Na obywatelstwo nigdy nie jest za późno

Joaquin Arciago Guzman do USA przyjechał w 1928 roku aby zbierać warzywa na jednej z farm w Kalifornii. Pochodzący z Filip imigrant ma dziś 102 lata i właśnie został amerykańskim obywatelem. W ciągu ostatnich 50 lat 27 osób powyżej setnego roku życia ślubowało wierność Stanom Zjednoczonym.

fot. U.S. Navy - Mass Communication Specialist 3rd Class Brian Gaines

Joaquin Arciago Guzman do USA przyjechał jako 18-latek w 1928 roku . Na farmie w Kalifornii za 40 centów za godzinę zbierał sałatę i kapustę. Do Filipin wrócił po 10 latach. Tam poznał swoją żonę Paz i tam założył rodzinę, z którą powrócił do Stanów Zjednoczonych w 1984 roku. Członkowie rodziny Guzmanów szybko złożyli aplikacje o obywatelstwo USA i dostali upragnione amerykańskie paszporty. Z jednym wyjątkiem. Joaquin Guzman ze złożeniem wniosku czekał aż do 2012 roku. W środę, w wieku 102 lat ślubował nareszcie wierność Stanom Zjednoczonym. „Jestem bardzo szczęśliwy” – przyznał po uroczystej ceremonii w West Hollywood wzruszony staruszek.

Zobacz także: Amerykańskie obywatelstwo oddam

Joaquin Guzman nie jest jednak najstarszą osobą, która przeszła proces naturalizacji i otrzymała amerykański paszport. W 1997 roku obywatelką USA została pochodząca z Turcji Manik Bokchalian. Kobieta miała 117 lat.

Przedstawiciele urzędu imigracyjnego (USCIS) przyznają, że przypadki stulatków zostających obywatelami USA są rzadkie. W ciągu ostatnich 50 lat 27 osób powyżej setnego roku życia otrzymało oficjalne certyfikaty potwierdzające, że zostali amerykańskimi obywatelami.
W imigracyjnych statystykach nie brakuje jednak aplikantów powyżej 80. , nawet 90. roku życia. Urzędnicy USCIS przyznają, że to najlepszy dowód na to, że a zdobycie amerykańskiego obywatelstwa nigdy nie jest za późno. O ile posiadania tzw. zielonej karty pozwala legalnie żyć i pracować w USA, to jednak rezydenci wciąż mogą być ze Stanów Zjednoczonych deportowani. Amerykańskie obywatelstwo daje nie tylko prawo głosowania i paszport, ale także przyszłość wolną od obaw o ewentualną deportację.

Zobacz także: Bachmann rezygnuje ze szwajcarskiego paszportu

fot. Greg Hernandez/ W gronie świeżo upieczonych obywateli znalazł się francuski aktor Gilles Marini

W ceremonii złożenia przysięgi Joaquinowi Guzmanowi towarzyszyli jego krewni , wśród nich siostrzenica Elizabeth Guzman. Żona staruszka, Paz nie doczekała tej chwili. Zmarła w 2007 roku w wieku 89 lat.
„To smutne, że nie ma jej dziś z nami, bo Paz bardzo czekała na ten momen, by jej mąż został amerykańskim obywatelem” – mówi Elizabeth Guzman. Jej teść nigdy nie wyznał rodzinie, dlaczego tak długo zwlekał ze złożeniem aplikacji.

Wśród 7 300 osób, które zostały obywatelami USA podczas ceremonii w West Hollywood był także popularny aktor Gilles Marini. Francuz, który do USA przyjechał w 2002 roku, przyznał że moment złożenia przysięgi i odśpiewania amerykańskiego hymnu był dla niego niezwykle wzruszający.
„To koniec jednej podróży i początek innej. Ciężko pracowałem na to, aby się dziś tutaj znaleźć” – powiedział dziennikowi Los Angeles Daily News francuski aktor. Gilles ma za sobą trwająca 10 lat drogę przez amerykański system imigracyjny: od wizy pracowniczej po obywatela USA.

Wszystkim świeżo upieczonym obywatelom USA – bez względu na wiek – gratulujemy!

mp

Categories: Polecamy, Wydarzenia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*