z podjęciem decyzji i nie zmieścili się w gronie uczestników, mają teraz okazję świętować i zaakcentować swoją obecność, kibicując tym, którym się udało.

Niemczak, Fetela, Warzycha, Korzeniowski, Fortuna, Szewińska…

Pierwszy do akcji promowania biegu z Chicago włączył się Antoni Niemczak, jeden z najwspanialszych polskich maratończyków. Startował we wszystkich najbardziej prestiżowych maratonach świata. Wygrywał w San Francisco i Wiedniu, po pasjonującym finiszu zajął w 1990 roku drugie miejsce w Chicago. Jak sam wielokrotnie mówił, start w Biegu Stulecia jest jego obowiązkiem. Przez wiele miesięcy zachęcał do udziału, doradzał jak się przygotować, jak sobie radzić z dystansem, jak walczyć ze słabościami, które podczas biegu mogą zaistnieć.

Swoje poparcie wyrazili także Piotr Fetela, najlepszy polonijny rajdowiec i Robert Warzycha, były reprezentant Polski w piłce nożnej. – Na co dzień ścigam się na rajdowych trasach, ale tego dnia będę startował w Biegu Stulecia – podkreśla Fetela. – Przez wiele lat biegałem po piłkarskiej murawie, teraz spróbuję swoich sił w biegu na 10 km w Chicago. Bądźcie razem ze mną – mobilizował z kolei były reprezentant Polski.

W gronie znakomitości zachęcających do startu byli również czterokrotny złoty medalista olimpijski i trzykrotny mistrz świata w chodzie sportowym Robert Korzeniowski i złoty medalista olimpijski w skokach narciarskich Wojciech Fortuna. Chodziarz podkreślał walory, znaczenie i prestiż biegu, skoczek natomiast przywołał wspomnienia sprzed 46 lat, kiedy stał na najwyższym stopniu podium olimpijskiego, słuchał Mazurka Dąbrowskiego i mógł się przekonać, że warto mieć marzenia, warto do czegoś dążyć, warto się czemuś poświęcić.

Wielką propagatorką Biegu Stulecia była również Irena Szewińska. Siedmiokrotnie stawała na podium olimpijskim, w tym trzy razy na jego najwyższym stopniu. W swojej kolekcji ma również dziesięć medali mistrzostw Europy, a w dorobku rekordy świata w sztafecie 4 x 100 metrów na olimpiadzie w Tokio i na 400 metrów w Montrealu.

Namawiała chicagowską Polonię do wzięcia udziału w biegu, pokazując walory sportu, jego znaczenie, podkreślała, jakich dostarcza on przeżyć, chwil radości i satysfakcji. Nie tylko wtedy, kiedy stoi się na podium zwycięzców, kiedy przełamuje się słabości i dobiega do mety, również w takich biegach, jak ten, który odbędzie się 11 listopada.

Dawała nadzieję, że przyjedzie do Chicago i będzie wspierać uczestników biegu. Niestety nie ma jej już wśród nas, ale z góry na pewno będzie dopingować i wspierać wszystkich, a najbardziej tych, których zdołała przekonać, by stanęli na starcie.

Wisconsin, New Mexico, Ontario… Polska

W gronie 1918 uczestników Biegu Stulecia, zdecydowana większość jest z aglomeracji chicagowskiej. Swoich przedstawicieli mają także inne stany i inne kraje. Najliczniejsza grupa, licząca ponad 20 osób przybędzie z Wisconsin, ale również swoich biegaczy będzie miała Alabama, Georgia, Indiana, Kentucky, Missouri, New Mexico, New Jersey, Ohio, Texas. Jedna osoba przybędzie do „Wietrznego Miasta” z kanadyjskiego Ontario. Również Polska będzie reprezentowana przez biegacza, który w tym czasie odwiedza rodzinę i postanowił uczcić setną rocznicę odzyskania niepodległości, startując w chicagowskim biegu.

Zgłosiło się do niego aż 114 grup. Najliczniej reprezentowane będą Greenridge Farm, Hyper Fight Fitness, Czarne Stopy, Sokół Riders. Nie zabraknie również grup, które zachwycają oryginalnością nazw. Są wśród nich „Byledobrze” (razem pisane), „Pędzące Paprotki”, „Stokrotki”, „Ukryte Wrony”, „Weselny Klimat”, „Wściekli, nie za szybcy” i „Wściekli, trochę szybsi”.
Są seniorzy, w tym dwóch powyżej 85 lat i aż 118 juniorów poniżej 18 lat. Wszyscy, jak podkreśla Katarzyna Miszta-Takamiya z działu promocji WPNA 103.1 FM, są bardzo podekscytowani biegiem i tym, że mogą brać udział w tak symbolicznym przedsięwzięciu. – Otrzymujemy od naszych słuchaczy wiele ciepłych słów. To miłe i dające satysfakcję z tego, co już udało się zrobić. Mam nadzieję, że po ukończeniu biegu będzie ona jeszcze pełniejsza dla uczestników, obserwatorów i organizatorów – dodaje.

W niedzielę nie może zabraknąć także Konsula Generalnego RP w Chicago Piotra Janickiego. Jak zwierzył się w rozmowie z radiem WPNA 103.1 FM, solidnie trenował, wierząc, że nie tylko dobiegnie do mety, ale również uda mu się to zrobić w przyzwoitym czasie. Podkreślał także siłę Polonii, która rośnie i jest coraz bardziej doceniana. – 11 listopada jest okazją, by to potwierdzić i pokazać, że jesteśmy zjednoczeni. Jak nie zrobimy tego w tak symbolicznym dniu, to kiedy? – dodaje we wspomnianej rozmowie, zachęcając do jak najliczniejszego udziału w tym biało-czerwonym polonijnym święcie.

Dariusz Cisowski

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*