Babki babkom

Babki babkom

Okazuje się że w Chicago na kartki można było nie tylko dostać przysłowiowy cukier lecz wygrać bardzo atrakcyjne nagrody oraz otrzymać po czerwonym goździku, porozmawiać i posłuchać Presley’a. Już po raz czwarty, ale oficjalnie po raz pierwszy polonijne babki zorganizowały coś dla siebie. Nie ma to jak kobiety dla kobiet.

Wspólna pamiątkowa fotografia

Wspólna pamiątkowa fotografia

Urszula Szuleta, organizatorka tego wieczoru pytana o różnicę pomiędzy tą, a każdą inną imprezą polonijną, z dumą odpowiada: – Tak naprawdę nie ma na naszym polonijnym rynku ani jednej grupy kobiet, która by organizowała imprezę dla innych kobiet, może jedynie zajęcia teatralne. Może są podobne, lecz my, polonijne babki zrzeszamy dziewczyny, zrzeszamy kobiety w jednym celu – pomocy innym kobietom. Po czterech latach spotykania się w różnych klubach, zostałam namówiona przez koleżanki do wzięcia przysłowiowej “pałeczki w swoje ręce” i zorganizowania tej ważnej, pierwszej w kobiecej historii imprezy dla kobiet. Wszyscy dookoła leczą nas, nasze zmęczenie, a my będziemy próbować zapobiegać stresowi, bo to właśnie od niego wszystko co złe się zaczyna. Dobra zabawa, uśmiech – leczy!

Ten pierwszy, oficjalny raz, odbył się w sobotni 8-marcowy wieczór. Zarezerwowana część sali wypełniła się po brzegi. Rozpiętość wieku obejmowała trzy pokolenia. Oczywiście żaden mężczyzna (poza naszym dziennikarzem) na ten wieczór nie został zaproszony.

W ciągu pierwszej godziny spotkania panie miały okazję przyjrzeć się ćwieczeniom prowadzonym przez grupę “Dzika Fitness”, posłuchać piosenek w wykonaniu polonijnego Elvisa Presley’a, aby na końcu, zapominając o wszystkich zasadach, oddać się przyjemności zbieraniu kalorii!

Tekst i zdjęcia Dariusz Lachowski

Cincopa WordPress plugin

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*