Dane z rynku pracy. Szklanka w połowie pełna czy pusta?

Od trzech miesięcy słyszeliśmy o stałym wzroście na rynku pracy aż nadszedł moment zastanowienia, gdy Departament Pracy poinformował, że w USA przybyło w marcu zaledwie 120 tysięcy nowych etatów – połowę mniej niż przewidywano.

fot. Najnowsze dane z rynku pracy studzą optymistyczne prognozy stabilnego wzrostu gospodarczego w USA

Analitycy przewidywali czwarty miesiąc z rzędu ze wzrostem na poziomie ponad 200 tysięcy etatów. Tymczasem dane resortu pracy wykazały najniższy wzrost w zatrudnieniu od października 2011 roku.

Bezrobocie spadło nieznacznie do 8,2 procent, ale dlatego że wielu bezrobotnych przestaje aktywnie szukać pracy.

Największe spadki w zatrudnieniu odnotował w marcu rynek handlu detalicznego, gdzie ubyło 33,800 miejsc pracy. Co ciekawe, badania pokazują, że z rynku wypadło w marcu 136 tys. białych kobiet (ze 164 tys. wszystkich pracowników). Najlepiej poradziły sobie branża produkcyjna (głównie samochodowa), usługi profesjonalne (audyt, doradztwo podatkowe/księgowe/prawne, public relations etc.), branża gastronomiczna oraz rynek zdrowia.

Czytaj: W jakich stanach najszybciej przybędzie miejsc pracy?

Choć łącznie od początku roku w USA przybyło 850 tysięcy etatów, Ben Bernanke, szef Rezerwy Federalnej, podkreśla, że do wzrostu potrzebne są stałe wydatki konsumpcyjne (stanowiące 70 proc. PKB USA).

Gospodarcze raporty z USA pilnie śledzą nie tylko światowe rynki, ale i sztab prezydenta Baracka Obamy, dla którego to kwestia „być albo nie być” w wyborach prezydenckich. W odpowiedzi na raport Biały Dom podał, że „wciąż jest wiele do zrobienia”.

Z 8,8 mln stanowisk pracy zlikwidowanych przez kryzys finansowy, udało się odzyskać około 3,6 miliona. Bezrobotnych pozostaje 12,7 mln Amerykanów, z czego 42,5 proc. dłużej niż pół roku.

as

Zobacz też: Rynek pracy kurczy się, bo Amerykanie dają za wygraną

Categories: Gospodarka, Polecamy

Comments

  1. Rysiu
    Rysiu 7 kwietnia, 2012, 13:03

    Doprawdy nie wiem kim jest osoba i autor powyzszego artykulu, podisujaca sie „as”… Jedno jest pewne, autor „zapomnial” dodac wiele faktow, ktore maja dramatyczny wplyw na procent bezrobocia. As nie podaje danych na temat bezrobocia w sektorze panstwowym, co jak wiadomo wszem i wobec jest w stadium wzrostu. Faktem jest rowniez to, ze stan bezrobocia w sektorze prywatnym maleje…
    As najwyrazniej pragnie cos przekazac – ja personalnie nie jestem pewien, czy mu/jej sie to udalo…

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*