Z Los Angeles do Paryża – Beckham wraca do Europy?

Kiedyś próbowano sprawdzić czy jest na świecie człowiek, który nie zna tego nazwiska. Po wielu poszukiwaniach w Indiach odnaleziono kobietę, która na pytanie “Kim jest David Beckham?”, odpowiedziała: “Nie mam pojęcia”.  Becks to nie tylko piłkarz, mąż Victorii z Spice Girls, czy też najbardziej rozpoznawalny Brytyjczyk w Stanach, ale przede wszystkim człowiek- instytucja.

fot.Wikipedia/ Czy David Beckham zamieni Los Angeles na Paryż?

Kiedy pięć lat temu LA Galaxy zdecydowało się podpisać  pięcioletni kontrakt z Davidem, opiewający na bagatela – 100 mln dolarów, liczono na zysk nie tylko czysto sportowy, ale na rozpowszechnienie piłki nożnej w USA. Po pięciu latach pobytu Beckhama, można śmiało stwierdzić, że działacze Galaxy dopięli swego. W tym roku Becks i spółka sięgnęli po prymat w lidze nie dając szans Houston.

Lecz nie zwycięstwo w lidze MLS było najważniejsze. Włodarze postawili jasny cel – popularyzacja piłki nożnej. Tutaj liczby mówią za siebie. W pierwszym roku pobytu Beckhama w USA, liga musiała płacić za pokazywanie meczów w telewizji, a już w następnym zainkasowała 10 mln dolarów za prawa do transmisji. Lecz to i tak tylko niewielka część  zysków. W tym roku klub LA Galaxy podpisał dziesięcioletnią umowę z Time Warner Cable na 55 mln dolarów rocznie. Obecnie wartość ekipy z Los Angeles wycenia się na 100 mln dolarów.

Jednak piłka nożna to nie tylko kontrakty czy piłkarze, ale przede wszystkim kibice. Tutaj po raz kolejny widać  jak ważny jest Beckham. W tegorocznych rozgrywkach liczba kibiców wzrosła o blisko 7 proc., dając średnią 17, 872 kibiców na jedno spotkanie. Warto dodać, że jest to wynik lepszy od NBA czy NHL. Nawet  Bruce Arena, trener LA Galaxy, za każdym razem powtarza, jak ważne było sprowadzenie Davida do USA.

Po 5 latach przygody z piłką w MLS Becks nie prezentuje już formy, którą zachwycał grając jeszcze w Manchesterze czy Madrycie, jednak wciąż wydaje się łakomym kąskiem dla europejskich klubów. Kontrakt Beckhama kończy się 31 grudnia tego roku i bardzo prawdopodobne, że opuści Amerykę. Sam  wielokrotnie mówił, że chciałby zakończyć karierę w jego ukochanym klubie – Manchesterze United.  Jednak to nie Manchester widzi go w swoich szeregach, a francuskie PSG. Paryski klub został wykupiony w tym roku przez bardzo majętnego i ekscentrycznego Katarczyka. Nowy właściel, Nasser El-Khelaifi od początku zaznaczał, że pieniądze nie mają dla niego żadnego znaczenia, a liczy sie tylko sukces. A, że tam właśnie może trafić Beckham przemawia także fakt, że dyrektorem sportowym PSG jest Leonardo, bardzo dobry znajomy Davida z Milanu.

Czy plotka o odejściu Daivda Beckhama z Los Angeles jest prawdziwa? Sam Becks zaprzecza wszystkim doniesieniom, choć  to u celebryty o niczym nie przesądza. Czy najpopularniejszy na świecie piłkarz jest w stanie podnieść  poziom sportowy PSG?  Trudno to dziś przewidzić, jedno jest jednak pewne – liga francuska pod względem marketingowym może tylko zyskać.

Marcin Panas

Categories: Polecamy, Sport

Comments

  1. kicia
    kicia 28 grudnia, 2011, 17:17

    no, ja tez jestem ze swiata i, niestety tego gentlemena nie znam … )

    Reply this comment
  2. klim z chicago
    klim z chicago 28 grudnia, 2011, 17:26

    ja jestem jak ta kobieta z Indii(a swoja droga to fajny nick sobie zrobie tak jak tu niektorzy maja po pare:kobieta z Indii) i tez moge powiedziec ze „nie mam pojecia”,nie slyszalem o takim pilkarzu, a pisza ze najslynniejszy, slyszalem wprawdzie o paru takich jak Deyna, Lubanski,Boniek, Tomaszewski, a z zagranicznych to o Maradonie i Pele.

    Reply this comment
  3. David_Beckham
    David_Beckham 28 grudnia, 2011, 22:54

    Klimek chcesz w kly? pepsi bardziej znana niz ja?

    Reply this comment
  4. kobieta z Indii
    kobieta z Indii 29 grudnia, 2011, 09:56

    Beck Hamie ja nie wierzysz to przyjedz do nas do Indii, przekonasz.

    Reply this comment
  5. ACE
    ACE 29 grudnia, 2011, 10:46

    Klim- ciekawostka… David jest od kilku lat twarza marketingowa Pepsi, jego podobizna wielokrotnie znajdowala sie na etykietach Pepsi…wiec mimochodem znajac Pepsi musialas poznac Beckhama, chyba ze w Indiach macie Pepsi bez etykiet…:-) pozdrawiam

    Reply this comment
  6. klim z chicago
    klim z chicago 29 grudnia, 2011, 11:30

    Pepsi nie pijam, ale w sklepie ja widuje, jednak nie widze na etykietkach zadnej twarzy tylko takie kolko z trzema kolorami.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*