Burza po ograniczeniu obstrukcji parlamentarnej w Senacie USA

Burza po ograniczeniu obstrukcji parlamentarnej w Senacie USA

Demokraci doprowadzili do zmiany regulaminu Senatu, by pozbawić Republikanów możliwości stosowania obstrukcji parlamentarnej do blokowania prezydenckich nominacji. Republikanie są oburzeni i ostrzegają, że Demokraci pożałują, gdy znajdą się w mniejszości.

 fot. Jim Lo Scalzo/PAP/EPA

fot. Jim Lo Scalzo/PAP/EPA

Demokraci w Senacie zastosowali w czwartek tzw. opcję nuklearną, czyli użyli manewru proceduralnego, by zmienić regulamin Senatu w celu pozbawienia będącej w mniejszości partii możliwości blokowania prezydenckich nominacji.

Chodzi o zmiany zasad zastosowania procedury obstrukcji parlamentarnej (ang. filibuster) polegającej na przeciąganiu debaty w celu uniemożliwienia głosowania.

W wyniku zmiany regulaminu do przerwania obstrukcji w przypadku nominacji prezydenckich potrzebna będzie teraz zwykła większość 51 senatorów, a nie 60 jak dotychczas. Zmiana nie dotyczy nominacji na sędziów Sądu Najwyższego ani głosowań legislacyjnych. Tu do przerwania obstrukcji nadal wymagane będzie 60 głosów. Niemniej komentatorzy oceniają, że to największa zmiana regulaminu Senatu przynajmniej od dekady i że będzie mieć dalekosiężne konsekwencje.

Demokraci tłumaczą, że zmiana ta to odpowiedź na wyjątkowo częste, mające znamiona sabotażu blokowanie przez Republikanów nominacji Baracka Obamy. Lider demokratycznej większości w Senacie senator Harry Reid przypomniał, że połowa wszystkich przypadków w historii Senatu, kiedy partia mniejszości blokowała nominacje prezydenckie, miała miejsce, od kiedy prezydentem jest Obama. Niektórzy nominowani czekają na głosowanie ponad rok.

Przyjęte stosunkiem 52 do 48 głosów zmiany wywołały ogromną burzę po stronie Partii Republikańskiej, która w całości się im sprzeciwiła. Tylko trzech Demokratów głosowało przeciw.

Partia Republikańska ostrzega, że radykalny krok Demokratów może się w przyszłości obrócić przeciwko nim, kiedy znajdą się w mniejszości. „Mówię do moich przyjaciół po drugiej stronie sali: pożałujecie tego wcześniej niż myślicie” – oświadczył lider republikańskiej mniejszości w Senacie Mitch McConnell.

Republikanie oskarżyli Demokratów o wyrządzenie nieodwracalnej szkody charakterowi instytucji, jaką jest Senat, tylko po to, by „umożliwić partii większościowej robienie tego, co jej się podoba”. „To największa i najbardziej niebezpieczna zmiana zasad obowiązujących w Senacie od czasu, gdy Thomas Jefferson je napisał” – powiedział republikański senator Lamar Alexander.

Piątkowy „New York Times” ocenia natomiast, że zmiana zasad regulaminu „to powrót do demokracji” w Senacie. „Nadużywając procedury filibuster, Republikanie przekroczyli granicę tolerancji i odpowiedzialności” – napisał dziennik w artykule redakcyjnym. Podkreślił, że Demokraci nie mieli wyboru – „musieli zmienić zasady, biorąc pod uwagę, że republikańska obstrukcja parlamentarna osiągnęła ekstremalne rozmiary za czasów administracji Obamy”. Nowojorski dziennik przypomniał, że przez ostatnie pięć lat Republikanie zablokowali zatwierdzenie kilkudziesięciu świetnie wykwalifikowanych kandydatów, w tym kandydatów na szefów agencji federalnych. Zdaniem „NYT” Republikanie blokowali je tylko po to, by podważyć zdolności tych instytucji do pracy.

Zdaniem dziennika „Wall Street Journal” Demokraci pożałują bezprecedensowego kroku, na jaki nie odważyli się Republikanie, gdy mieli większość w Senacie. „Jest tylko jeden sposób, by odwieść Demokratów od złośliwego zachowania: trzeba ich traktować tak, jak oni traktują Republikanów” – radzi gazeta.

Jak podkreślają komentatorzy, od ostatniej dekady obstrukcja parlamentarna stała się narzędziem politycznym nadmiernie wykorzystywanym przez obie partie, w zależności od tego, która znajdowała się w mniejszości. Ostatnie najgłośniejsze przykłady jej użycia to zablokowanie reformy dostępu do broni palnej, a także opóźnianie zatwierdzenia Chucka Hagla na ministra obrony i Johna Brennana na szefa CIA. W tym ostatnim przypadku republikański senator Rand Paul blokował głosowanie, przemawiając bez przerwy ponad 12 godzin.

Obecnie na zatwierdzenie Senatu wciąż czeka 59 kandydatów do władzy wykonawczej oraz 17 do sądownictwa federalnego.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Categories: Ameryka, Polityka, Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*