Hillary Clinton: gdyby nie list szefa FBI, wygrałabym wybory

epa05610806 (FILE) A file photograph dated 26 September 2016 showing Democrat candidate Hillary Clinton debating Republican Donald Trump during the first Presidential Debate at Hofstra University in Hempstead, New York, USA. Media reports on 31 October 2016 state that FBI has obtained a search warrant to search emails found on one of Hillary Clinton's top aides computer.  EPA/PETER FOLEY

Hillary Clinton fot. Peter Foley/EPA

„Gdyby wybory odbyły się 27 października, byłabym dziś waszym prezydentem” – powiedziała we wtorek podczas konferencji w Nowym Jorku z udziałem organizacji kobiecych Hillary Clinton. „Jeśliby szef FBI James Comey nie wystosował listu, wygrałabym” – oceniła.

W najobszerniejszej jak dotąd wypowiedzi na temat kampanii prezydenckiej i wyniku wyborów, jakie odbyły się 8 listopada, rywalka obecnego szefa państwa, Donalda Trumpa w wyborach, wskazała, że do jej porażki przyczynił się list dyrektora FBI Jamesa Comeya wysłany 28 października, na 11 dni przed wyborami, do członków komisji ds. sprawiedliwości Izby Reprezentantów.

Comey napisał w nim, że FBI dowiedziała się o istnieniu maili, które wydawały się mieć związek i mogły okazać się ważne dla dochodzenia. „Zostałem o tym poinformowany wczoraj i zgodziłem się, że FBI musi podjąć odpowiednie kroki (…) by ustalić, czy (maile) zawierają tajne informacje, a także by ocenić ich wagę dla śledztwa” – napisał Comey.

„To nie była doskonała kampania, ale byłam na drodze do zwycięstwa, aż do momentu, gdy Comey napisał list, co zbiegło się z kolejnymi przeciekami opublikowanymi przez portal WikiLeaks” – oceniła Clinton. Jak stwierdziła, „o przegranej zdecydowało ostatnie dziesięć dni kampanii”.

Przypisując kluczowe znaczenie decyzji Comeya o wznowieniu dochodzenia ws. służbowej korespondencji, którą niezgodnie z przepisami była sekretarz stanu prowadziła z prywatnego serwera, Clinton zaznaczyła, że „bierze całą odpowiedzialność za błędy popełnione w trakcie kampanii”.

„To ja była kandydatką. To moje nazwisko było na karcie do głosowania. Jestem w pełni świadoma wyzwań i problemów, w obliczu których staliśmy i błędów, jakie popełniliśmy” – powiedziała, zdradzając jednocześnie, że obecnie jest zajęta pisaniem książki dotyczącej częściowo udziału w wyborach. „Jest to dla mnie bolesny proces” – wyznała.

„Myślę, że do mej porażki przyczyniły się też postawy mizoginistyczne” – dodała Clinton. W jej ocenie prezydent Rosji Władimir Putin był zainteresowany zwycięstwem Donalda Trumpa „i z całą pewnością wpływał na przebieg naszych wyborów, aby osłabić mnie, a pomóc memu rywalowi”.

Była pierwsza dama pozwoliła sobie na kilka uwag krytycznych względem prezydenta Donalda Trumpa, ale – jak zauważa agencja Reutera – nie miało to charakteru totalnego ataku. Powiedziała, że Trump „powinien wysyłać mniej tweetów, a bardziej zająć się wykonywaniem obowiązków”.

Skrytykowała też niedawną wypowiedź Trumpa o możliwości przeprowadzenia bezpośrednich rozmów z głową Korei Płn. Trump oświadczył w poniedziałek, że jest otwarty na spotkanie z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem „w odpowiednich okolicznościach”.

„Nie powinno się oferować takich rzeczy, jeśli wcześniej nie stworzyło się przy współudziale Chin, Japonii i Rosji wspólnego frontu, który pozwoli wywrzeć taką presję na reżim, że zasiądzie przy stole obrad i rozpocznie negocjacje” – powiedziała.

FBI przez prawie rok prowadziła dochodzenie, by ustalić, czy używanie przez Clinton prywatnej skrzynki i serwera do celów służbowych w czasie, gdy była sekretarzem stanu (2009-2013), naraziło na szwank tajemnice państwowe. W lipcu Comey powiedział, że Clinton dopuściła się „skrajnego niedbalstwa”. Słabsze zabezpieczenie prywatnego serwera ułatwia bowiem ewentualne włamanie się do systemu. Jak ustaliła FBI, przez prywatną skrzynkę mailową Clinton przeszło co najmniej 110 wiadomości o statusie „tajne” i teoretycznie mogły mieć do nich dostęp osoby nieuprawnione.

Niemniej jednak dyrektor FBI nie zarekomendował postawienia Clinton zarzutów karnych i zgodnie z tym zaleceniem prokurator generalna Loretta Lynch nie oskarżyła jej o popełnienie przestępstwa.

Na 11 dni przed wyborami prezydenckimi w USA Comey ogłosił, że FBI dotarło do nowych maili i napisał swój słynny list do Kongresu. Dwa dni przed wyborami Comey poinformował, że „na podstawie przeglądu” nowych maili FBI „nie zmienia swoich wniosków, jeśli chodzi o sekretarz Clinton”, tj. nie znajduje podstaw do postawienia demokratce zarzutów karnych.(PAP)

Categories: Ameryka, Polityka, Polityka

Comments

  1. koziolek matolek
    koziolek matolek 3 maja, 2017, 15:18

    co Pindolino ??? Ktos napisal prawde o tobie , wszystko wyszlo na jaw I obwiniasz innych za to…lol Smiechu warte . Calu czas mowila jak to bedzie gdy Donald przegra czy on sie z tym pogodzi atu tym czasem wszystko poszlo w odwrota strone I cezko z tym zyc…
    Niesiedzisz bo kazdy sie boi ruszac gowno ktore by smierdzialo jeszcze bardziej …….

    Reply this comment
  2. obserwator
    obserwator 3 maja, 2017, 18:30

    gdyby prawdy nie opublikowali o niej to by z klamstwem wygrala wybory ? taki jej sposob myslenia?
    drugi juz raz przegrala i jej d..pe zal sciska !
    w wiezieniu powinna juz siedziec !
    a gdzie honor trust i respect do narodu i obywateli ona ma?
    GO TRUMP !!!

    Reply this comment
  3. RP
    RP 3 maja, 2017, 22:32

    Jakbys nie zarla hamburgerow w tyle swojego odzutowca, kiedy w Benghazi gineli Amerykanie, to moze mialabys jakas twarz… W kazym normalym kraju bys juz dawno siedziala.

    Reply this comment
  4. zza kałuży
    zza kałuży 4 maja, 2017, 12:12

    Hi, hi, hi… to już Comey jest dobry?
    *
    Jeszcze wczoraj polonijna szczujnia z Naperville Przez Dwa El zapluwała się z wściekłości i mobilizowała swoich „przemiłych państwo” do protestów przeciwko dyrektorowi Comey za jego uwagi na temat okupacyjnego zachowania Polaków a dzisiaj okazuje się, że nienawiść do „Klintonowej” jest większa?
    *
    Zaprawdę, nic nie może równać się nienawiści jednej kobiety do drugiej.
    *
    A tutaj na forum mamy wysyp uczniów najwiekszego polonijnego rasisty, mizogina, homofoba i ogólnie mówiąc durnia, czyli Rzepkowskiego.

    Reply this comment
    • RP
      RP 4 maja, 2017, 16:58

      To nie kobieta a piesek na smyczy Sorosa, podobnie jak clown obama.

      Reply this comment
  5. Yankes
    Yankes 5 maja, 2017, 00:40

    Jest wielu kosmitow, pracujacych w Polonijnych mediach , ale Rzepkowski to wyjatkowy klakier ( da swoje wyjatkowe show z okazji Dnia Matki) a potem dalej… cynicznie, klamliwie, pogardliwie Facet o zerowym kregoslupie moralnym Ps – Nie interesuja mnie jego poglady polityczne – Jako sluchacz oceniam jego osobowsc i ” warsztat pracy” Zalecam spacery , bez psa- bo moze ludzie czesciej by doceniali piekno czworonoga a w ” realu” wylaczyc sie nie da

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*