Bezdomność nie zna granic

fot.Arleen NG/EPA

fot.Arleen NG/EPA

 

Wyobraź sobie, że szef przestaje ci płacić. Tracisz mieszkanie i pracę. Lądujesz na ulicy i wmawiasz sobie, że to tylko chwilowy kryzys. Właśnie zostałeś bezdomnym. Wróciłbyś do Polski, ale nie masz jak, do kogo ani z czym. W Chicago możesz liczyć na pomoc, ale tylko doraźną. A potrzebna jest systemowa. Nowa inicjatywa Senatu RP pozwala mieć nadzieję na jej wprowadzenie.

Podczas wrześniowej wizyty w Chicago marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski spotkał się m.in. z polonijnymi dziennikarzami. Odnosząc się do pytania o możliwości pomocy socjalnej dla Polaków w Chicago, jak choćby pomoc w finansowaniu ośrodków walczących z uzależnieniami i polonijną bezdomnością, marszałek okazał powściągliwość. – W opracowanym niedawno programie alokacji środków istnieje punkt dotyczący pomocy socjalnej. Myślę, że pomoc w sprawach społecznych powinna należeć do lokalnych amerykańskich i polonijnych organizacji, które w swoich statutach mają wpisaną pomoc społeczną czy filantropijną. Tutaj upatrywałbym duże pole do popisu dla organizacji polonijnych. Należy pamiętać, że Polska jest krajem rozwijającym się, ale wciąż na dorobku. W związku z tym w wyjątkowych, indywidualnych przypadkach jesteśmy gotowi pomóc, ale podkreślam, że Polski nie stać na otoczenie opieką socjalną wszystkich Polaków na świecie. Jadąc do pięknego budynku konsulatu, mijałem ludzi bezdomnych mieszkających pod mostem. Pomyślałem, że być może są wśród nich Polacy. To niewątpliwie poważny problem, o którym należy rozmawiać i szukać rozwiązań. Natomiast nie liczyłbym na wymierną finansową pomoc ze strony polskiej. Wsparcie finansowe i organizacyjne powinno leżeć po stronie organizacji polonijnych.

W ostatnich dniach dla polonijnych bezdomnych pojawiła się jednak iskierka nadziei. Z okazji obchodzonego 23 listopada Dnia Pracownika Socjalnego w Senacie RP doszło do spotkania parlamentarzystów z przedstawicielami organizacji zajmujących się pomocą bezdomnym Polakom za granicą. Skupiono się co prawda na problemie polskiej bezdomności w miastach europejskich, takich jak Londyn, Berlin czy Paryż, w których liczba bezdomnych Polaków liczona jest w tysiącach. Dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu Romuald Łanczkowski poinformował, że od przyszłego roku pomoc bezdomnym Polakom za granicą może być sfinansowana z budżetu Kancelarii Senatu. Postanowiliśmy dowiedzieć się, czy bezdomni Polacy w Chicago mogą liczyć na tę pomoc, czy znowu zwycięży przekonanie, że w tak rozwiniętym kraju jak Stany Zjednoczone pomoc dla bezdomnych rodaków powinna pozostać wyłącznie w gestii samej Polonii.

Sami sobie

Adriana Porowska z Misji Karmelitańskiej, polskiej organizacji zajmującej się pomocą bezdomnym Polakom m.in. w Londynie, mówi: – Jestem przekonana, że państwo polskie ma do nadrobienia bardzo wiele zaległości. Problem bezdomności dotyczy wszystkich krajów na świecie, nie tylko Europy. Brak dostępu do podstawowych usług powoduje utrzymywanie bezdomnych „na powierzchni” i zapewnienie im interwencyjnej pomocy, ale nie wyciąganie ich z ulicy. Nie znam skali problemu w Stanach, ale ta w Europie mnie przeraża.

fot.Justin Lane/EPA

fot.Justin Lane/EPA

Zdaniem Porowskiej rządy państw, na terenie których znajdują się bezdomni Polacy, nie mają interesu w niesieniu im systemowej pomocy, obejmującej całościowo wychodzenie z bezdomności. Zamiast niej bezdomni otrzymują pozorną pomoc, latami przebywają na ulicy, gdzie często zapijają się na śmierć. – Zanim umrą, korzystają wielokrotnie z pomocy lekarzy, policji, służb socjalnych i wielu innych. Nigdy nie zaczynają pracować i płacić podatków. Wegetują i nikt nie czuje się odpowiedzialny, by im pomóc.

Dorota Lewandowska, dyrektor schroniska dla bezdomnych mężczyzn „Punkt zwrotny” przy Zrzeszeniu Polsko-Amerykańskim w Chicago, przyznaje, że problem jest poważny i na przestrzeni wielu lat niewiele się zmieniło: – Żadna polonijna organizacja nie wspiera nas w pracy z bezdomnymi Polakami.

Lewandowska przyznaje, że pomoc bezdomnym w powrocie do Polski bardzo by się przydała, ale musiałaby składać się z kilku części. Po pierwsze, trzeba do bezdomnego dotrzeć. Środki federalne są bardzo skromne i pozwalają Zrzeszeniu Polsko-Amerykańskiemu na zatrudnienie tylko jednej osoby pracującej na ulicach Chicago, w dodatku na pół etatu. – Gdyby udało się zatrudnić jeszcze dwie, trzy osoby, opłacane z tych środków, szansa na dotarcie do bezdomnych i na wymierną pomoc byłaby większa – mówi.

Druga sprawa to pomoc paszportowa i sfinansowanie przelotu do Polski. – Jeśli bezdomni mogliby dostać w konsulacie tzw. wkładki paszportowe, dzięki którym będą mogli przekroczyć granicę i wykupi im się bilet w jedną stronę, jest szansa, że będą chcieli wrócić. Gdyby jeszcze wracali do jakiegoś ośrodka, pod konkretny adres, ich szanse na wyjście z bezdomności byłyby większe niż w Chicago. Trzecia kwestia wydaje się najistotniejsza. Często bezdomny nie ma do czego w Polsce wracać.

Lewandowska tłumaczy, że niezbędne jest stworzenie w Polsce ośrodka dla bezdomnych Polaków powracających z emigracji, gdzie mogliby przebywać przez pierwszy rok, zajmując się, w zależności od potrzeb i z pomocą pracowników socjalnych, leczeniem uzależnienia, nauką zawodu, załatwieniem dokumentów i formalności i przystosowaniem do nowych warunków. – Dopiero po spełnieniu tych warunków mówilibyśmy o systemowej pomocy. My w Zrzeszeniu mamy gotowy system, ale brakuje nam pieniędzy na działanie – mówi dyrektorka „Punktu zwrotnego” i dodaje: – Pamiętam przypadek człowieka, bezdomnego Polaka, którego deportowały amerykańskie służby imigracyjne. Był rezydentem naszego schroniska. Paradoksalnie deportacja była najlepszą rzeczą, jaka mogła mu się wtedy wydarzyć. W Polsce zamieszkał w schronisku, wyszedł z alkoholizmu. Stanął na nogi, ożenił się. Co roku dostajemy od niego kartkę na święta. Jemu pomógł zbieg okoliczności, a przecież nie możemy liczyć, że problem polonijnej bezdomności rozwiążą służby imigracyjne i ich wszystkich deportują.

Brakujące ogniwo

Alina Hołyk, psycholog pracująca z polonijnymi bezdomnymi w ośrodku leczenia uzależnień Haymarket Center, mówi, że inicjatywa pomocy płynącej z Polski to świetny pomysł i szansa dla wielu polskich bezdomnych w Chicago: – Jestem przekonana, że spora grupa bezdomnych chciałaby wrócić do kraju, gdyby zapewniono im tam jakiś start, gdyby mogli gdzieś zamieszkać, znaleźć pracę i utrzymywać abstynencję. W Polsce łatwiej by się odnaleźli, bo znają język, kulturę, są u siebie. Wielu ma bliższą lub dalszą rodzinę, przyjaciół i znajomych sprzed emigracji. Jest szansa, że zasymilują się ze społeczeństwem. Tutaj w Stanach często bywa tak, że ogromnym wysiłkiem postawimy bezdomnego na nogi, umożliwimy mu start, ale on i tak wraca tam, gdzie czuje się najbardziej komfortowo – do swoich kolegów z ulicy.

fot.CJ Gunther/EPA

fot.CJ Gunther/EPA

Hołyk podkreśla, że praca z bezdomnymi nie należy do łatwych i nie każdemu bezdomnemu można pomóc: – Są wśród nich tacy, którzy wybierają takie życie, nauczyli się, jak poruszać się pomiędzy instytucjami, szpitalami i schroniskami. Barier do pokonania jest kilka: pierwsze to przekonanie bezdomnego, żeby dał sobie pomóc, żeby uwierzył, że istnieje dla niego realna pomoc i perspektywy. Druga bariera to biurokracja, załatwianie paszportu, formalności, dokumentów. W końcu należy pamiętać, że wychodzenie z bezdomności jest procesem, podobnie jak wchodzenie w chroniczną bezdomność. Ten proces wymaga czasu. Jeśli zostawimy bezdomnego zdanego na samego siebie, zamiast mieszkać na ulicy w Chicago, po powrocie do Polski zamieszka na dworcu w Warszawie czy Krakowie.

Hołyk przyznaje, że możliwości pomocy dla bezdomnych Polaków w Chicago są ograniczone, ale istnieje infrastruktura: schroniska, ośrodki odwykowe, pomoc medyczna. – Za tę część pomocy bezdomnym strona polska nie musiałaby płacić. Natomiast kwestia wysłania tych ludzi do Polski i zajęcie się nimi tam na miejscu jest brakującym ogniwem w naszym systemie pomocowym. Na miejscu, w Chicago, istnieją też ludzie, którzy wiedzą, jak to robić i znają środowisko bezdomnych. Nie potrzeba wiele pomocy, wystarczy jeden, może dwóch pracowników socjalnych, którzy będą łącznikami pomiędzy bezdomnymi a instytucjami. Na bazie tego, co już w Chicago mamy, przy niewielkich inwestycjach i sprawnej współpracy moglibyśmy rzeczywiście pomóc bezdomnym Polakom.

Senat pomoże bezdomnym

O ewentualną pomoc dla polskich bezdomnych w Chicago pytamy senatora Ryszarda Majera, wiceprzewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej Senatu RP: – Bezdomność Polaków nie ma granic, co oznacza obowiązek troski ze strony państwa polskiego nad jego obywatelami niezależnie od miejsca czy kontynentu, na którym się znajdą i wszędzie tam, gdzie spotkają ich problemy, których samodzielnie nie są w stanie pokonać. Spotkanie w Senacie RP, które zorganizowałem, rzuciło światło na problem tylko pozornie marginalny. Bezdomność jest bowiem najpoważniejszym przejawem wykluczenia społecznego, jakie może dotknąć człowieka. Opieka konsularna, bez merytorycznego wsparcia pracowników socjalnych, streetworkerów, organizacji pozarządowych jest niewystarczająca, o czym sam mogłem się przekonać podczas wizyt, jakie odbywałem – dotąd w krajach europejskich. By bezdomny mógł dotrzeć do służb konsularnych, musi być wewnętrznie przekonany, że potrzebna jest mu pomoc, dzięki której będzie w stanie wyjść z kryzysu i na przykład powrócić do kraju. Od tego roku Senat RP znów wspomaga Polonię środkami finansowymi, które będą mogły być przeznaczane m.in. na cele socjalne – w tym rozwiązywanie kwestii bezdomności.

Konsul generalny RP w Chicago Piotr Janicki bardzo cieszy się z senackiej inicjatywy, choć podkreśla, że i bez niej konsulat pomaga bezdomnym Polakom w zakresie skromnych środków, którymi na ten cel dysponuje. – Pomagamy bezdomnym Polakom, współorganizując zbiórki odzieży, udzielamy zwrotnych zapomóg na zakup biletu lotniczego do Polski. Wydanie tymczasowego paszportu zazwyczaj nie stanowi problemu. Nawet w przypadku zgubienia dokumentów ślad wyrobionego przed laty paszportu istnieje w naszej ewidencji. W przypadku wysyłania osób bezdomnych do Polski staramy się skontaktować z rodzinami tych ludzi. Także z samorządami i instytucjami pomocowymi. Tutaj często napotykamy mur, bo instytucje pytają, czy taka osoba jest ubezpieczona, a samorząd sprawdza, czy posiada zameldowanie. Inicjatywa ustawodawcza powinna wskazać, kto po stronie polskiej jest odpowiedzialny za udzielenie pomocy bezdomnemu, powracającemu do kraju emigrantowi.

Zdaniem konsula Janickiego środki finansowe, jeśli zostaną przyznane przez Senat, powinny trafić wprost do organizacji pozarządowych i pomocowych instytucji polonijnych, jako najbardziej skutecznych i najsprawniej docierających do potrzebujących.

Stała bezdomności

W schronisku „Punkt zwrotny” przy Zrzeszeniu Polsko-Amerykańskim na stałe przebywa do 15 mężczyzn, w skali roku do 75 osób. W schronisku Anawim przy chicagowskim kościele Świętej Trójcy – około 50 Polaków, w zależności od pory roku. Zwykle kilkanaście osób znajduje schronienie w prowadzonym przez baptystów ośrodku Pacific Garden Mission. Bezdomni Polacy rozsiani są po różnych schroniskach i punktach miasta. Ich liczbę w Chicago trudno oszacować, ale ocenia się, że na ulicach i w instytucjach pomocowych mieszka około trzystu Polaków. Kolejna grupa to ludzie zagrożeni bezdomnością, mieszkający czasowo u rodziny lub znajomych, bez własnego lokum i stałego zatrudnienia. Ich liczbę oszacować jest znacznie trudniej. Główne przyczyny polskiej bezdomności w Chicago nie różnią się od tych w innych miastach Ameryki i Europy: alkoholizm, narkomania, choroby psychiczne, problemy rodzinne i zawodowe. Często kombinacja powyższych, podlana bezradnością i brakiem nadziei na zmianę. Chicagowska bezdomność nie różni się od tej w Warszawie, Londynie czy Paryżu. I tu, i tam na ulicę trafić jest stosunkowo łatwo, ale ciężko z niej wyjść. I tu, i tam bezdomni żyją na marginesie społeczeństwa, które nader często winą za bezdomność obarcza ich samych. Po obu stronach Atlantyku bezdomność zabiera godność, zdrowie i życie. Różnica pomiędzy człowiekiem mieszkającym na ulicy w Londynie i w Chicago jest tylko jedna – ten pierwszy ma bliżej do Polski.

Grzegorz Dziedzic

gdziedzic@zwiazkowy.com

Statystyki dotyczące bezdomności zarówno w Polsce, Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych są rozbieżne. W Polsce, jak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, osób bezdomnych jest nieco ponad 36 tysięcy. Według badań organizacji pozarządowych dane te są nieprecyzyjne. Instytucje zajmujące się pomaganiem osobom bezdomnym udzielają pomocy 80–100 tys. w skali roku. Z kolei Stowarzyszenie Monar ocenia liczbę bezdomnych w Polsce na 300 tysięcy, a Instytut Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego – na pół miliona.

Podobne rozbieżności towarzyszą określaniu liczby bezdomnych Polaków przebywających poza granicami Polski. Bezdomnych Polaków najczęściej można spotkać w wielkich miastach: w Londynie stanowią ponad 30 proc. populacji bezdomnych, czyli ok. 2,5 tys. osób, choć nieoficjalne dane mówią, że może być ich nawet dziesięciokrotnie więcej. W Paryżu i okolicach bezdomnych Polaków może być nawet 10 tysięcy, w Berlinie – kolejne kilka tysięcy. Nie istnieją miarodajne dane na temat liczby bezdomnych w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że w Chicago w instytucjach pomocowych i na ulicach przebywa ok. 300 Polaków. Polonijnych bezdomnych spotkać można także w Nowym Jorku i na Florydzie, ale brak danych liczbowych.

Categories: Polonia, Społeczeństwo

Comments

  1. Frank
    Frank 4 December, 2016, 14:22

    BEZDOMNOSC MOZE DOTKNAC KAZDEGO, UTRATA PRACY ,DOMU , ,ZONY LUB MEZA ,BLISKIEJ RODZINY, I LADUJE SIE W SCHRONISKU LUB NA ULICY, TEZ
    ZLE NALOGI MOGA BYC TEGO PRZYCZYNA,WIEKSZOSC TAKICH LUDZI ,NIGDY JUZ NIE WROCI DO NORMALNEGO ZYCIA
    ICH PSYCHIKA JEST TAK ZDEGRADOWANA, ZE TRUDNO JEST ICH Z TEGO WYCIAGNAC ,CZESTO UCIEKAJA ZE SCHRONISK I ZYJA NA ULICACH
    POMOC DORAZNA NIE ROZWIAZE TEGO PROBLEMU..

    Reply this comment
  2. andrzej
    andrzej 4 December, 2016, 15:00

    Od tego przede wszystkim jest Polonia w Chicago – aby pomagać bezdomnym Polakom !

    Reply this comment
    • dom
      dom 4 December, 2016, 16:20

      ci bezdomni to czesto sa na wlasne zyczenie ,nieroby, male kryminalki i psychole
      w Polsce ,tez ich wielu ,zapros ich do swojego domu, daj wikt i opierunek a oni wszystko z twojego domu wyniosa i znikna bez sladu..

      Reply this comment
      • andrzej
        andrzej 5 December, 2016, 01:03

        Mój kolega “Misiu” po śmierci żony został w domu sam. Zlitował się nad swoim znajomym, którego nazywano “Kwadrat”. Pozwolił mu zamieszkać w jego domu…ma 3 pokoje jeden odstąpił koledze. Ten jadł, wykąpał się oprał, ‘doszedł do siebie i po 1 miesiącu znikł chyba na 3 tygodnie…polazł na melinę. “Misiu” oczywiście wymienił zamki, bo “Kwadrat” mógłby w tzw. międzyczasie wynieś mu wszystko z domu. “Kończy się to tak. “Kwadrat” spotkał “Misia” i burczał, że nie może wejść do domu a “Misiu” na to; -Spierdalaj ! bo jak ci zajebię kopa, to się osrasz. Tak było.

        Reply this comment
  3. andrzej
    andrzej 4 December, 2016, 15:01

    Bierzcie przykład z Żydów ! Widzieliście bezdomnego Żyda?

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 4 December, 2016, 16:27

      No to zes pojechal ,dajesz Polakom Zydow za przyklad ?Chcesz zeby Cie tu publicznie zlinczowali? Ja tez nieraz powolywalem sie na narod zydowski jako wzor lojalnosci i wspolnoty narodowej ale nie sadze zeby to byl dobry przyklad dla Polakow – szczegolnie tych lepszego sortu.Oni chociaz wiekszosc z nich nigdy nawet na wlasne oczy nie widzialo Zyda to i tak najchetniej utopili by kazdego w szklance wody i obwiniaja Zydow za wszystkie niepowodzenia .Taka mentalnosc narodowa.Ci wybitni Polacy powiedza Ci ,ze Ida dostala Oskara bo to film o Zydach byl a Stuhr to zdrajca narodu bo zagral w Poklosiu.

      Reply this comment
  4. Aga
    Aga 4 December, 2016, 20:06

    Smutne…..ale 99 %bezdomnych traci wszystko na swoja zyczenie….

    Reply this comment
  5. Yankes
    Yankes 4 December, 2016, 23:19

    Moze Normals kiedys zrozumiesz jak stracisz reszte co masz – jezeli masz?

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 5 December, 2016, 03:35

      A co ja niby mam takiego zrozumieć Yankes?Nie znasz mnie ,nie wiesz kim jestem i co w życiu przeszedłem ale wyjeżdżasz mi z jakimś protekcjonalnym komentarzem ,że niby co to ja wiem .Znowu jakieś personalne wyjazdy ?Słaby jesteś naprawdę.

      Reply this comment
  6. andrzej
    andrzej 4 December, 2016, 23:42

    W sprawie bezdomnych popełniono błąd !

    Reply this comment
  7. Jarun
    Jarun 4 December, 2016, 23:50

    A zacząć trzeba od…

    Reply this comment
  8. j
    j 4 December, 2016, 23:51

    …od normalnego myślenia.

    Reply this comment
  9. Jarun
    Jarun 4 December, 2016, 23:52

    OD normalnego myślenia i podejścia

    Reply this comment
  10. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 00:38

    Otóż bezdomnych traktują (przynajmniej w Polsce) w sposób typowo urzędniczy – a więc idiotyczny, który na papierze i owszem wygląda nieźle. Po pierwsze: każą przestać pić. No przecież większość z nich trafiła na bruk przez chlanie. To tak jakby przyjść do lekarza z chronicznym katarem a lekarz mów; przyjdź pan ,jak nie będziesz kichał. Durne to i nieżyciowe. Można tych wszystkich bezdomnych podzielić na 3 grupy. Pierwsza to “świeżaki” które przychodzą z ulicy i piją. Mieszkają w najgorszych warunkach, powiedzmy w jednej sali, łóżko za grubą siatką ( zamykaną klatką). Przestaje pić, przechodzi do 2 piętra…lepsze warunki, a po 2 miesiącach przechodzi na 3 piętro do “elity”. Oczywiście wszyscy mieszkający w tym domu pracują. Ci pijący też robią na rzecz gminy, jakieś sprzątanie, prace ogrodnicze. Oprócz “michy” muszą dostawać pieniądze za pracę. I tu urzędniczy krzyk: przepiję! Przepiją i chuj ciebie obchodzi! Dlatego są bezdomni. Nie można traktować ich jak zwierzęta. Praca za michę i ciepły kąt. Za czasem jak któryś chce piąć się wyżej i przestaje pić, dostaje lepszą pracę, np. w stolarni, na budowie…itp. A jak zaleje pałę i kilka dni nie przyjdzie do roboty spada na parter do “świeżaków”. Z pomieszczeniem budynkami też nie ma problemów. Stoi tego dużo w każdym mieście, np. opuszczone szpitale, domy, hale. Trzeba przede wszystkim myśleć i chcieć coś zmienić. Samo uświadamianie nie wystarczy, trzeba działać i dostosowywać się do ludzi i ich słabości – a nie dążyć do społeczeństwa idealnego jak Hitler.

    Reply this comment
  11. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 00:43

    To nie jest mój wymysł.

    Reply this comment
  12. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 00:53

    Młody Stuhr, który karierę zawdzięcza tylko ojcu, jest okazem typowej zadufanej w sobie mendy. Bez ojczulka i układów, takich talentów na pęczki. A naraził się swoimi niewybrednymi żartami. W sprawie filmów. Otóż istnieje w Polsce przekonanie, że jeżeli chcesz być mianowany do Oscara – to musisz nakręcić film o Żydach, jacy to oni wspaniali, a jacy to inni źli. Całe Hollywood jest w żydowskich rękach i to oni wciskają nam następujący model. Biały człowiek jest zły! A jak wygląda zły człowiek? Ano blondyn z niebieskimi oczami -typowy nordyk. Żyd jest zawsze dobry i pokrzywdzony. Czarny jest mądry (he-he) i zajmuje tylko kierownicze stanowisko. Dzieci zawsze są mądrzejsze od rodziców a ojciec jest zawsze durny. To schematy, wredne i utrwalane przez żydokomunę.

    Reply this comment
    • andrzej
      andrzej 5 December, 2016, 01:42

      Widzieliście żeby jakiś biedny Żyd pracował u bogatego Polaka, np sprzątał?

      Reply this comment
  13. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 01:45

    Zacznijmy od siebie, od patriotyzmu, uczciwości, solidarności międzyludzkiej, między Polakami.

    Reply this comment
  14. Normals
    Normals 5 December, 2016, 03:47

    Witam kolejne alter ego Jaruna 🙂 W takim tempie to ci nicków zabraknie .Jarun ,Gisna i teraz Andrzej a mimo to pisze ta sama osoba .Wiesz co ,nie lubię takich farbowanych lisów co jak kameleon zmieniają się z Jaruna w Gisnę a potem Andrzeja .Nie wiem kim jesteś ale zdecydowanie masz jakiś problem emocjonalny skoro objawiasz się tutaj co raz pod innym wcieleniem.Ty raczej nie chcesz podyskutować, ty próbujesz wszystkich indoktrynować .

    Reply this comment
  15. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 07:56

    Ja też wolałbym pisać pod nickiem Jarun !

    Reply this comment
  16. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 07:59

    A te częste wklejenia to przez to, że połowa komentarzy nie ukazuje się i muszę powtarzać wklejenia !

    Reply this comment
  17. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 08:01

    Bo mnie ciągle banują (zabraniają komentować! ) Chciałem jako Jarun -to cenzor odrzuca wpis !

    Reply this comment
  18. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 08:01

    Bo mnie ciągle banują (zabraniają komentować! ) Chciałem jako ja-run -to cenzor odrzuca wpis !

    Reply this comment
  19. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 08:03

    Napiszę tylko wyraz ja-run to komputer samoistnie wyszukuje ten wyraz i odrzuca wpis. Jaśniej nie mogę !

    Reply this comment
  20. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 10:21

    Wracając do sprawy. Wyjście z bezdomności wiąże się z zmianą mentalności całego narodu jego wychowania. Na Zachodzie nie widać bezdomnych Rosjan tylko Polaków, Rumunów i innej szumowiny. Nie ma co mówić o dumie narodowej, bo to tylko slogan polityczny. “Polacy to dumny naród” -nie bardzo. Pyszałkowatość uważamy za dumę ! W Chicago nie ma dużo bezdomnych Polaków i myślę, że wystarczyłaby zwykła chęć i życzliwość aby wyjść z bezdomności. Tylko, że lumpy nie chcą a i żulom pomagać nie chcą -ot co.

    Reply this comment
  21. Karmen
    Karmen 5 December, 2016, 14:14

    Bardzo prosimy o wpisy normalnych ludzi i tutejszej polonii a nie polskich schamialych prymitywow ,co chca byc gwiazdami na owym forum PROSZE O USUWANIE APATYCZNYCH I AGRESYWNYCH komentarzy sa bez sensu..

    nie podoba sie wam polonia i Ameryka ,to get lost ,wasza krytyke i poglady rodem z ciemnogrodu , nas nie interesuja a .osoby konfliktowe i zadziorne tancza w swoim koleczku..idiotyzmu…

    Reply this comment
    • andrzej
      andrzej 5 December, 2016, 16:20

      Znowu mam ubaw. Oto wieśniaki, którzy wyjechali kilkadziesiąt lat temu z Polski i żyją a raczej część z nich wegetuje w Chicago uważa się za coś lepszego. Nie te czasy żebyście czymś zaimponowali, przecież nie ruszając się z jednego miejsca (bo nie macie za co) . Praca u bogatego Żyda…potem dom…telewizor…piwo i do roboty. I tak przez 20-30 lat.

      Reply this comment
  22. andrzej
    andrzej 5 December, 2016, 16:43

    A teraz na serio. Powiedzcie ile razy byliście w Londynie, Paryżu, Rzymie, Amsterdamie, Kairze, Madrycie, Berlinie, Pradze, Wiedniu, Kopenhadze. Ja byłem kilka razy (o Berlinie nie mówię -kilkanaście razy i za blisko) i nikomu z moich znajomych nie zaimponuję tym. Zresztą nie te czasy, żeby się chwalić, bo większość była i spędza urlop na Cyprze, Grecji, w Maroku, w Turcji (ale od 3 lat już jest niebezpieczna Antalya) Ceny są zbliżone do cen w Polsce, niekiedy jest nawet taniej. A wy co? Siedzicie w tym “wietrznym mieście” i kisicie się. Nie ma co prychać… 🙂

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 5 December, 2016, 23:44

      Nie rozumiem dlaczego tak generalizujesz i cała Polonię wrzuciłeś do jednego worka.Siedzimy w tym wietrznym mieście i się kisimy ?A to ciekawe bo ja w tym roku byłem dwa razy na wakacjach pod palmami .Zwiedziłem kilka znanych parków narodowych na zachodnim i wschodnim wybrzeżu Stanów a w Europie byłem zarówno w Rosji ,Białorusi i na Litwie jak i w Niemczech ,Holandii ,Belgii ,w Czechach ,Bułgarii ,Rumunii ,Turcji i na Węgrzech .A Londyn i trochę Anglii kolego zwiedzałem w latach 80-tych będąc na wakacjach.
      Teraz pozwól ,ze odwrócę pytanie.A ilu ludzi mieszkających w Polsce ludzi nigdy nie było na wakacjach za granicą?Ilu nie wyjeżdża nigdzie bo ich nie stać?Co chcesz mi wmówić ,że nagle się taki dobrobyt w Polsce zrobił bo wam PIS rzucił 500 + jałmużnę , że wszyscy teraz jeżdżą na wakacje?Śmieszny jesteś z tą swoją manią wyższości ,jak dla mnie to wygląda jakbyś miał kompleks Ameryki i tyle.

      Reply this comment
  23. Yankes
    Yankes 6 December, 2016, 00:07

    Ty normalny czlowieku z zenskim nikiem( Karmen) – jestes przykladem totalnego zidiocenia( czesci Poloni na tym forum) Sadzisz ze ” apatyczne i agresywne komentarze sa bez sensu” – do nauki debilu . Jezeli tak szalony Marynarz ( Szczecin) potrafi ocenic Polonie w Chicago – co stanie sie jak wpisow beda dokonywac ludzie bardziej zrownowazeni z Polski? – zjesz ” agresywny komputer z apetytem” Moze oswietlisz caly ” ciemnogrod” Najlepiej wyciac , wypalic bo nasze jest najlepszejsze ….Cwoku

    Reply this comment
    • Jarun
      Jarun 6 December, 2016, 07:37

      Yankes- normalny Polak nie zechce z wami dyskutować. “Wielki świat” – hajlajf” oglądacie w telewizji albo sprzątając u Żydów jako szabesgoje. To złośliwość 🙂 z mojej strony ale tak jest. W Polsce też wśród mojej rodziny i moich znajomych, nie podróżują, mówią, że nie mają pieniędzy. Papierosy kosztują 15 zł za paczkę, a podróż do Londynu za 100 zł. Nie podróżują, bo nie mają takiej potrzeby, ale ich zmieniają dzieci albo ich wnuczki albo rozmowa z sąsiadami, znajomymi, gdzie w każdej grupie znajdzie się ktoś, kto ma w Londynie, Norwegii kogoś bliskiego.

      Reply this comment
    • Karmen
      Karmen 6 December, 2016, 14:18

      kto z kim przystaje takim sie staje ,to masz kolege na swoim poziomie, bo plakom wszedzie jest zle w ojczyznie lub w Niemchech ,Anglii czy Ameryce
      ja jestem kobieta ,dwukrotna wdowa ,po mezach na stanowiskach i pracuje dla amerykanskiego rzadu, , Amerykanie mnie sznuja i powazaja ,a ty jak nie umiesz znalesc swojego miejsca na ziemi , to jestes niedorajada zyciowa.

      Reply this comment
  24. Yankes
    Yankes 6 December, 2016, 00:42

    Normals – Marynarz przedstawia wam obraz Polski jaki jest teraz ( mieszka tam) Osmiesza wasze oceny bo sa 20 lub 30 letnie – proste Co do oceny Chicago ( On tutaj byl) a my mieszkamy i wiemy jaka jest Polonia ze swoimi ” mediami, sklepami, promocjami, paradami , szkolami – proste Ocena Poloni w Polsce jest jednoznaczna ( pisze o Chicago – innej nie znam) nalezy probowac ja zmienic szukajac wsparcia w ” matce” Polsce a nie kpic i szydzic

    Reply this comment
    • andrzej
      andrzej 6 December, 2016, 05:15

      Yankes ten gad “zza kałuży” to progresowa szmata od tego zdrajcy Jarmakowskiego, który najchętniej widziałby Polskę utopioną we własnej krwi – byle tylko PiS nie rządził. Typowa dziennikarska menda, sprzedawczyk Polski i narodu polskiego. Te ich ciągłe czepianie się Rydzyka (jakby to on przez 8 lat rządził – a nie złodziejska spółka PO-PSL !) i plucie jadem na moją ojczyznę jest obrzydliwe. Ale czego spodziewać się po prymitywach zdrajcach i zdegenerowanych debilach? Tacy są już tylko w Chicago.

      Reply this comment
      • Normals
        Normals 6 December, 2016, 17:21

        Jarun a Ty co amnezji dostales czy myslisz ,ze tu przejda podwojne standarty?Sam piszesz o ” zydo -jankesach ” ale jak zza kaluzy pisze o PISrydzykowni to sie nagle oburzasz ? Ego masz ze hohoho ,tobie wolno nas obrazac ale my juz w twojej opini nie mamy prawa do chocby slowa krytyki wobec Polski.I tu sie mylisz ,kazdy ma prawo do swonej opinii i zdania bo tu jest Ameryka i wolnosc slowa u nas jest podstawa naszej demokracji .Zajmij sie lepiej Polska ,bo to wam PIS knebluje usta a nie nam i niedlugo swobodnie to sie bedziesz mogl wypowiedziec ale tu- w tej Ameryce ,ktora tak gardzisz.I jeszcze jedno – jak tam kolejki pod amabasada USA ,zmalaly czy dalej musisz odstac pol dnia ,zeby sie plaszczyc przed konsulem po wize do USA?I to by byla moja peunta – do twojej posranej Polski jakos nikt sie nie wybiera za to do USA jak zawsze tlumy chetnych .Pozdrawiam.

        Reply this comment
        • maniek
          maniek 7 December, 2016, 08:18

          Normals – to taka menda, jego zawsze musi byc na wierzchu. To niedowartosciowany czlowiek, a w Chicago znany jest, bo wszedzie sie wpycha i na wszystkim sie zna i jest prawie ambasadorem. To glupek.

          Reply this comment
          • Normals
            Normals 7 December, 2016, 21:00

            Za to ty Maniek jestes erudyta udzielajacym sie wszedzie a twoje barwne i pelne glebokich tresci komentarze to juz legenda w Chicago hehehe. Oczywiscie sarkazm bo jakos sobie nawet Ciebie nie przypominam .Gdybys napisal cos ciekawego to pewno bym Cie zapamietal a tak kompletna pustka …..

  25. zza kałuży
    zza kałuży 6 December, 2016, 02:10

    Panie Grzegorzu, oczywiście pożyteczny artykuł na potrzebny temat.
    Niestety zarówno Pan jak i konsul Janicki albo macie amnezję albo macie czytelnika za imbecyla.
    *
    Ile kosztowało potupanie sobie po chicagowskim bruku kilkudziesięciu wojaków z trąbkami? Proszę mnie poprawić, ale zdaje się, że milutkie 60 tysiączków dolarków, nieprawdaż? Z czego 20 tysięcy pokryła kasa pożyczkowa / polonijny bank spółdzielczy czy jak tam się oni nazywają. A resztę, czyli 40 kółek ciepłą rączką “dał” polski podatnik, prawda? Oczywiście nikt się tego podatnika nie pytał o zdanie i pisrydzykowy konsul Janicki dostał od pisrydzykowego ministerstwa 40 tysięcy na pisrydzykowy fundusz wyborczy do wydania w Chicago, ale to drobiazg.
    *
    Za te 40 tysiaków już jakiś skromny etat dla polonijnego pracownika socjalnego dało by się wykroić, prawda?
    To dlaczego ani Pan ani pisrydzykowy konsul Janicki pary z ust w pańskim artykule na ten temat nie puściliście?
    *
    Amnezja? Zapomnieliście jak to parę miesięcy temu dumna Polska uczyła zacofaną Amerykę co to jest orkiestra dęta i pokazywała całkowicie zaskoczonej Ameryce cud prawdziwy, czyli tuptających po ulicy wojaków z bębnami a nawet z trąbkami?
    *
    Zapytał Pan pisrydzykowego konsula w jaki sposób ma zamiar ocenić czyli zmierzyć efektywność okradania Polaków z publicznego grosza i wyrzucania go w pisrydzykowe, wyborcze błoto? Jakiej to pisrydzykowej metryki pan konsul użyje? Ilości głosów oddanych na PiS w następnych wyborach? W porównaniu do rezultatu z ostatnich wyborów? Tak? Czy to byłoby za konkretnie, czy pisowskiemu już się kolanka trzęsą na takie inżynierskie, ścisłe propozycje? On woli kraść publiczny grosz i wyrzucać go na swoją partię bez publicznego nadzoru i bez publicznej oceny?
    *
    Jeżeli nie amnezja to dlaczego nie zapytał Pan konsula dojnej zmiany o kryteria, na podstawie których był on łaskaw wydać $40k na infantylne zabawy muzyczno-uliczne, na coś, co każda chicagowska szkoła średnia robi 20 razy w roku, ZAMIAST wydać te środki na pomoc dla chorych psychicznie alkoholików i narkomanów polskiego pochodzenia?
    *
    Gdzie to dobre dziennikarstwo, no gdzie, że za panią Rinn zapytam…
    *
    $40k na tupanie z bębenkami po asfalcie, $10k dla pana Gędłka na obchody rocznicy rocznicy (to chyba była rocznica do kwadratu?) jakiegoś kościelnego jubla, a pewnie o stu innych okazjach wyrzucania przez konsulat publicznego grosza w błoto nawet nie wiem.
    *
    I żadnych niewygodnych pytań.
    Grunt coby była forsa z reklam i z ogłoszeń.

    Reply this comment
  26. andrzej
    andrzej 6 December, 2016, 04:48

    Pamiętam jak pod koniec lat 70-tych miałem reklamówkę oryginalną z reklamą chyba Marlboro i idąc po mieście wyróżniałem się. Miałem kilka ciuchów prosto z hameryki (Kanady) i to było coś. Polska zmieniła się też mentalnie. Jarmakowski i jego Progressowa psiarnia wyzwali mnie od narodowca i katolika. W Polsce uchodzi to za jakieś wyróżnienie, normę. Katolik…w Polsce są przeważnie katolicy, biali. Dla mnie jest to niezrozumiałe. A kim mam być? Mormonem, buddystą ? Narodowiec…to brzmi teraz w Polsce jak patriota. Teraz młodzież w pochodach krzycz: Bóg, honor i ojczyzna ! Cześć i sława bohaterom! Nikt w Polsce nie ośmieli się skrytykować tych słów. Bycie socjalistów (lewakiem) jest passe (niemodne) zwłaszcza wśród młodzieży…kojarzone z ubekiem i komunistami. Druga sprawa -to Polacy mało piją alkoholu. Pije moje pokolenie, młodzież nie. Ogólnie mniej pijemy niż Niemcy i jesteśmy na 20 miejscu w Europie pod względem spożycia alkoholu. Kiedyś plagą były drobne kradzieże, np. na działkach (włamania do altanek). Teraz ustały. Przypuszczam, że z kilku powodów. Starsza generacja lumpów, pijaków i drobnych złodziejaszków po prostu wymarła -większość z nich zapiła się na śmierć. Jednak nie wszystko idzie w dobrym kierunku. W życiu publicznym nastąpiła wulgaryzacja. Młodzież więcej klnie, a “kurwy” latają w powietrzu. Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby młoda dziewucha bluzgała. Ja się zmieniam wraz z Polską , a wy jesteście jak skansen. To nie jakiś zarzut, po prostu tak jest. Będąc na Wileńszczyźnie spotkałem ludzi (Polaków) którzy prezentowali świat przeważnie przedwojenny i to było słownictwo, sposób bycia (mniej bezpośrednie odnoszenie się do drugiej osoby niż obecnie) . Łza się kręci w oku…W Polsce mniej emocjonalnie podchodzimy do polityki i polityków niż wam się to wydaje. Polacy w większości polityków uważają za kłamców i złodziei i to zarówno tych Z PO jak i z PiS-u. Tych z PO uważają za większych złodziei. Niedopuszczalne w Polsce jest atak na kościół i obrażanie katolicyzmu. Z tym spotkałem się głównie w Chicago. W Polsce za taką chamską i obraźliwą odzywkę dostałbyś w ryj i wykluczyli z towarzystwa. Odzywki pań komentujących na chicagowskich forach internetowych z kolei dla nas w kraju są z wypowiedziami wyuzdanych dziwek. A to z prostej przyczyny. 99% dzieci chodzi na religię i gdyby matka coś złego powiedziała na kościół i religię a dziecko powtórzyłoby to wybuchłaby niezła awantura. i dziecko najbardziej byłoby pokrzywdzone, a tego żadna matka nie chce. Jeżeli chociaż trochę przybliżyłem wam spojrzenie na “stary kraj” to się cieszę. Czasami trudno się pogodzić ze zmianami, że to nie tak jest jak sobie wyobrażamy. Oto taki przykład. Na 100 Polaków – 60 ma w dupie polityków i ich partie. Z tych pozostałych 40 około 12 (tylko!) popiera PiS,. PO popiera 7 osób, Kukiz 15 2 osoby, Nowoczesna 1 osoba na 100. Tak więc żadna partia w Polsce nie ma zdecydowanego poparcia w społeczeństwie i nie dajcie się zwieść hałaśliwym politykom.

    Reply this comment
  27. andrzej
    andrzej 6 December, 2016, 05:04

    Film opowiada o starym kawalerze, który mieszka wraz z matką w górach. Stach (Edward Kusztal) od wielu lat szuka żony bez skutku, gdyż stawia swoim kandydatkom zbyt wysokie wymagania, przez co uchodzi za wiecznego “żeniaca”, czyli człowieka, który zna wiele kobiet, lecz nie może znaleźć sobie żony. Za namową sąsiadki mężczyzna odpisuje na ogłoszenie matrymonialne atrakcyjnej dwudziestolatce

    Reply this comment
  28. andrzej
    andrzej 6 December, 2016, 05:07

    Dodam yankes, że po pierwsze śmieszą mnie wasze nicki są takie hamerykańskie 🙂 dla mnie zakompleksione, wsiowe. Może oglądałeś film ?Zeniac” (Film opowiada o starym kawalerze, który mieszka wraz z matką w górach. Stach (Edward Kusztal) od wielu lat szuka żony bez skutku, gdyż stawia swoim kandydatkom zbyt wysokie wymagania, przez co uchodzi za wiecznego “żeniaca”, czyli człowieka, który zna wiele kobiet, lecz nie może znaleźć sobie żony. Za namową sąsiadki mężczyzna odpisuje na ogłoszenie matrymonialne atrakcyjnej dwudziestolatce …itd)

    Reply this comment
  29. Jarun
    Jarun 6 December, 2016, 06:09

    Wolę pisać pod tym nickiem.

    Reply this comment
  30. Jarun
    Jarun 6 December, 2016, 06:37

    Nie rozumiem was mieszkających w Chicago Polaków i polskojęzycznego ścierwa, tzn. Polaków mówiących po polsku – będącym truchłem gnijącej Polonii. Do rzeczy (Ad rem:-) Jeżeli coś jest “niechwytliwe”, nie sprzedaje się w mediach, budzi niechęć i odrazę, wywołuje odruchy obronne – to dlaczego chicagowska Polonia to lansuje, pokazuje. ?! Wiadomo, że obwinianie za wszystkie zło w Polsce zakonnika – Tadeusza Rydzyka jest idiotyzmem do kwadratu. Nie rządził, nie decydował a ciągle można spotkać wrogość do tego zakonnika. Nie chcesz, nie słuchasz jego radia i nie oglądasz telewizji TRWAM. Tymczasem spółka Jarmakowski-Dąbrowski oraz ich gadzinówka całymi latami opluwali Rydzyka, obwiniając go o wszelkie zło i to jeszcze za czasów rządów PO-PSL. Widocznie ktoś mądrzejszy i ten co daje forsę na istnienie Progressu (może Soros ?) zabronił pluć na Rydzyka i w Progressie od razu ucichli. Naprawdę ! Teraz nie spotkasz agresywnych wypowiedzi dziennikarskiej szui Andrzeja J. i jego przydupasów. Jakoś trudno to wam zrozumieć, że takie wpisy odnośnie PIS-u i Rydzyka mogą rozśmieszyć albo zirytować swoim prymitywizmem i chamstwem.

    Reply this comment
  31. Yankes
    Yankes 6 December, 2016, 09:14

    andrzej – Yankes to przyjaciel ktory tesknil za Ameryka i tutaj zostal pochowany.Kochal Polske -to jest moj hold pamieci….i tyle

    Reply this comment
  32. Jarun
    Jarun 6 December, 2016, 11:44

    Czasami kuracja przeczyszczająca jest wskazana i potrzebna dla osoby, której coś się zdaje albo uważa się za kogoś kim nie jest. Sprawa dotyczy szczecińskiego pseudoartysty, który wykonał jakieś badziewie i uważał się za artystę. Dopiero na forum mu uświadomili, że jest partacz i naciągacz a jego odlew zamiast upiększać to zaśmieca miasto. Drugi architekt tak odpierdolił budynek, że wygląda to na rozdeptane, krowie gówno. Oczywiście Towarzystwo Wzajemnej Adoracji nagrodziło tego bublo-roda, a ludzie wyśmiewają tzw. makabryczną bryłę. Myślę, że moja skromna osoba też sprowadziła część chicagowskiej Polonii “na ziemię”. Pomijam tych skurwysynów z Progressu, bo to zdrajcy ! Jarmakowski aż piał, żeby Polska dała na ratowanie niemieckiego banku 10 miliardów euro. Jest tak wrogo nastawiony do kościoła, PiS-u, że jakby mógł -to by ich wyrżnął. A to działacz “Solidarności” i w jednej celi siedział z Lechem Kaczyńskim. I jak “Solidarność” miała wygrać jak SB-cka umieszczała tam, takie mendy?

    Reply this comment
  33. Yankes
    Yankes 6 December, 2016, 23:00

    Co jakis czas nasz – eseista, poeta, wielbiciel muzyki Norweskiej, kochajacy maz i ojciec w koncu czlowiek kochajacy “swoja ojczyzne” – czyli Normals pokazuje nam swoj prawdziwy ryj Jestes gownem ktore czsami plywa , ale wystarczy kilka razy splukac i zapomniec o smrodzie – tak skonczysz gnoju

    Reply this comment
  34. x
    x 7 December, 2016, 10:44

    Biedny ten fox. Tyle jego co sie wyzyje na forum.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*