A po burzy nadszedł… Afterain

 

 

AV8E9538

Kameralna salka w „To Tu Cafe” z trudem pomieściła miłośników mocnego uderzenia. W ubiegłą sobotę wystąpił tam Afterain – nowy zespół na polonijnej scenie muzycznej.

Przedkoncertowe problemy z techniczną obsługą występu były na pewno związane z burzami i ulewnymi deszczami, jakie nawiedziły Chicago i okolice w miniony weekend. Jednak nie przeszkodziły w spędzeniu wieczoru pełnego dobrze zagranej muzyki.

Wokalistka  Afterain, Paulina Kania, zapytana o początki zespołu powiedziała: – Gramy ze sobą już dwa lata. Poprzednio wraz z Pawłem Kenarem występowaliśmy w PerOn. W dalszym ciągu eksperymentujemy, próbujemy znaleźć własny gatunek muzyczny, stąd być może taka różnorodność w naszych utworach. W chwili obecnej pracujemy nad nowymi piosenkami, gdyż naszym celem jest nagranie w najbliższym czasie płyty.

Paweł Kenar dodał: – W Oak Park zaprzyjaźniliśmy się ze studiem muzycznym i tam będziemy nagrywać naszą płytę. Liczymy też na pomoc w promocji. Oprócz tego, prawdopodobnie będziemy występować w klubie Regis. Wszystkie sprawy w zespole podejmujemy demokratycznie, decyzja jeszcze nie zapadła, dlatego mówię, że prawdopodobnie.

Różnorodność stylu, o którym mówili muzycy potwierdziła się w czasie konceru. W piękny sposób zaprezentowali utwór „Paranoid” zespołu Black Sabbath, wiązankę bluesowych standardów, czy utwór ikony amerykańskiego rocka ZZ Top. By było ciekawiej, wpleciono w to polskie utwory takie jak: „Jest taki samotny dom” z repertuaru Budki Suflera, „Jesteś lekiem na całe zło” Krystyny Prońko, czy „Aleja gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej. Wykonanie utworu „You Really Got Me” zespołu The Kinks świadczy o naprawdę szerokich muzycznych zainteresowaniach młodych muzyków z Afterain. Utwór ten liczy sobie już ponad pięćdziesiąt lat i nie jest zbyt często prezentowany nawet w najpopularniejszych stacjach radiowych. Po kilku następnych standardach rockowych, by wspomnieć chociaż „Take On Me” formacji A-ha, powrócono do polskich przebojów takich jak: „Puste słowa” grupy Łzy, czy „Meluzyna” Małgorzaty Ostrowskiej.

Długi, ponad dwugodzinny, koncert podzielono na dwie części. W przerwie był czas na słynnego w To Tu Cafe kebaba. Nie obyło się oczywiście bez bisów. Na pożegnanie przedstawiono publiczności po raz pierwszy własną kompozycję zespołu: „Never Ever”, która to została skomponowana z myślą o debiutanckiej płycie. Sądząc po gromkich brawach i okrzykach, utwór bardzo się podobał.

Zespół wystąpił w składzie: Paulina Kania – śpiew,  Łukasz Banyś –gitara rytmiczna, Piotr Witkowski –gitara, Bart Piecyk – gitara basowa,  Łukasz Grzęda – perkusja  oraz Paweł Kenar – organy.

Koncertowi towarzyszyły grzmoty przechodzącej burzy. Nikt się tym jednak nie przejmował. Doskonały występ Afterain zrelaksował przed zmierzeniem się z zalanymi piwnicami i garażami.

Tekst i zdjęcia: Artur Partyka

Categories: Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*