Nowoczesna o roku rządów PiS: chaos, niekompetencja i arogancja

fot.Wikipedia

fot.Wikipedia

Chaos, niekompetencja, arogancja, buta, obłuda – tak politycy Nowoczesnej komentowali we wtorek rok od wyborów, w których wygrał PiS. Zarzucali PiS m.in. łamanie zasad demokracji, chaos w administracji i prawie oraz doprowadzenie do „tragicznego” stanu finansów publicznych.

We wtorek mija rok od wygranych przez PiS wyborów parlamentarnych. W związku z tym politycy Nowoczesnej zorganizowali cykl konferencji podzielony na bloki tematyczne: gospodarka, budżet, przedsiębiorczość; praworządność, Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo; ideologizacja, propaganda; zawłaszczanie państwa, Misiewicze, służba cywilna.

Wiceszefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła podczas konferencji, że miniony rok rządów PiS to rok „chaosu, buty, arogancji i obłudy”. „Niezrealizowane obietnice, poza 500+, chaos w prawie, chaos w finansach, chaos w administracji i obronności, nieudolność: wycofane podatki, tak jak podatek handlowy (…) zaniedbania w służbie zdrowia, brak działań i równocześnie niszczenie zamiast naprawiania edukacji, ośmieszanie Polski na arenie międzynarodowej, skazywanie na izolację w świecie, utrwalanie bezbronności, sabotaż dozbrojenia armii; rozpalanie ideologicznych sporów” – mówiła Lubnauer o roku rządów PiS.

„Ten rząd będzie incydentalny, mamy incydentalny rząd PiS” – dodała.

Członek zarządu Nowoczesnej Paweł Rabiej stwierdził natomiast, że politycy jego partii mają wrażenie „zarządzania Polską przez lunatyków, osoby, które nie wiedzą, dokąd zmierzają, jaki cel chcą osiągnąć”. Dodał, że Nowoczesna zarzuca politykom PiS niekompetencję i brak odpowiedzialności. „Ta niekompetencja polegająca na nieumiejętności zarządzania państwem widoczna jest właściwie w każdym obszarze” – mówił.

Według Rabieja rząd premier Beaty Szydło obecnie „potyka się o własne nogi”. „Zostały trzy lata, to jest dobra wiadomość, ale te trzy lata chcemy zapełnić bardzo ciężką pracą, aby przedstawić wizję, która daje Polakom nadzieję na to, że możemy wspólnie odsunąć PiS od władzy” – powiedział Rabiej.

Sekretarz klubu Nowoczesnej Monika Rosa powiedziała natomiast, że Nowoczesna była przez miniony rok „twardą opozycją”, m.in. kiedy PiS „zawłaszczał Trybunał Konstytucyjny” czy podczas czarnych marszów w obronie praw kobiet. „Tą opozycją jesteśmy także, kiedy składamy projekty ustaw” – dodała.

Kwestie związane z praworządnością i sądownictwem komentowała wicemarszałek Sejmu, posłanka Nowoczesnej Barbara Dolniak. Jej zdaniem, przez rok „większość parlamentarna zrujnowała nie tylko prawo, ale zasady demokratycznego państwa”. „PiS udowodniło, że w okresie nieprzekraczającym 12 miesięcy Polska stała się niechlubnym przykładem rujnowania podstawowych fundamentów demokracji” – dodała.

Zapowiedziała, że Nowoczesna będzie sprzeciwiać się łamaniu zasad demokracji oraz „złym projektom ustaw”. „W przyszłej kadencji pociągniemy do odpowiedzialności wszystkich tych, którzy naruszają reguły konstytucji, którzy łamią konstytucję” – zaznaczyła. Oceniła również, że każdy z projektów ustaw o Trybunale Konstytucyjnym był niekonstytucyjny.

Według Dolniak negatywne zmiany zachodzą m.in. w prokuraturze wskutek połączenia stanowisk prokuratura generalnego i ministra sprawiedliwości, co jej zdaniem zagraża niezależności prokuratury.

Politycy Nowoczesnej komentowali też politykę społeczno-gospodarczą rządu. Posłanka Paulina Hennig-Kloska rok rządów PiS określiła jako wyraz „chaosu, arogancji, niekompetencji i obłudy”. PiS obiecywał w kampanii wyborczej, że „pieniądze leżą na ulicy” – mówiła. „Tymczasem dziś okazało się, że król jest nagi, że pieniędzy po prostu nie ma, że wprowadzają obszerne programy społeczne bez bezpiecznego źródła finansowania, tak było w przypadku 500+, tak będzie w przypadku obniżenia wieku emerytalnego” – wyliczała.

Według Hennig-Kloski wprowadzenie programów społecznych przez PiS musi doprowadzić do „obciążenia Polaków podatkami”. „Podatek jednolity to kamuflaż, który ma przykryć podwyżki. W kuluarach, raportach nawet już oficjalnych, mówi się o rekomendowanym zlikwidowaniu ulg prorodzinnych, o zlikwidowaniu wspólnego rozliczania się małżonków – to jest skandal, jeżeli mówimy o rządzie, który szedł do wyborów z hasłami wsparcia polskich rodzin” – mówiła. Oceniła również, że obecny stan finansów publicznych jest „tragiczny”. „Pan premier mówił, że zakochał się w budżecie, a mi ręce opadają, kiedy na niego patrzę” – dodała.

Zdaniem posła Michała Jarosa rząd PiS „rozgrzebał polską gospodarkę”. Ocenił, że podatek bankowy, podatek handlowy, którego nie udało się wprowadzić czy zapowiadany projekt jednolitego podatku powoduje niepewność u polskich przedsiębiorców. „Niepewność, brak zaufania, rozgrzebanie polskiej gospodarki doprowadziły do tego, że jedna z najpopularniejszych fraz wyszukiwania w polskim internecie to +Jak założyć firmę w Czechach?” – i to obrazuje podejście PiS-u do polskich przedsiębiorców” – mówił.

Inny poseł Adam Szłapka skrytykował natomiast zarządzanie przez PiS spółkami Skarbu Państwa. „To, z czym mamy do czynienia, jeśli chodzi o obsadzanie spółek Skarbu Państwa, pokazuje skalę moralnego upadku Prawa i Sprawiedliwości” – mówił. Ocenił, że obsadzanie stanowisk w spółkach Skarbu Państwa to bardzo duży problem dla Polski, z którym PiS sobie nie radzi, ponieważ nie ma „ławki rezerwowej, ludzi, którym mogliby zaufać i którzy są kompetentni”.

Politycy Nowoczesnej mówili także o „ideologizacji” życia publicznego, którą ich zdaniem przeprowadza PiS. Wśród kwestii, na które szczególnie wpłynęła „ideologia PiS”, Monika Rosa wymieniła program in vitro, prawa kobiet, medyczną marihuanę, handel w niedzielę. „Każdy aspekt, element od kultury przez edukację, służbę publiczną, państwo jest krok po kroku zawłaszczane przez jedyną słuszną rządzącą ideologię” – mówiła.

Polska stała się krajem, który jest „w sposób dramatyczny penetrowany przez absurdalne pomysły państwa PiS” – wtórował jej poseł Krzysztof Mieszkowski. „Musimy być pewni tego, że będziemy budować państwo odpowiedzialne, które będzie się kierowało kryteriami dialogu i odwoływało się do podstaw społeczeństwa obywatelskiego – tego PiS nie chce, PiS chce państwa katolickiego, kreuje państwo według względów religijnych” – mówił.

Rok temu Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne, zdobywając 235 mandatów poselskich i 61 senackich, co pozwoliło na samodzielne rządy. PKW podała, że w wyborach do Sejmu PiS otrzymało 37,58 proc., PO – 24,09 proc., Kukiz’15 – 8,81 proc., Nowoczesna – 7,60 proc. a PSL – 5,13 proc. Frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 50,92 proc.; do Senatu – 50,91 proc. (PAP)

Categories: Polityka, Polityka, Polska

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*